Kategoria: Gry Wideo

  • Diablo 4: Lord of Hatred przywraca legendarne rozwiązania z Diablo 2. Nowy system craftingu i Kostka Horadrimów

    Diablo 4: Lord of Hatred przywraca legendarne rozwiązania z Diablo 2. Nowy system craftingu i Kostka Horadrimów

    Blizzard szczegółowo przedstawił zmiany w systemie łupów, które wejdą w życie w Diablo 4: Lord of Hatred. Od 28 kwietnia 2026 roku gracze na konsolach Xbox Series X|S oraz innych platformach będą mogli ponownie korzystać z przedmiotów w stylu Kostki Horadrimów znanej z Diablo 2. Studio przywraca mechanikę, która ma szansę całkowicie odmienić endgame, sprawiając, że nawet zwykłe, białe dropy staną się cennym łupem.

    Kluczowe informacje o zmianach

    • Powrót przedmiotów niskiej jakości – białe i niebieskie itemy będą miały szansę na wylosowanie potężnych afiksów, które dotąd były zarezerwowane tylko dla legendarnych przedmiotów.
    • Nowy artefakt rzemieślniczy inspirowany Kostką Horadrimów umożliwi ulepszanie, przekształcanie i łączenie przedmiotów zgodnie z opracowanymi recepturami.
    • Filtr łupów pozwoli na wyświetlanie tylko przedmiotów z wybranymi statystykami, co zredukuje wizualny chaos i ułatwi podejmowanie decyzji.
    • Premiera 28 kwietnia 2026 roku na Xbox Series X|S, PC, PS4 i PS5 – wraz z nowymi klasami, podniesionym limitem poziomu do 70 oraz przebudowanymi drzewkami umiejętności.

    Zmiany w systemie łupów – dlaczego Blizzard wprowadza nowości

    Obecnie endgame Diablo 4: Lord of Hatred polega głównie na ignorowaniu przedmiotów, które nie świecą na pomarańczowo. Colin Finer, odpowiedzialny za systemy w grze, przyznał, że obecny system stał się monotematyczny. „Gra straciła na różnorodności. Gracze przyzwyczajają się do jednego koloru, co sprawia, że całość traci teksturę" – powiedział. Dlatego w Diablo 4: Lord of Hatred każdy przedmiot będzie mógł mieć większy afiks (greater affix), czyli mocną właściwość, którą dotychczas widywaliśmy tylko na legendarnym ekwipunku.

    To oznacza, że nawet białe czy niebieskie przedmioty, które wypadają z potworów, mogą stać się potencjalnymi ulepszeniami. Jeśli znajdzie się egzemplarz z pożądanym greater affix, można go umieścić w nowym artefakcie i ulepszyć do jakości legendarnej. Gracze będą przeszukiwać dropy w poszukiwaniu konkretnych statystyk, zamiast bezmyślnie rozmontowywać nieprzydatne przedmioty.

    Kostka Horadrimów w nowej odsłonie

    Sercem systemu craftingu będzie artefakt przypominający Kostkę Horadrimów z Diablo 2. To mroczna, gotycka wersja magicznego stołu rzemieślniczego. Wrzucamy do niego przedmioty i materiały, aby uzyskać coś nowego. Znane przepisy obejmują:

    • połączenie trzech identycznych unikalnych przedmiotów w jeden nowy unikat tego samego typu,
    • przemianę zwykłego (białego) przedmiotu w unikat o tym samym rodzaju – to znaczne ułatwienie w zdobywaniu potężnego wyposażenia,
    • ulepszanie przedmiotów z greater affix do rangi legendarnych.

    Dodatkowym elementem ryzyka jest transfiguracja. Po znalezieniu odpowiedniego przedmiotu gracz może zaryzykować i wylosować dodatkowe efekty, co wiąże się z zablokowaniem dalszych modyfikacji. Mechanika przypomina system sanktyfikacji z jedenastego sezonu i, choć efekty nie będą tak ekstremalne, mogą znacząco wzmocnić ekwipunek.

    Twórcy nie wykluczają również, że w niektórych przypadkach będzie możliwe stworzenie przedmiotów mitycznych, chociaż szczegóły tej mechaniki pozostają tajemnicą.

    Filtr łupów i koniec monotonii

    Filtr łupów i koniec monotonii

    Wraz z dodatkiem pojawi się zaawansowany filtr łupów, który pozwoli ustawić widoczność przedmiotów według wybranych statystyk. Jeśli ktoś potrzebuje wyłącznie premii do trafień krytycznych, gra będzie wyróżniać tylko takie dropy, a inne przygaszać. To rozwiązanie idealnie współgra z nowym systemem craftingu, w którym nawet biały item z odpowiednim greater affix może stać się celem polowania.

    Blizzard nie planuje zmniejszać liczby wypadających przedmiotów. „Wciąż będzie mnóstwo rzadkich i wartościowych dropów, które wykorzystamy w transmutacji. Nie usuwamy łupów z gry – sprawiamy, że stają się bardziej skoncentrowane i znaczące" – dodał Finer.

    Nowe klasy, drzewka umiejętności i limit 70

    Nowe klasy, drzewka umiejętności i limit 70

    Diablo 4: Lord of Hatred to nie tylko rzemiosło. Dodatek wprowadzi dwie nowe klasy: powracającego Paladyna oraz jeszcze nieujawnioną profesję. Drzewka umiejętności wszystkich ośmiu klas zostaną przebudowane, oferując do dwunastu unikalnych konfiguracji na każdą umiejętność (wobec obecnych dwóch). Limit poziomów wzrośnie do 70, a dla weteranów przygotowano dodatkowe poziomy trudności.

    Kiedy i na czym zagramy

    Diablo 4: Lord of Hatred zadebiutuje 28 kwietnia 2026 roku na konsolach Xbox Series X|S, a także PC, PlayStation 4 i PlayStation 5. Jeśli Blizzard wprowadzi obiecane zmiany, dodatek ma szansę przywrócić dawną magię łupów i craftingu, za którą gracze tęsknią od czasów Diablo 2. O tym, czy każdy drop znów będzie ekscytować, przekonamy się już za kilka tygodni.


    Źródła

  • Klockowe Mario i Luigi podbijają świat – a co z zestawami LEGO inspirowanymi grami na Xbox?

    Klockowe Mario i Luigi podbijają świat – a co z zestawami LEGO inspirowanymi grami na Xbox?

    Firma LEGO kontynuuje współpracę z Nintendo. Po sukcesie zestawu LEGO Super Mario: Mario & Standard Kart, który zadebiutował wiosną 2025 roku, do sprzedaży trafia nowy model wyścigowy, w którym główną rolę odgrywa Luigi z bolidem Mach 8. Kolekcjonerzy i fani Mario Kart już składają zamówienia w przedsprzedaży, które biją rekordy. Niestety, dla posiadaczy konsol Xbox ta wiadomość jest rozczarowująca – mimo dużego potencjału, Microsoft wciąż nie ma oficjalnych zestawów LEGO opartych na swoich popularnych markach. Czy nadszedł czas na zmiany? Przyjrzyjmy się faktom.

    Kluczowe informacje o nowym zestawie LEGO Super Mario

    • Zestaw #72050 nosi nazwę Mario Kart – Luigi i Mach 8 i jest przeznaczony dla osób powyżej 18. roku życia.
    • W zestawie znajduje się 2234 klocki, z których można zbudować figurkę Luigiego oraz jego pojazd, a całość umieszczona jest na specjalnej podstawce ekspozycyjnej.
    • Oficjalna cena w sklepie LEGO wynosi 779,99 zł, a premiera zaplanowana jest na 1 kwietnia – przedsprzedaż rozpoczęła się wcześniej.
    • To już drugi zestaw z serii Mario Kart w ofercie LEGO, po modelu z Mario i Standard Kart (#72037), który zawierał 1972 elementy i został przyjęty entuzjastycznie.

    Sukces LEGO i Nintendo – przepis na kolekcjonerski hit

    Współpraca LEGO z Nintendo trwa od 2020 roku i z każdym rokiem się rozwija. Początkowo koncentrowała się na interaktywnych zestawach dla dzieci z elektroniczną figurką Mario, ale szybko rozszerzyła się o serie dla dorosłych fanów, w tym realistyczne modele z Mario Kart. To odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie rynku na ekskluzywne gadżety, które łączą nostalgię z wysoką jakością wykonania. Zainteresowanie jest tak duże, że LEGO zapowiedziało premierę klasycznej minifigurki Mario na 2027 rok, a pojawiają się także plotki o figurkach Luigiego, Yoshiego czy Bowsera.

    Nintendo umiejętnie łączy swoje IP z produktami lifestyle’owymi, a LEGO jest naturalnym partnerem. Gry z serii Mario Kart, dostępne wyłącznie na konsolach Nintendo, sprzedały się w dziesiątkach milionów egzemplarzy, co sprawia, że zestawy mają dużą szansę na sukces. A co z ekosystemem Xbox, który również ma globalną społeczność i wiele kultowych postaci? Dlaczego fani Microsoftu nie mają podobnych możliwości?

    Xbox i świat klocków – historia straconych szans

    Xbox i świat klocków – historia straconych szans
    Źródło: images.gram.pl

    Na półkach sklepowych można znaleźć serie LEGO powiązane z PlayStation (np. zestawy z Horizon Forbidden West) oraz z Nintendo. Xboxa tam brakuje. Czy to oznacza, że gry na konsolach Microsoftu nie zasługują na podobne traktowanie? Wręcz przeciwnie – uniwersum Xbox ma wiele tytułów, które mogłyby być przeniesione do świata klocków.

    Pod szyldem Xbox Game Studios powstają marki takie jak Halo, Gears of War, Forza Horizon, Sea of Thieves, Psychonauts czy Perfect Dark. Każda z nich ma oddanych fanów, a ich światy oferują ikoniczne pojazdy, lokacje i postaci, które mogłyby stać się hitami w formie zestawów LEGO. Wyobraźmy sobie zestaw z Warthogiem i Master Chiefem, gokart z Forzy Horizon z festiwalu w Meksyku, albo piracki statek z Sea of Thieves z figurką Kapitana Flamehearta. To brzmi jak świetny pomysł.

    Niestety, dotychczas jedyną poważniejszą próbą zaistnienia Xboxa w świecie konstrukcyjnych zabawek była współpraca z firmą Mega Bloks, która wypuściła serię osadzoną w uniwersum Halo. Zestawy te, choć doceniane przez fanów, nigdy nie zdobyły takiej popularności jak produkty LEGO. Brakuje także spójnej strategii – Microsoft nie dostrzega potencjału marketingowego i emocjonalnego, jaki niosą za sobą oficjalne klockowe adaptacje.

    Które gry na Xbox zasługują na własną linię LEGO?

    Gdyby Microsoft zdecydował się podążyć śladem Nintendo i Sony, wybór tytułów byłby ogromny. Oto krótka lista propozycji, które mogłyby odnieść sukces:

    • Halo Infinite – seria FPS-ów. Warthog, Pelikan, pierścień Zeta Halo, a także figurki Master Chiefa, Arbitera i Cortany. To mogłoby być flagowe zestaw dla dorosłych kolekcjonerów.
    • Forza Horizon 5 – festiwal motoryzacyjny w Meksyku to raj dla fanów motoryzacji. Zestawy mogłyby łączyć modele aut (Bugatti, Ferrari) z elementami krajobrazu i figurkami kierowców.
    • Sea of Thieves – pirackie przygody w otwartym świecie. Galeon z ruchomymi żaglami, postacie Gracza, szkielety i legendarny Kraken – taki zestaw miałby duże szanse na sprzedaż.
    • Gears of War – brutalna saga o walce z Szarańczą mogłaby być zaskakująco atrakcyjna w formie klocków. Lancele, bunkry, a przede wszystkim potężne pancerze COG i przeciwnicy – to mogłoby przyciągnąć starszych fanów.
    • Psychonauts 2 – nieco bardziej niszowa, ale barwna i kreatywna produkcja. Psychodeliczne lokacje i postacie Raza czy Loboto byłyby gratką dla miłośników oryginalnych zestawów.

    Każda z tych gier to bogaty świat, który w rękach projektantów LEGO mógłby rozkwitnąć w formie zestawów zarówno dla dzieci, jak i dla kolekcjonerów.

    Dlaczego Microsoft powinien wreszcie zainwestować w klocki?

    To połączenie marketingu, sprzedaży i budowania więzi z graczami. Zestawy LEGO generują przychody z licencji oraz wzmacniają świadomość marki, trafiając do osób, które na co dzień nie grają. Dzieci budujące Warthoga z tatą mogą w przyszłości wybrać Xboxa jako swoją pierwszą konsolę. Dorośli fani, którzy ozdobią półkę modelem z ukochanej gry, stają się bardziej lojalni.

    Są sygnały, że coś może się zmienić. W 2023 roku LEGO wypuściło zestaw inspirowany grą Minecraft – choć to tytuł multiplatformowy, jego właścicielem jest Microsoft. Być może to pierwszy krok do głębszej integracji. Pojawiają się także plotki o nowych liniach LEGO dla dorosłych, gdzie coraz częściej sięga się po licencje z gier wideo. Jeśli trend się utrzyma, Xbox nie może dłużej stać z boku.

    Póki co, widząc premierę Luigi i Mach 8, fani Xboxa mogą odczuwać zazdrość. Klockowe Mario i Luigi ścigają się na biurkach, a my wciąż czekamy na zestaw, który pozwoli nam powiedzieć: „To jest gra, w którą gram na Xbox”. Miejmy nadzieję, że przedstawiciele Microsoft Gaming i LEGO w końcu usiądą do rozmów – bo wyobraźnia graczy już dawno wyprzedziła rzeczywistość.


    Źródła

  • Nowy Yoshi nie dla Xbox – oto co zamiast niego mogą ograć posiadacze konsol Microsoftu

    Nowy Yoshi nie dla Xbox – oto co zamiast niego mogą ograć posiadacze konsol Microsoftu

    Sympatyczny zielony dinozaur Yoshi powraca w grze Yoshi and the Mysterious Book, która właśnie trafiła do przedsprzedaży. Niestety, fani konsol Microsoftu nie będą mogli w nią zagrać, ponieważ tytuł jest dostępny wyłącznie na Nintendo Switch 2 i zadebiutuje 21 maja 2026 roku. Cena w polskich sklepach wynosi obecnie około 259 zł. To kolejny przypadek, gdy interesująca platformówka omija Yoshi.

    Kluczowe fakty o nowej grze z Yoshim

    • Yoshi and the Mysterious Book to platformówka książkowa, w której Yoshi eksploruje strony mówiącej księgi imieniem Mr. E.
    • Gra łączy trójwymiarowego bohatera z dwuwymiarowymi planszami stylizowanymi na rysunki i papierowe motywy.
    • Premiera została wyznaczona na 21 maja 2026 roku i tytuł ukaże się tylko na Nintendo Switch 2.
    • Produkcja jest skierowana głównie do młodszych graczy, oferując przystępne tempo i prostszą mechanikę.
    • Za rozgrywkę odpowiada Nintendo, które nie planuje wydawania gry na innych platformach.

    Co tracimy – następca Crafted World

    Yoshi and the Mysterious Book to duchowy spadkobierca wydanego w 2019 roku Yoshi's Crafted World. Tamta gra zebrała pozytywne recenzje, chwalono ją za uroczy styl wizualny i pomysłowe poziomy. Nowa odsłona wprowadza motyw książki.

    Fabuła opowiada o tym, jak na wyspie Yoshiego z nieba spada niezwykła, mówiąca księga o imieniu Pan Encyklopedia. W jej wnętrzu kryją się opisy tajemniczych stworzeń. Dinozaur postanawia wejść do środka i pomóc w zbadaniu tych dziwnych istot. W trakcie zabawy gracze odkrywają kolejne stwory i zapisują swoje obserwacje.

    Rozgrywka łączy klasyczną platformówkę z aktywnościami takimi jak zrywanie dmuchawców. Styl wizualny robi wrażenie – Yoshi jest trójwymiarowy, a plansze przypominają dwuwymiarowe rysunki. Całość wygląda jak ilustrowana książka dla dzieci. Szkoda tylko, że to wszystko pozostanie poza zasięgiem posiadaczy konsol Microsoftu.

    Co zamiast Yoshiego? Platformówki dostępne na Xbox

    Co zamiast Yoshiego? Platformówki dostępne na Xbox
    Źródło: images.gram.pl

    Skoro Yoshi nie trafi na Xbox, warto przypomnieć sobie, co ciekawego w tym gatunku oferuje platforma Microsoftu. Jest w czym wybierać, szczególnie jeśli szukacie czegoś dla siebie albo młodszych graczy.

    • New Super Lucky's Tale to najbliższy odpowiednik przygód Yoshiego. Kolorowa platformówka 3D z sympatycznym liskiem w roli głównej oferuje mnóstwo prostych, ale wciągających poziomów. Gra jest dostępna w Game Passie, więc można ją sprawdzić bez dodatkowych kosztów.

    • Psychonauts 2 to propozycja dla tych, którzy szukają lepszej historii. Produkcja Double Fine łączy platformówkę 3D z unikalnym stylem artystycznym i humorem. Nie jest tak prosta jak Yoshi, ale nastolatki i dorośli świetnie się w niej odnajdą.

    • Spyro Reignited Trilogy to remaster trzech klasycznych odsłon przygód fioletowego smoka. Czysta platformówka 3D, która mimo upływu lat trzyma się świetnie. Poziomy są kolorowe, a rozgrywka satysfakcjonująca.

    • Crash Bandicoot 4: It's About Time stawia na większe wyzwanie. To platformówka wymagająca precyzji, ale dająca mnóstwo frajdy. Na Xbox dostępna jest też cała trylogia Crash Bandicoot N. Sane Trilogy.

    Warto również zwrócić uwagę na mniejsze tytuły jak Unravel Two, gdzie sterujemy postaciami z włóczki i rozwiązujemy zagadki w pięknych, skandynawskich krajobrazach. Albo Rayman Legends – starsza, ale wciąż fantastyczna platformówka 2D od Ubisoftu.

    Czy Yoshi doczeka się podobnej gry?

    Mało prawdopodobne, by Yoshi kiedykolwiek pojawił się na konsolach Microsoftu. Nintendo od lat trzyma swoje marki blisko siebie i nie wypuszcza ich na obce platformy. Podobnie było z Yoshi's Crafted World, które również pozostało exclusive'em.

    Microsoft inwestuje w gry dla młodszych graczy – wystarczy spojrzeć na nadchodzące produkcje czy rozwój Game Passa, gdzie co miesiąc pojawiają się nowe tytuły familijne. Każda platforma ma swoje mocne strony, a Yoshi radzi sobie całkiem nieźle, nawet bez zielonego dinozaura.

    A jeśli tęsknicie za podobnym klimatem, New Super Lucky’s Tale czeka na was w Game Passie.


    Źródła

  • Demo Pragmaty przekracza 2 miliony pobrań — wielki sukces Capcomu jeszcze przed premierą

    Demo Pragmaty przekracza 2 miliony pobrań — wielki sukces Capcomu jeszcze przed premierą

    Capcom ogłosił, że wersja demonstracyjna nadchodzącej gry sci-fi Pragmata osiągnęła 2 miliony pobrań, a tyle samo osób dodało tytuł do swojej listy życzeń. Te dane zostały udostępnione przez japońskiego wydawcę na kanałach społecznościowych gry, który podziękował graczom za pozytywny odzew. Sukces jest tym bardziej zaskakujący, ponieważ produkcja miała wiele opóźnień, a konkretna data premiery została potwierdzona dopiero niedawno.

    Kluczowe fakty o sukcesie dema Pragmaty

    • Ponad 2 miliony pobrań wersji demonstracyjnej „Sketchbook” na wszystkich platformach
    • Równa liczba wpisów na listy życzeń — dokładnie tyle samo graczy czeka na premierę
    • Demo dostępne za darmo na PC, a wersje konsolowe będą dostępne wkrótce
    • Gra zmierza na Xbox Series X/S, obok PlayStation 5, PC i Nintendo Switch 2
    • Premiera przesunięta na 17 kwietnia 2026 — tydzień wcześniej niż pierwotnie planowano

    Co takiego oferuje demo „Sketchbook”?

    Wersja demonstracyjna zatytułowana „Sketchbook” wprowadza graczy w intrygującą historię. Gracz wciela się w astronautę Hugha Williamsa, który wraz z androidową towarzyszką Dianą musi przedostać się przez zimną księżycową stację badawczą. Gra łączy dynamiczną strzelankę trzecioosobową z elementami logicznymi.

    W rozgrywce kluczowa jest współpraca między bohaterami. Hugh odpowiada za walkę, natomiast Diana wykorzystuje swoje umiejętności hakerskie, aby manipulować systemami pancerza przeciwników. Dzięki temu tworzy luki w ich obronie, co daje graczowi szansę na zadanie decydujących ciosów. Taki system angażuje różne umiejętności gracza i odróżnia Pragmatę od innych gier w tym gatunku.

    Demo obsługuje obecnie język angielski i japoński, a pełna wersja gry ma być dostępna w innych językach. Należy również pamiętać, że niektóre funkcje mogą różnić się od finalnej edycji — to standardowa praktyka przy tego typu przedpremierowych pokazach.

    Droga na rynek — od tajemniczego projektu do hitowego dema

    Droga na rynek — od tajemniczego projektu do hitowego dema

    Historia Pragmaty to przykład produkcji, która długo pozostawała w cieniu. Zapowiedziana przed laty, stała się symbolem opóźnień w procesie deweloperskim. Gracze zaczęli żartować z kolejnych przesunięć, a tytuł regularnie pojawiał się w zestawieniach najbardziej wyczekiwanych gier.

    Sytuacja zmieniła się w ostatnich miesiącach. Podczas prezentacji Capcom Spotlight wydawca potwierdził ostateczne okno wydawnicze i wyjaśnił przyczyny opóźnień. Co więcej, gra zadebiutuje 17 kwietnia 2026, a nie jak wcześniej planowano 24 kwietnia.

    Co oznacza ten sukces dla posiadaczy Xbox Series X/S?

    Dla graczy na konsolach Microsoftu to dobra wiadomość. Pragmata zmierza na Xbox Series X/S w tym samym dniu premiery co inne platformy, a duże zainteresowanie demem sugeruje, że tytuł ma potencjał, aby stać się jedną z ważniejszych premier tego roku. Entuzjazm społeczności, mierzony zarówno pobraniami wersji demonstracyjnej, jak i wpisami na listy życzeń, wskazuje na silny start marketingowy na rynku konsol nowej generacji.

    Takie liczby przed premierą są rzadkością. Capcom najwyraźniej trafił w oczekiwania graczy, którzy szukają świeżego podejścia do sci-fi — połączenia akcji, taktycznej współpracy i łamigłówek w realiach księżycowej stacji badawczej. Jeśli demo jest zapowiedzią tego, co czeka nas w pełnej wersji, kwietniowa premiera może być jednym z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu growym 2026 roku.

    Dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji sprawdzić produkcji w akcji, demo „Sketchbook” jest dostępne do pobrania — warto dać mu szansę, zwłaszcza że do premiery zostało już tylko kilka tygodni.


    Źródła

  • Ratowanie Świata w Fortnite za darmo na Xbox – przełomowa data 16 kwietnia 2026

    Ratowanie Świata w Fortnite za darmo na Xbox – przełomowa data 16 kwietnia 2026

    Fani Fortnite na konsolach Xbox mogą się cieszyć z nowego ogłoszenia. Epic Games potwierdziło, że tryb Ratowanie Świata – kooperacyjny survival, który zainicjował całą serię – stanie się darmowy od 16 kwietnia 2026 roku, również na Xbox Series X|S i Xbox One. To istotna zmiana dla społeczności Xbox, która przez lata musiała płacić za dostęp do tego popularnego trybu, podczas gdy Battle Royale zyskał popularność jako gra free-to-play.

    Kluczowe informacje

    • 16 kwietnia 2026 – Ratowanie Świata przechodzi na model free-to-play na wszystkich platformach, w tym Xbox Series X|S i Xbox One.
    • Xbox Cloud Gaming również otrzyma darmowy dostęp, co umożliwi grę w chmurze posiadaczom Game Pass Ultimate.
    • Nowi gracze zamiast V-Dolców będą zdobywać Talony Rentgenowskie – specjalną walutę przeznaczoną wyłącznie do zakupów w trybie Ratowanie Świata.
    • Fundatorzy (osoby, które kupiły tryb przed 30 czerwca 2020 r.) zachowają możliwość zarabiania V-Dolców i otrzymają dodatkowe nagrody.
    • Posiadacze Nintendo Switch (pierwszej generacji) oraz urządzeń mobilnych nie będą mogli zagrać – tryb wymaga mocniejszego sprzętu.

    Od płatnego dodatku do darmowej przygody – historia Ratowania Świata

    Ratowanie Świata to pierwotna koncepcja Fortnite. Zanim tryb Battle Royale zyskał popularność, Epic Games rozwijało kooperacyjną grę, w której gracze budowali forty, walczyli z hordami potworów i zbierali surowce. Tryb zadebiutował w 2017 roku jako płatny early access, a zapowiedź przejścia na model free-to-play pojawiła się w 2018 roku. Prace nad skalowaniem serwerów i dostosowaniem mechanik opóźniły ten proces, aż do teraz. Po niemal dekadzie Epic Games w końcu udostępnia Ratowanie Świata za darmo, odpowiadając na oczekiwania graczy, którzy nie chcieli płacić za dostęp, widząc, że sąsiedni tryb jest dostępny bez opłat.

    Co oznacza darmowy dostęp dla posiadaczy Xbox?

    Od 16 kwietnia każdy użytkownik Xbox Series X|S lub Xbox One będzie mógł pobrać Ratowanie Świata bez opłat – wystarczy wejść do menu Fortnite i wybrać tryb. Epic potwierdziło również wsparcie dla Xbox Cloud Gaming, co oznacza, że abonament Game Pass Ultimate pozwoli na grę w chmurze bez konieczności instalacji. Rozgrywka w Ratowaniu Świata to kooperacja dla do 4 graczy, budowanie baz, tworzenie broni i rozwój bohaterów, wszystko w charakterystycznym kreskówkowym stylu Fortnite. Dla wielu fanów Xbox to szansa na poznanie „oryginalnego Fortnite’a” bez wydawania pieniędzy.

    V-Dolce tylko dla weteranów – zmiany w ekonomii

    Największa zmiana dotyczy waluty premium. Dotychczas gracze mogli zdobywać V-Dolce (używane także w Battle Royale) za wykonywanie zadań w Ratowaniu Świata. Od 16 kwietnia nowi gracze będą otrzymywać wyłącznie Talony Rentgenowskie – oddzielną walutę, którą można wydać jedynie na Lamy z łupem i inne przedmioty w tym trybie. Fundatorzy, którzy kupili dostęp przed końcem czerwca 2020 roku, zachowają możliwość zdobywania V-Dolców, a w dniu premiery free-to-play otrzymają bonus w postaci Superładowarek (do wzmacniania broni, pułapek i bohaterów) oraz 10 000 sztuk złota. Talony Rentgenowskie dla nowych graczy to sprawiedliwe rozwiązanie, które nie wpłynie na ekonomię Battle Royale, ale jednocześnie daje poczucie progresji.

    Kontrowersje w tle – ceny V-Dolców idą w górę


    Źródła

  • Tides of Annihilation zachwyca na nowym gameplayu – chińska gra akcji pokazuje epickie walki w zrujnowanym Londynie

    Tides of Annihilation zachwyca na nowym gameplayu – chińska gra akcji pokazuje epickie walki w zrujnowanym Londynie

    Studio Eclipse Glow Games zaprezentowało podczas CES 2026 nowy materiał z nadchodzącej gry Tides of Annihilation, ujawniając zaawansowane technologie graficzne, które napędzą ten tytuł na Xbox Series X|S i innych platformach. Gra osadzona jest w zniszczonym przez inwazję z innego wymiaru Londynie i skierowana do fanów dynamicznych gier akcji z elementami legend arturiańskich.

    Co wiemy o grze

    • Eclipse Glow Games to nowe studio, ale w jego zespole znajdują się weterani, którzy wcześniej pracowali przy seriach Assassin's Creed, Yakuza i Persona.
    • Gwendolyn, główna bohaterka, poszukuje Świętego Graala, aby ocalić siostrę i naprawić świat po katastrofie wymiarowej.
    • Dual Frontline Battle System pozwala na przyzywanie widmowych Rycerzy Okrągłego Stołu i kontrolowanie ich w trakcie walki.
    • Gra będzie dostępna na Xbox Series X|S, PC i PlayStation 5, a także wspiera funkcję Xbox Play Anywhere.
    • Choć nie podano konkretnej daty premiery, krążą plotki o jesieni 2026 roku.

    Technologiczny popis na Unreal Engine 5

    Nowy zwiastun, zaprezentowany w ramach prezentacji NVIDII, potwierdził, że Tides of Annihilation będzie jednym z tytułów demonstrujących możliwości DLSS 4.5. Gra wykorzysta również pełny Path Tracing, technologię, która fizycznie symuluje każdy promień światła, odbicie i cień w czasie rzeczywistym.

    Zrujnowany Londyn prezentuje się imponująco. Ikoniczne miejsca brytyjskiej stolicy, mimo że mocno przeobrażone przez inwazję, zachwycają szczegółowością i klimatem. Światło przesączające się przez zniszczone budynki, odbicia w kałużach i dynamiczne cienie nadają całości niepokojący, ale hipnotyzujący charakter.

    Grafika w grze celuje bardzo wysoko, a Eclipse Glow Games nie zamierza oszczędzać na wizualnym rozmachu. Dobra wiadomość dla posiadaczy Xbox Series X|S – konsola Microsoftu radzi sobie z Unreal Engine 5 coraz lepiej, co sugeruje solidną optymalizację.

    Walka, która robi różnicę

    Walka, która robi różnicę

    System Dual Frontline Battle to kluczowy element rozgrywki. Gwendolyn nie walczy sama – w starciach towarzyszą jej widmowe formy Rycerzy Okrągłego Stołu, których może przyzywać, zmieniać ich konfiguracje i dostosowywać umiejętności do sytuacji na polu bitwy.

    W pokazanym materiale widzimy walkę z czarownicą Tyronoe, gdzie gracz kontroluje jednocześnie Gwendolyn i Sir Lamoraka. Starcia są dynamiczne, przeciwnicy są wymagający, a epicka ścieżka dźwiękowa podkręca napięcie. Widać pewne podobieństwa do serii Souls, chociaż Tides of Annihilation stawia na widowiskowość.

    Przeciwnicy pochodzą z arturiańskich legend, ale mają mroczną, wymiarową estetykę. Każdy typ wroga ma swój charakter i wymaga innego podejścia.

    Czego jeszcze możemy się spodziewać

    Czego jeszcze możemy się spodziewać

    Gra cieszy się dużym zainteresowaniem na Steamie, gdzie zajmuje 33. miejsce na liście najbardziej wyczekiwanych tytułów. To dobry wynik jak na debiutancki projekt studia z Chengdu, które dopiero buduje swoją markę.

    Według nieoficjalnych informacji Eclipse Glow Games planuje premierę między wrześniem a październikiem 2026 roku. Jeśli termin się potwierdzi, jesień zapowiada się ekscytująco dla fanów gier akcji. W obsadzie głosowej pojawią się Jennifer English i Aliona Baranova, znane z Baldur's Gate 3.

    Podsumowanie

    Tides of Annihilation ma potencjał, aby wprowadzić świeżość na rynku gier. Połączenie arturiańskich legend z zrujnowanym Londynem oraz wsparcie technologii DLSS 4.5 i Path Tracingu sugeruje graficzną ucztę. Obiecujący system walki oraz doświadczony zespół deweloperski zwiększają oczekiwania.

    Czekamy na konkretną datę premiery i pierwsze testy wydajności na Xbox Series X|S. Jeśli Eclipse Glow Games spełni obietnice przedstawione w materiałach, fani dynamicznych gier akcji będą mieli wiele do odkrycia w nadchodzących jesiennych wieczorach.


    Źródła

  • Project Helix – Microsoft zdradza pierwsze konkrety o następcy Xbox Series x/s

    Project Helix – Microsoft zdradza pierwsze konkrety o następcy Xbox Series x/s

    Podczas konferencji Game Developer Conference 2026 Microsoft zaprezentował szczegóły dotyczące nowego sprzętu – konsoli o nazwie kodowej Project Helix. Jason Ronald, wiceprezes odpowiedzialny za rozwój platformy Xbox, potwierdził, że urządzenie będzie hybrydą łączącą ekosystem konsol i komputerów osobistych. Pierwsze egzemplarze deweloperskie mają trafić do studiów w 2027 roku.

    Kluczowe szczegóły z prezentacji

    • Project Helix to hybrydowa platforma, która uruchamia gry z Xbox i PC na jednym urządzeniu.
    • AMD opracowuje niestandardowy układ SoC z ray tracingiem nowej generacji oraz wsparciem dla uczenia maszynowego.
    • Xbox Mode dla Windows 11 zadebiutuje na wybranych rynkach w kwietniu 2026 roku, oferując konsolowy interfejs na komputerach.
    • Premiera – oficjalna data nie została podana; jednak na podstawie zapowiedzi wysyłki zestawów deweloperskich w 2027 roku, spekuluje się o debiucie najwcześniej pod koniec 2027 lub w 2028 roku.
    • Kompatybilność wsteczna obejmie gry z czterech generacji konsol Xbox.

    Co dokładnie wiemy o Project Helix?

    Microsoft podkreśla, że nowa konsola ma zatarć granice między światem konsol a komputerów osobistych. Ronald zaznaczył, że czasy, w których gracze identyfikowali się wyłącznie z jedną platformą, już minęły. Project Helix został zaprojektowany, aby uruchamiać zarówno tytuły z konsol Xbox, jak i produkcje przeznaczone na komputery osobiste.

    Sprzęt będzie napędzany autorskim układem SoC stworzonym we współpracy z AMD. Microsoft obiecuje znaczący postęp w jakości ray tracingu, a Ronald mówił o „skoku o rząd wielkości” w porównaniu do obecnej generacji. Dodatkowo, nowe technologie rekonstrukcji obrazu i generowania klatek będą wykorzystywać uczenie maszynowe, w tym nową generację upscalingu oraz zaawansowaną kompresję tekstur.

    Microsoft zapowiada wsparcie dla technologii DirectX nowej generacji oraz zaawansowanych technik renderowania, takich jak ray tracing i upscaling z wykorzystaniem uczenia maszynowego. W mediach pojawiły się wzmianki o Neural Rendering i Ray Regeneration, jednak firma nie potwierdziła jeszcze oficjalnych nazw tych funkcji.

    Xbox Mode i ekosystem bez podziałów

    Xbox Mode i ekosystem bez podziałów
    Źródło: images.gram.pl

    Ciekawym dodatkiem do zapowiedzi jest Xbox Mode dla Windows 11. Funkcja ta umożliwi przełączenie systemu w interfejs przypominający konsolę, zoptymalizowany pod kątem pada i szybkiego uruchamiania gier. Microsoft chce, aby gracze mogli po prostu usiąść na kanapie i grać, bez potrzeby grzebania w ustawieniach. Tryb zacznie trafiać do wybranych rynków w kwietniu 2026 roku.

    Firma kładzie duży nacisk na program Xbox Play Anywhere, który obecnie obejmuje ponad 1500 tytułów, a ponad 500 zespołów deweloperskich korzysta z niego w swoich projektach. Kupując grę raz, działa ona zarówno na konsoli, jak i na komputerze – ta filozofia zyskuje jeszcze większe znaczenie w kontekście Project Helix.

    Ronald przypomniał również o kompatybilności wstecznej. Gry z czterech generacji Xbox będą dostępne na nowym sprzęcie, co oznacza znaczną bibliotekę gier, która nie zniknie przy zmianie generacji.

    Spekulacje o cenie i specyfikacji

    Choć oficjalnych danych technicznych wciąż brak, w przeciekach pojawiły się pewne informacje. Mówi się o procesorze AMD „Magnus” opartym na architekturze Zen 6, grafice RDNA 5 oraz nawet 48 GB pamięci GDDR7. Dodatkowo, przewiduje się osobny układ NPU odpowiedzialny za zadania związane ze sztuczną inteligencją. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, Project Helix będzie maszyną o ogromnej mocy obliczeniowej.

    To z pewnością wpłynie na cenę. Nieoficjalne szacunki wahają się od 800 do nawet 1500 dolarów. Biorąc pod uwagę, że mówimy o hybrydzie konsoli i komputera z wysokiej półki, kwoty rzędu 1200-1500 USD wydają się prawdopodobne. To byłby najdroższy Xbox w historii, co sugeruje, że Microsoft celuje w segment premium.

    Kiedy premiera?

    Microsoft nie podał oficjalnej daty premiery konsumenckiej. Wiadomo, że pierwsze zestawy deweloperskie trafią do studiów w 2027 roku. Na tej podstawie w branży spekuluje się, że premiera może nastąpić najwcześniej pod koniec 2027 roku, choć bardziej realny według nieoficjalnych prognoz jest debiut w 2028 roku. Są to jednak jedynie przypuszczenia, które nie zostały potwierdzone przez producenta.


    Źródła

  • Czy Project Helix to tajna broń Xbox przeciwko Steam Machine?

    Czy Project Helix to tajna broń Xbox przeciwko Steam Machine?

    Gdy Valve przygotowuje się do wprowadzenia Steam Machine, w świecie konsol pojawia się wiele spekulacji. Ostatnie doniesienia sugerują, że to urządzenie mogło skłonić Sony do rezygnacji z przenoszenia gier na PC, ale zagrożenie to może dotyczyć także Microsoftu. Xbox od lat promuje otwartość i integrację z komputerami osobistymi, a zapowiadany Project Helix może być odpowiedzią na zmieniający się rynek, w którym granice między konsolą a PC zacierają się.

    Kluczowe informacje:

    • Valve planuje wprowadzenie Steam Machine – konsoli, która łączy prostotę konsoli z biblioteką gier PC.
    • Xbox rozwija ekosystem Xbox Play Anywhere, umożliwiający granie na konsoli, PC i w chmurze.
    • Project Helix to nowa generacja sprzętu Xbox, która może połączyć cechy konsoli i komputera.
    • Microsoft może wykorzystać tę sytuację, aby wzmocnić swoją pozycję jako dostawcy uniwersalnej platformy dla graczy.

    Xbox i PC – jedność ekosystemu

    Od momentu premiery Xbox One Microsoft konsekwentnie zbliża konsole do komputerów. Inicjatywa Xbox Play Anywhere pozwala graczom na zakup gry raz i korzystanie z niej zarówno na konsoli, jak i na Windows. W połączeniu z usługą Game Pass Ultimate, która oferuje dostęp do setek tytułów na obu platformach oraz strumieniowanie w chmurze, filozofia Microsoftu jest jasna – kluczowe jest nie urządzenie, ale dostęp do treści.

    Takie podejście stawia Xboxa w zupełnie innym miejscu niż tradycyjna „wojna konsol”. Gdy Valve ogłasza Steam Machine – urządzenie, które ma zapewnić konsolową wygodę i pełną bibliotekę Steam – Microsoft nie musi się obawiać. Od lat buduje pomost: konsolę, która staje się centrum rozrywki, a jednocześnie PC, które jest w pełni kompatybilne z grami Xbox. Dlatego zamiast wycofywać się z PC, Microsoft planuje pójść o krok dalej.

    Project Helix – nowa generacja czy coś więcej?

    Project Helix – nowa generacja czy coś więcej?

    Plotki na temat Project Helix sugerują, że może to być nie tylko następca Xboksa Series X|S, ale także urządzenie o architekturze zbliżonej do komputera osobistego, z możliwością uruchamiania gier z PC Game Pass, Steam i innych platform. Mówi się o elastycznym środowisku, w którym użytkownik może wybierać między trybem konsolowym (zoptymalizowanym) a otwartym (z pełnym dostępem do Windows i aplikacji).

    Jeśli te informacje się potwierdzą, Project Helix mógłby stać się bezpośrednią konkurencją dla Steam Machine, ale z solidnym wsparciem Microsoftu – chmurą Azure, społecznością Xbox Live i subskrypcją Game Pass. Gracze nie musieliby wybierać między konsolą a PC, ponieważ jedno urządzenie mogłoby zaspokoić obie potrzeby, oferując dostęp do ekskluzywnych tytułów Microsoftu od dnia premiery.

    Steam Machine – zagrożenie czy szansa?

    Valve stara się zdobyć rynek konsol z koncepcją, którą Xbox realizuje od lat. Steam Machine, oparty na SteamOS i Proton, umożliwia uruchomienie dużej części biblioteki Steam bez potrzeby konfigurowania systemu operacyjnego i podzespołów. To atrakcyjna opcja dla graczy, którzy chcą zrezygnować z konsol, ale obawiają się złożoności PC.


    Źródła

  • Nowe tryby w Forza Horizon 6 – Time Attack i Drag Meets na pierwszym materiale z rozgrywki

    Nowe tryby w Forza Horizon 6 – Time Attack i Drag Meets na pierwszym materiale z rozgrywki

    Playground Games opublikowało materiał w ramach cyklu IGN First, który przedstawia dwa nowe tryby w nadchodzącej grze Forza Horizon 6. Gra przeniesie graczy do Japonii i wprowadzi tryby "Time Attack" oraz "Drag Meets", które będą działały w otwartym, współdzielonym świecie, eliminując potrzebę korzystania z tradycyjnych menu czy lobby. Premiera na Xbox Series X|S zbliża się, a deweloperzy dostarczyli sporo konkretów.

    Kluczowe informacje

    • Time Attack to nowość w serii – rywalizacja na czas okrążenia bez opuszczania świata gry
    • Drag Meets oferuje trzy tory drag racingowe z różnymi dystansami i wyzwaniami
    • Tablica wyników resetuje się co tydzień, a fizyczne rankingi są dostępne przy torach
    • System Link Skill nagradza graczy za wykonywanie tych samych sztuczek w pobliżu innych uczestników

    Time Attack – jazda na czas w końcu w Horizon

    Tryb "Time Attack" to nowość dla fanów serii Forza Horizon. Deweloperzy postanowili wprowadzić rozwiązanie znane z torowych symulatorów w swobodnej, festiwalowej formule. Dave Orton, główny projektant w Playground Games, wyjaśnił, że gracze będą rywalizować na torach rozmieszczonych po mapie – od asfaltowych pętli po szutrowe trasy terenowe. Bez zbędnych menu – wystarczy podjechać do lokacji i rozpocząć wyścig.

    System działa szybko. Gracze muszą jedynie zatrzymać się przy torze, uruchomić wyścig i mogą od razu zacząć jeździć. Gra na bieżąco pokazuje międzyczasy oraz tzw. live deltę – wskaźnik informujący, czy aktualne okrążenie jest szybsze od poprzedniego rekordu. To istotny element dla zawodników, którzy liczą każdą dziesiątą sekundy. Za każde ukończone okrążenie gra przyznaje kredyty i punkty doświadczenia.

    Fizyczne tablice wyników umieszczone przy torach wyświetlają najlepsze czasy znajomych oraz globalne rekordy, a ranking resetuje się co tydzień. Dzięki temu rywalizacja trwa dłużej. Twórcy wprowadzili także możliwość zakupu specjalnych aut bezpośrednio przy torach, często w niższych cenach niż standardowo, bez konieczności odwiedzania garażu.

    Drag Meets – synchronizowane światła

    Drugi zaprezentowany tryb to "Drag Meets", czyli wyścigi na prostych odcinkach. Playground Games przygotowało trzy różne lokacje, z różnymi dystansami. Jeden z torów ma kilometr, drugi to klasyczna ćwierć mili, a trzeci rozciąga się na pół mili. Każdy z nich ma swoje wymagania dotyczące postępów w grze.

    Mechanika startu wraca do rozwiązania znanego z Forza Horizon 4. Światła na wszystkich trzech torach są zsynchronizowane, więc gdy jeden gracz czeka na zielone, pozostali uczestnicy widzą ten sam sygnał. Gracze podjeżdżają na grid, naciskają przycisk i są gotowi do startu. Nie ma czekania w lobby ani timerów odliczających czas do startu kolejnej rundy. Wszystko odbywa się płynnie w dzielonym świecie.

    Oczywiście są też tablice wyników, XP oraz kredyty za przejazdy. Twórcy zapowiadają, że tuning będzie kluczowy w osiąganiu najlepszych czasów na prostych.

    Progresja, współpraca i klimat Japonii

    Oba tryby wpisują się w szerszy obraz rozwoju postaci w Forza Horizon 6. Deweloperzy zmieniają system progresji, stawiając na bardziej stopniowe zdobywanie nowych samochodów. Wprowadzono dwa filary kariery: Horizon Festival, znany z poprzednich części, oraz Discover Japan, który koncentruje się na swobodnej eksploracji wysp z naciskiem na jazdę.

    Nowością jest system Link Skill. Działa to tak: jeśli wykonujesz jakąś umiejętność (drift, skok, jazda na dwóch kołach), a obok ciebie inny gracz robi to samo, obaj dostajecie dodatkowe punkty. To sposób na zachęcenie do współpracy bez konieczności tworzenia formalnych drużyn.

    Premiera Forza Horizon 6 planowana jest na 2026 rok. Gra trafi na Xbox Series X|S oraz PC. Jeśli Playground Games utrzyma tempo prezentacji nowości, w najbliższych tygodniach możemy spodziewać się kolejnych informacji na temat japońskich dróg.


    Źródła

  • Projekt Hail Mary już na ekranach, a Xbox szykuje własne science fiction

    Projekt Hail Mary już na ekranach, a Xbox szykuje własne science fiction

    20 marca do kin w Ameryce Północnej wchodzi długo wyczekiwana adaptacja bestsellerowej powieści Andy’ego Weira – „Projekt Hail Mary”. Film z Ryanem Goslingiem w roli głównej zapowiada się na jeden z największych hitów science fiction tego roku. Autor, Andy Weir, nie zamierza jednak spoczywać na laurach. W wywiadzie dla ScreenRant zdradził, że pracuje już nad nową książką. Nie będzie to kontynuacja „Projektu Hail Mary”, lecz zupełnie nowa historia w klimacie sci-fi. Posiadacze konsol Xbox również mają powody do zadowolenia, ponieważ ich biblioteka gier science fiction jest bogata, a w drodze są kolejne tytuły.

    Kluczowe informacje

    • Filmowa adaptacja „Projektu Hail Mary” zadebiutuje na dużym ekranie 20 marca 2026 roku w Ameryce Północnej – w rolę astronauty Grace’a wciela się Ryan Gosling.
    • Andy Weir nie planuje w najbliższym czasie kontynuacji swojej powieści, ale przyznaje, że „gdyby kiedyś powstała, musi być naprawdę dobra”.
    • Na Xbox Series X|S czekają już takie kosmiczne hity jak Starfield, Dead Space Remake czy Mass Effect Legendary Edition.
    • Nadchodzące The Expanse: Osiris Reborn to RPG science fiction, które trafi na konsole Microsoftu.
    • Scenariusz ekranizacji przygotował Drew Goddard, znany z pracy nad „Marsjaninem”.

    Filmowy powrót Weira – bez sequela, ale z nową energią

    Ekranizacja „Projektu Hail Mary” powstawała pod okiem duetu reżyserskiego Phil Lord i Christopher Miller, a scenariusz napisał Drew Goddard, który odpowiadał już za przeniesienie na ekran poprzedniej powieści Weira – „Marsjanina”. W głównej roli występuje Ryan Gosling, a na ekranie towarzyszą mu Sandra Hüller, Milana Vayntrub oraz James Ortiz. Produkcja zyskała pozytywne opinie, a niektórzy uważają ją za godnego następcę „Marsjanina”.

    Weir studzi jednak emocje fanów czekających na kontynuację powieści. W rozmowie z ScreenRant przyznał, że ma „pewne fragmenty dobrych pomysłów”, ale żaden z nich nie jest jeszcze na tyle dopracowany, by mogła powstać pełnoprawna opowieść. Pisarz podkreślił, że jeśli kiedykolwiek wróci do świata astronauty Rylanda Grace’a, chce mieć pewność, że historia będzie tak mocna, jak część pierwsza. Na razie skupia się na czymś zupełnie innym.

    Kosmiczne hity na Xbox – w co zagrać już teraz

    Kosmiczne hity na Xbox – w co zagrać już teraz

    Podczas gdy filmowcy świętują premierę, gracze na konsolach Xbox mogą już korzystać z gwiezdnych przygód. W ofercie znajduje się Starfield – RPG od Bethesdy, które oferuje setki planet do odkrycia i wiele wciągających questów. Gra zadebiutowała w 2023 roku i do dziś regularnie otrzymuje aktualizacje, a na Xbox Series X|S działa w stabilnych 60 klatkach na sekundę.

    Dla tych, którzy szukają mocniejszych wrażeń, dostępna jest odświeżona wersja Dead Space – survival horror pełen klaustrofobicznych korytarzy i znakomitego projektu dźwięku. Produkcja od EA Motive jest obowiązkowa dla każdego fana naprawdę strasznego sci-fi. Z kolei trylogia Mass Effect Legendary Edition pozwala przeżyć epicką kosmiczną sagę z Shepardem w roli głównej – ze wszystkimi DLC i poprawioną oprawą.

    Co nadciąga na konsolach Microsoftu

    W przyszłości biblioteka sci-fi na Xbox jeszcze się powiększy. Jednym z wyczekiwanych tytułów jest The Expanse: Osiris Reborn – RPG na podstawie popularnej serii książkowej i telewizyjnej. Gra zmierza na Xbox Series X|S i z pewnością przyciągnie fanów „Projektu Hail Mary” szukających interaktywnej opowieści.

    Poza tym planowana na 2026 rok gra Jump Ship od Keen Games przeniesie nas na pokład statku kosmicznego w trybie kooperacji, a w bibliotece Game Pass co rusz pojawiają się mniejsze perełki, takie jak Outer Wilds czy Deliver Us The Moon.

    Choć „Projekt Hail Mary” nie doczeka się na razie własnej gry, miłośnicy kosmicznych historii na Xbox znajdą coś dla siebie. Powieść Weira pokazuje, że dobre science fiction wciąż pcha popkulturę do przodu, a konsole Microsoftu doskonale ten trend podtrzymują.


    Źródła