Wydawało się, że premiera Lego Horizon Adventures na Nintendo Switch była logicznym krokiem – gra idealnie pasuje do tej konsoli. Okazuje się jednak, że jej pojawienie się na platformie Nintendo wynikało z decyzji firmy Lego, która wymusiła wydanie multiplatformowe. Sony początkowo planowało premierę wyłącznie na PS5.
Sony postrzegało Nintendo jako konkurencję
Według doniesień Sony początkowo chciało, aby Lego Horizon Adventures było dostępne tylko na PS5. Japoński gigant postrzega Nintendo jako bezpośrednią konkurencję i w swojej strategii często stara się utrzymać ekskluzywność najważniejszych tytułów dla własnej platformy. Tak było w przypadku Horizon Zero Dawn i Horizon Forbidden West, które najpierw trafiły na PS4 i PS5, a na PC dopiero po wielu miesiącach.
Plotki o tym, że Lego Horizon Adventures będzie tytułem ekskluzywnym na PS5, krążyły już przed premierą. James Windeler z Guerrilla Games wskazywał, że produkcja świetnie pasuje do Nintendo Switch, jednak wewnętrzne nastawienie Sony było inne. Gdyby wydanie zależało tylko od producenta PlayStation, gra najprawdopodobniej byłaby tytułem na wyłączność – przynajmniej czasowo.
Grupa Lego wymusiła wydanie multiplatformowe
Kluczową rolę w tej sytuacji odegrała Grupa Lego. Doniesienia sugerują, że Lego Horizon Adventures trafiło na Switcha między innymi dlatego, że zostało to narzucone przez duńskiego producenta klocków. Lego, jako właściciel marki i kluczowy partner, miało inne plany niż Sony.
Firma Lego tradycyjnie wydaje swoje gry na wielu platformach, aby dotrzeć do jak największej grupy dzieci i rodzin. Ograniczenie dostępności tylko do PS5 zmniejszyłoby potencjalną sprzedaż. Dlatego Lego wymogło premierę na wielu urządzeniach. Gra ukazała się na Nintendo Switch 14 listopada 2024 roku, a jej debiut na pozostałych platformach nastąpił w tym samym czasie. Ta decyzja pokazuje, że nawet dla takiego giganta jak Sony współpraca z tak wpływową marką jak Lego wymaga kompromisów.
Zmiany w strategii ekskluzywności Sony
Sytuacja z Lego Horizon Adventures jest szczególnie interesująca w kontekście szerszych zmian w strategii Sony. Po kilku latach eksperymentów z portami na PC japoński gigant rozważa powrót do dawnej koncepcji gier na wyłączność dla PlayStation.
Sony zauważyło, że szybkie porty na PC mogą negatywnie wpływać na sprzedaż konsol PS5. Gracze, mając wybór, czasem rezygnują z zakupu PlayStation, jeśli wiedzą, że gra trafi również na komputery. W przypadku dużych tytułów single-player Sony prawdopodobnie wróci do modelu długiej ekskluzywności.
Co ciekawe, strategia ta nie będzie dotyczyć wszystkich produkcji. Gry wydawane przez Sony, ale tworzone przez studia zewnętrzne, mogą nadal trafiać na PC. Zmiany najbardziej odczują wewnętrzne studia PlayStation.
Wpływ na rynek i konkurencję z Xboksem
Decyzja Lego i cała sytuacja z Lego Horizon Adventures obnażają pewną słabość modelu ekskluzywności Sony w obliczu współpracy z dużymi partnerami. Microsoft ze swoją marką Xbox od dawna prowadzi bardziej otwartą politykę, wydając tytuły równocześnie na konsolę i PC, a często także na inne platformy. Presja ze strony partnerów, takich jak Lego, może wymusić na Sony większą elastyczność w przyszłości.
W kontekście planów dotyczących kolejnej generacji konsol Sony chce chronić pozycję PlayStation. Ekskluzywność głównych tytułów to jeden ze sposobów na utrzymanie przewagi. Lego Horizon Adventures było wyjątkiem, który powstał dzięki stanowczości firmy Lego.
Czy ekskluzywność powróci?
Premiera Lego Horizon Adventures na Switcha to dowód na to, że nawet w przypadku tak silnej marki jak Sony partnerzy biznesowi mogą mieć ostatnie słowo. Dla graczy oznaczało to większy wybór, a dla Sony – konieczność zmiany planów.
W przyszłości możemy częściej obserwować takie sytuacje, gdy wpływowi partnerzy, szczególnie w projektach familijnych, będą naciskać na wydania multiplatformowe. Jednak w przypadku flagowych blockbusterów single-player Sony najprawdopodobniej utrzyma model ekskluzywności. Powrót do tej strategii ma chronić sprzedaż konsol i budować wartość platformy.
Lego Horizon Adventures pozostanie więc ciekawym studium przypadku – gry, która dzięki firmie Lego trafiła tam, gdzie Sony początkowo jej nie planowało. Przypomina to, że w branży gier ostateczny kształt projektu często zależy nie tylko od twórców czy producenta sprzętu, ale także od partnerów biznesowych i ich wizji.

Dodaj komentarz