Kategoria: Gry Wideo

  • Sony niespodziewanie zwraca pieniądze graczom za zakupy w Highguard

    Sony niespodziewanie zwraca pieniądze graczom za zakupy w Highguard

    Gracze na PlayStation 5, którzy dokonali zakupów w strzelance Highguard, zaczęli otrzymywać zwroty od Sony, mimo że serwery gry zostały wyłączone 12 marca 2026 roku. To kolejny zwrot w historii tytułu, który działał zaledwie 45 dni i stał się jedną z największych finansowych porażek ostatnich lat.

    Najważniejsze fakty

    • Highguard to darmowa strzelanka PvP od studia Wildlight Entertainment, złożonego z byłych twórców Apex Legends i Titanfall.
    • Gra zadebiutowała na PS5 i PC 26 stycznia 2026 roku, a jej serwery wyłączono po 45 dniach.
    • Sony rozpoczęło zwroty za mikropłatności i przepustkę sezonową, jednak nie wiadomo, czy podobne działania obejmą posiadaczy wersji na PC.
    • Wildlight Entertainment zwolniło większość ze 100 pracowników dwa tygodnie po premierze, a profil studia na LinkedIn został usunięty.

    Cichy hit, który nigdy się nie wydarzył

    Highguard było reklamowane jako nowe podejście do gatunku strzelanek – free-to-playowy PvP raid shooter, w którym gracze w trójkach walczą o kontrolę nad terytorium. Studio miało ambitne plany, w tym comiesięczne aktualizacje, dwumiesięczne chaptery z nową zawartością i długoterminowe wsparcie w modelu live service. W zapowiedziach podkreślano, że tytuł jest tworzony przez weteranów odpowiedzialnych za Apex Legends i Titanfall, którzy mają doświadczenie w tworzeniu dynamicznych shootery.

    Premiera miała miejsce 26 stycznia 2026 roku, a gra przyciągnęła uwagę, przyciągając ponad 2 miliony graczy w ciągu pierwszych tygodni. Problem polegał na tym, że zainteresowanie nie przełożyło się na stabilną bazę graczy ani na przychody.

    Już dwa tygodnie po premierze Wildlight Entertainment ogłosiło masowe zwolnienia. Z około stuosobowego zespołu pozostała garstka, która próbowała ratować sytuację. Ostatecznie, 12 marca serwery zostały wyłączone.

    Ostatnia aktualizacja na pożegnanie

    Ostatnia aktualizacja na pożegnanie

    Zaskoczeniem dla obserwatorów była decyzja studia o wypuszczeniu dużej aktualizacji przed zamknięciem gry. Nowa postać, nowa broń i zmiany w systemach rozgrywki trafiły do graczy na kilka dni przed wyłączeniem serwerów. Chociaż niewielu miało okazję z tego skorzystać, sam gest był nietypowy.

    W branży gier rzadko zdarza się, by tytuły kończyły działalność w taki sposób. Zwykle gry-usługi znikają bez większego rozgłosu, z komunikatem na stronie i wyłączonymi serwerami. Wildlight postanowiło dać swojej społeczności ostatnią szansę na zabawę, nawet jeśli ta społeczność była już bardzo mała. Ostatniego dnia funkcjonowania Highguard serwery były prawie puste.

    Zwroty od Sony i koniec studia

    Teraz gracze na PS5 zaczęli otrzymywać powiadomienia o zwrotach pieniędzy za zakupy dokonane w grze. Dotyczy to mikropłatności i przepustki sezonowej – wszystkiego, co gracze kupili za prawdziwe pieniądze w ciągu półtoramiesięcznego życia tytułu. Wiadomość pochodzi od Sony, co sugeruje, że firma mogła wywrzeć presję na Wildlight Entertainment, by zwrócić środki klientom.

    Nie ma jeszcze informacji, czy podobne zwroty obejmą posiadaczy wersji na PC. Gdyby Microsoft podjął podobne działania, oznaczałoby to, że Highguard przez cały okres swojej działalności nie przyniosło żadnych dochodów.

    To byłby symboliczny koniec dla studia, które już praktycznie nie istnieje. Profil Wildlight na LinkedIn został usunięty, strona internetowa nie działa, a ocalała po zwolnieniach grupa pracowników nie ma już czego ratować. Historia Highguard dobiegła końca, chociaż nie dla wszystkich.


    Źródła

  • Władca Pierścieni: Dwie Wieże na Xboxie – filmowe doświadczenie, które zdefiniowało gry akcji na licencji

    Władca Pierścieni: Dwie Wieże na Xboxie – filmowe doświadczenie, które zdefiniowało gry akcji na licencji

    W 2002 roku Electronic Arts wydało na konsolę Xbox grę Władca Pierścieni: Dwie Wieże, która pozwalała graczom uczestniczyć w epickich bitwach znanych z filmowej trylogii Petera Jacksona. Gra, stworzona przez Stormfront Studios, zadebiutowała w Ameryce Północnej pod koniec 2002 roku, podczas gdy europejscy gracze musieli poczekać do marca 2003. Choć była to adaptacja wersji z PlayStation 2, wersja na Xboxa oferowała lepszą grafikę i wyższą rozdzielczość tekstur dzięki mocniejszemu sprzętowi konsoli.

    Co warto wiedzieć o grze Władca Pierścieni: Dwie Wieże na Xbox

    • Wydawca – Electronic Arts wydało grę na Xboxa w 2002 roku, korzystając z pełnej licencji filmowej, co pozwoliło na wykorzystanie wizerunków i głosów aktorów z ekranizacji.
    • Gatunek – tytuł to dynamiczna gra akcji typu hack and slash, w której gracz walczy z falami przeciwników, łącząc ataki w efektowne kombinacje.
    • Grywalne postacie – do wyboru są Aragorn, Legolas i Gimli, z unikalnymi stylami walki i zestawami rozwijanych umiejętności.
    • Lokacje i bossowie – gra obejmuje znane miejsca, takie jak Helmowy Jar i grobowiec Balina, a gracze stają do walki z potężnymi przeciwnikami, w tym z jaskiniowym trollem.

    Rozgrywka, która wciągała na długie godziny

    Władca Pierścieni: Dwie Wieże na Xboxie to klasyczny przedstawiciel gatunku hack and slash. Gracz wybierał jednego z trzech bohaterów – Aragorna, który łączył siłę z zwinnością, Legolasa specjalizującego się w walce dystansowej z łukiem, albo Gimliego, którego topór siała spustoszenie wśród wrogów. System walki opierał się na łączeniu ciosów w dłuższe serie, a w miarę postępów odblokowywały się nowe umiejętności i potężne ataki kończące. Twórcy inspirowali się popularnym wówczas Devil May Cry, choć mechanika była nieco prostsza, co nie umniejszało satysfakcji z gry.

    Co ciekawe, mimo tytułu sugerującego skupienie na drugim filmie, fabuła gry zaczynała się od wydarzeń znanych z Drużyny Pierścienia. Po kilku misjach wprowadzających gra płynnie przechodziła do obrony Helmowego Jaru i innych kluczowych momentów Dwóch Wież. Dzięki temu gra oferowała spójną opowieść i pozwalała poczuć się częścią większej przygody.

    Filmowy klimat i techniczne smaczki wersji na Xbox

    Filmowy klimat i techniczne smaczki wersji na Xbox

    Największym atutem produkcji było odwzorowanie filmowego świata. Bohaterowie wyglądali jak ich ekranowe odpowiedniki – Aragorn miał rysy Viggo Mortensena, Legolas przypominał Orlando Blooma, a Gimli był wierną kopią kreacji Johna Rhysa-Daviesa. Fragmenty autentycznych dialogów nagranych przez aktorów oraz muzyka Howarda Shore’a budowały niesamowity nastrój.

    Wersja na Xboxa wyróżniała się pod względem technicznym. Dzięki większej mocy konsoli tekstury były ostrzejsze, a całość działała w wyższej rozdzielczości. Choć nie była to rewolucja, różnica była zauważalna i doceniana przez graczy, którzy mieli okazję porównać obie platformy. Szkoda, że tytuł nie doczekał się wersji na PC, co było zaskakujące, biorąc pod uwagę, że pierwsza część trylogii trafiła na komputery.

    Dlaczego warto pamiętać o Władcy Pierścieni: Dwie Wieże na Xboxie

    Władca Pierścieni: Dwie Wieże to gra, która pokazała, że produkcje na licencji filmowej mogą dostarczać autentycznej, wciągającej rozrywki. Obrona Helmowego Jaru, gdzie na ekranie pojawiały się dziesiątki orków i Uruk-hai, a gracz odpierał kolejne fale wrogów, jest wspominana jako jeden z najlepszych momentów w grach akcji tamtej ery.

    Mimo upływu lat, wielu graczy wciąż ciepło myśli o tym tytule. Powtarzalność poziomów i czasem szwankująca kamera nie przyćmiły tego, co najważniejsze – czystej frajdy z uczestnictwa w epickich wydarzeniach znanych z wielkiego ekranu. Dla posiadaczy Xboxa była to jedna z gier, które definiowały pierwsze lata konsoli i pokazały, że sprzęt Microsoftu potrafi dostarczyć filmowych wrażeń na równi z konkurencją.


    Źródła

  • Xbox Game Pass w drugiej połowie marca 2026 stawia na RPG i horror

    Xbox Game Pass w drugiej połowie marca 2026 stawia na RPG i horror

    Microsoft ujawnił pełną listę gier, które trafią do Xbox Game Pass w drugiej połowie marca 2026 roku. Fani RPG mogą cieszyć się z kilku interesujących tytułów. Wśród nowości znalazły się zarówno kryminalne opowieści, jak i japońskie RPG oraz powroty do klasycznych horrorów. Ta fala gier jest jedną z najbardziej interesujących w ostatnich miesiącach.

    Kluczowe informacje

    • 19 marca – do katalogu trafi uznane RPG narracyjne Disco Elysium: The Final Cut w planach Ultimate i PC Game Pass.
    • 24 marca – abonenci otrzymają dostęp do Like a Dragon: Infinite Wealth, jednego z największych jRPG ostatnich lat.
    • 31 marca – bibliotekę zasili Resident Evil 7: Biohazard, restart serii w pierwszoosobowej perspektywie.
    • 18 marcaSouth of Midnight oraz The Alters dołączą do Xbox Game Pass.

    RPG-owy trzon oferty – Disco Elysium i Like a Dragon

    Dwa tytuły, które szczególnie wyróżniają się w ofercie, to Disco Elysium: The Final Cut i Like a Dragon: Infinite Wealth. Disco Elysium: The Final Cut zadebiutuje 19 marca. Ta edycja zawiera pełny dubbing oraz dodatkowe misje. Gra studia ZA/UM to detektywistyczna opowieść, w której nie ma walki, a zamiast tego skupia się na dialogach, testach umiejętności i filozoficznych dylematach. Dla graczy, którzy cenią sobie decyzje mające dalekosiężne konsekwencje, to idealny moment, aby spróbować tej produkcji.

    Trzy dni później, 24 marca, do oferty dołączy Like a Dragon: Infinite Wealth. Główny bohater, Ichiban Kasuga, powraca w rozbudowanym jRPG, którego akcja rozgrywa się na Hawajach. Gra oferuje turowe walki oraz wiele aktywności pobocznych. To duża produkcja, która łączy absurd z emocjonalnymi momentami. Dla fanów serii Yakuza to pozycja obowiązkowa, a dla nowych graczy może być dobrym punktem wyjścia, ponieważ historia jest samodzielna.

    Survival i horror na koniec miesiąca

    Survival i horror na koniec miesiąca

    Ostatni dzień marca przyniesie Resident Evil 7: Biohazard, który zadebiutuje w Xbox Game Pass 31 marca. Tytuł ten, wydany w 2017 roku, zmienił kierunek serii Capcomu. Gra z perspektywy pierwszej osoby, osadzona w klaustrofobicznej posiadłości Bakerów, przywróciła elementy survival horroru, co zaowocowało pozytywnymi recenzjami. Abonenci Xboxa będą mogli sami przekonać się, dlaczego Ethan Winters miał problemy ze snem.

    Wcześniej, bo 30 marca, w usłudze zadebiutuje The Long Dark – kanadyjski survival w mroźnej scenerii, gdzie walka z naturą jest kluczowa. Dla tych, którzy szukają czegoś lżejszego, 25 marca w ofercie znajdzie się Absolum – gra łącząca beat 'em up z mechanikami roguelite, która powinna przypaść do gustu fanom dynamicznej akcji i rozwoju postaci.

    Xbox Game Pass z nowymi tytułami

    Subskrybenci Xbox Game Pass mogą cieszyć się dodatkowymi tytułami. 18 marca do usługi dołączą South of Midnight oraz The Alters. Pierwsza z gier to obiecująca produkcja akcji z unikalnym klimatem amerykańskiego Południa. Druga gra, stworzona przez polskie studio 11 bit, pozwala graczom wcielić się w Jana, który stara się przetrwać na obcej planecie, tworząc alternatywne wersje samego siebie.

    Dodatkowo, 2 kwietnia katalog Xbox Game Pass wzbogaci się o Clair Obscur: Expedition 33, uznawane za jedną z najlepszych gier 2025 roku. Choć to już po marcowej fali, pokazuje, że Microsoft systematycznie rozwija ofertę swojego abonamentu.

    Co jeszcze w ofercie?

    Listę gier uzupełniają mniejsze, ale interesujące tytuły. 26 marca w ramach Game Preview zadebiutuje Nova Roma – strategia osadzona w realiach starożytnego Rzymu. Dla najmłodszych lub fanów kotów dostępne jest DreamWorks Gabby’s Dollhouse: Ready to Party. A 7 kwietnia do katalogu dołączy Final Fantasy IV, klasyk jRPG od Square Enix.

    Druga połowa marca 2026 w Xbox Game Pass to zróżnicowana oferta, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom wciągających historii. Od filozoficznych dylematów w Revacholu, przez gangsterskie przygody na Hawajach, aż po przerażające spotkania z rodziną Bakerów – każdy znajdzie coś dla siebie. Dodatkowo, fakt, że dwie duże gry dołączają do abonamentu, potwierdza, że Xbox Game Pass pozostaje jedną z najatrakcyjniejszych usług subskrypcyjnych na rynku.


    Źródła

  • Marathon testuje tryb dla duetów — solo było już wcześniej

    Marathon testuje tryb dla duetów — solo było już wcześniej

    Bungie ogłosiło rozpoczęcie tymczasowego trybu dla dwuosobowych zespołów w grze Marathon. Eksperymentalna kolejka duetów wystartuje 18 marca 2026 roku o godzinie 18:00 czasu polskiego i potrwa około dwóch tygodni. To odpowiedź na potrzeby graczy, którzy nie zawsze mają dwóch towarzyszy do wspólnej gry.

    • Tryb duetów będzie dostępny od 18 marca, ale tylko na mapie Perimeter i przez ograniczony czas.
    • Joe Ziegler, reżyser gry, przyznaje, że to wersja eksperymentalna — niektóre elementy mogą być niedopracowane.
    • Solo lobbies są wymienione w oficjalnym opisie Marathonu na stronie Xbox, co sugeruje, że samotna gra była planowana od dłuższego czasu.
    • Cross-play umożliwia graczom Xbox łączenie się z użytkownikami innych platform.

    Gra solo nie jest nowością

    Możliwość samotnej wyprawy do świata Marathonu nie pojawiła się nagle. Na stronie gry w sklepie Xbox od pewnego czasu widnieje zapis: „Face the unknown as a crew of two or three, or alone in solo lobbies”.

    Co to dokładnie oznacza? Solo queue w Marathonie to po prostu wejście do meczu bez przypisanej drużyny. Wystarczy ustawić opcję „Crew Fill” na „Solo”, aby grać na własną rękę. Nie jest to jednak kampania dla pojedynczego gracza — gra nadal odbywa się online, a wokół kręcą się inni gracze. Oznacza to, że nie trzeba już szukać dwóch kolegów, aby rozpocząć rozgrywkę.

    Bungie od początku podkreślało, że Marathon to sieciowa strzelanka nastawiona na współpracę. Podstawowy model zakłada drużyny 2–3 osobowe, a całkowita liczba graczy w sesji wynosi od 2 do 18. Gra solo była traktowana jako dodatek dla tych, którzy preferują samotną zabawę. Teraz deweloperzy testują, jak różne składy drużyn wpływają na dynamikę rozgrywki.

    Eksperyment zamiast rewolucji

    Eksperyment zamiast rewolucji
    Źródło: images.gram.pl

    Tryb duetów, mimo że brzmi zachęcająco, jest obecnie tylko testem. Ziegler otwarcie przyznaje, że to nie jest ostateczna wersja tej funkcji. Zespół planuje zebrać dane, aby ocenić, co działa, a co nie, zanim podejmie decyzję o stałym wprowadzeniu duetów do gry.

    Ograniczenie do jednej mapy — Perimeter — ma na celu ułatwienie obserwacji zachowań graczy na mniejszym obszarze, zanim zostaną otwarte wszystkie lokacje. Jeśli testy zakończą się sukcesem, Bungie rozważy rozszerzenie trybu na pełną zawartość.

    Warto również zauważyć, że dla graczy Xbox nadal wymagana jest aktywna subskrypcja multiplayer, aby połączyć się z serwerami. Marathon nie oferuje rozgrywki offline, więc nawet gra solo wymaga stałego połączenia z internetem.

    Co to zmienia dla graczy konsolowych

    Dla posiadaczy Xbox Series X i Series S nowe tryby to pozytywna wiadomość. Cross-play działa sprawnie, więc nawet jeśli znajomi grają na PlayStation lub PC, można łatwo zorganizować duet.

    Gra od premiery 5 marca radzi sobie całkiem dobrze — w szczytowym momencie na Steamie bawiło się 88 tysięcy osób jednocześnie. To solidny wynik, chociaż niektórzy analitycy oceniają, że produkcja jeszcze nie osiągnęła rentowności. Bungie szuka sposobów na utrzymanie bazy graczy, a testy nowych trybów są częścią tej strategii.

    Nie wiadomo, czy tryb duetów zostanie na stałe. Jednak fakt, że deweloperzy tak szybko po premierze eksperymentują ze strukturą meczów, sugeruje, że słuchają społeczności, która od dawna prosiła o większą swobodę w doborze drużyny.


    Źródła

  • Ubisoft rusza z wiosenną wyprzedażą na Xbox – The Division za niecałe 16 złotych

    Ubisoft rusza z wiosenną wyprzedażą na Xbox – The Division za niecałe 16 złotych

    Ubisoft Store rozpoczął wiosenną wyprzedaż, oferując gry na Xbox z rabatami sięgającymi 92 procent. Promocja potrwa do 4 kwietnia, więc jeśli chcesz wzbogacić swoją bibliotekę gier, to dobry moment na zakupy.

    W szczególności wyróżnia się The Division, które po zastosowaniu kodu zniżkowego EXTRA20 kosztuje zaledwie kilkanaście złotych. To najniższa cena, jaką kiedykolwiek osiągnął ten tytuł. Far Cry 6 można kupić za niespełna 50 złotych, a Assassin’s Creed Brotherhood za 11,98 zł.

    Co warto wiedzieć o promocji

    • Do 4 kwietnia trwa wiosenna wyprzedaż w Ubisoft Store, obejmująca gry na Xbox Series X|S i Xbox One.
    • Kod EXTRA20 zapewnia dodatkowe 20 procent zniżki na już przecenione tytuły.
    • The Division za kilkanaście złotych to jedna z największych obniżek – aż 92 procent taniej.
    • Far Cry 6, Avatar czy Rayman również dostępne w cenach znacznie poniżej standardowych.
    • Ubisoft+ Premium dostępny w ramach subskrypcji na PC i Xbox.

    Co dokładnie przeceniono

    Lista gier objętych promocją jest długa i obejmuje zarówno starsze hity, jak i nowsze produkcje francuskiego wydawcy. Wszystkie ceny poniżej uwzględniają już kod EXTRA20.

    The Division za kilkanaście złotych to zdecydowany lider tej wyprzedaży. Gra sprzed lat wciąż ma aktywną społeczność na Xbox, a za taką cenę trudno się oprzeć. Jeśli szukasz czegoś nowszego, Far Cry 6 kosztuje 49,98 zł po obniżce o 80 procent. Otwarty świat pełen chaosu na wyspie Yara czeka na odkrycie.

    Dla fanów skradanek i klasyki Ubisoft przygotował Assassin’s Creed Brotherhood za 11,98 zł. To solidna gra w cenie kebaba. Prince of Persia: The Rogue – nowsza odsłona serii – kosztuje 38,37 zł, a Beyond Good & Evil – Edycja 20th Anniversary zeszła do 38,35 zł.

    Nawet stosunkowo świeże Avatar: Frontiers of Pandora w edycji Z popiołów można kupić za 95,94 zł. Rayman: Edycja 30th Anniversary – idealna dla fanów platformówek – wyceniono na 63,92 zł. Choć nie są to rabaty na poziomie 90 procent, to dla nowszych tytułów są to solidne okazje.

    Xbox w centrum uwagi

    Xbox w centrum uwagi

    Ubisoft Store kojarzy się głównie z pecetami, ale promocja obejmuje również gry na konsole Microsoftu. Wiele tytułów dostępnych w wyprzedaży działa na Xbox Series X|S i Xbox One. Wystarczy, że podczas zakupu wybierzesz odpowiednią platformę.

    To istotne, ponieważ podobne akcje Ubisoftu regularnie trafiają również do Microsoft Store. W poprzednich edycjach wiosennych wyprzedaży w sklepie Microsoftu pojawiały się Assassin’s Creed, Far Cry, Rainbow Six Siege czy The Division z rabatami rzędu 80–85 procent. Jeśli wolisz kupować bezpośrednio przez konsolę, warto sprawdzić zakładkę z promocjami wydawcy – Microsoft często oferuje własne obniżki na tytuły Ubisoftu.

    Ubisoft równolegle oferuje subskrypcję Ubisoft+ Premium, która daje dostęp do katalogu gier wydawcy i działa zarówno na PC, jak i na Xbox. Przy obecnych stawkach to może być ciekawa alternatywa dla osób, które chcą ograć więcej tytułów bez kupowania każdego z osobna.

    Czy warto się spieszyć

    Z takimi cenami jak The Division za kilkanaście złotych nie ma co zwlekać. To kwota, przy której nawet jeśli gra przeleży kilka miesięcy w backlogu, nie poczujesz wyrzutów sumienia. Podobnie z Far Cry 6 – poniżej 50 złotych to naprawdę niski próg wejścia.

    Wyprzedaż kończy się 4 kwietnia. Kod EXTRA20 działa na większość tytułów, ale warto sprawdzić, czy wybrany produkt go obsługuje – niektóre edycje kolekcjonerskie lub pakiety DLC mogą być z niego wyłączone. Upewnij się również, że kupujesz wersję konsolową, ponieważ Ubisoft Store czasami domyślnie podsuwa edycje pecetowe.

    Podsumowanie

    Ubisoft ponownie wprowadza agresywną politykę cenową podczas wiosennej wyprzedaży. Rabaty sięgające 92 procent to rzadkość nawet wśród innych dużych wydawców. Dla posiadaczy Xbox Series X|S i Xbox One to doskonała okazja, aby uzupełnić bibliotekę o brakujące części ulubionych serii.

    Niezależnie od tego, czy interesuje cię The Division, Far Cry 6, czy Assassin’s Creed Brotherhood – ceny są na tyle niskie, że trudno znaleźć wymówkę. Promocja trwa do 4 kwietnia. Po tym terminie ceny wracają do standardowych stawek, więc jeśli masz ochotę na coś z katalogu Ubisoftu, lepiej nie odkładaj decyzji na ostatnią chwilę.


    Źródła

  • Fortnite powraca do Google Play Store po sześciu latach przerwy. Epic Games wygrało swoją batalię

    Fortnite powraca do Google Play Store po sześciu latach przerwy. Epic Games wygrało swoją batalię

    Epic Games ogłosiło, że Fortnite wraca do sklepu Google Play 19 marca 2026 roku, kończąc konflikt z Google, który trwał od sierpnia 2020 roku. Powrót gry do oficjalnego sklepu z aplikacjami na Androida jest wynikiem ugody między obiema firmami, która zmienia zasady na rynku mobilnym.

    • Fortnite wraca na Google Play globalnie 19 marca 2026 roku, po sześciu latach przerwy w oficjalnym sklepie Google.
    • Epic Games i Google zawarły ugodę, która obejmuje obniżkę prowizji do 10–20% oraz program Registered App Stores, ułatwiający dostęp do zewnętrznych sklepów z aplikacjami.
    • Użytkownicy Xbox nie odczują bezpośredniej zmiany, ale wzmocnienie ekosystemu Epic to dobra wiadomość dla graczy korzystających z cross-playu między platformami.
    • Androidowcy będą mogli pobrać grę bezpośrednio ze Sklepu Play, bez konieczności instalowania plików APK – gra pozostaje również dostępna przez Epic Games Store na Androida.

    Sześć lat poza oficjalnym sklepem — jak do tego doszło?

    Historia tego konfliktu sięga sierpnia 2020 roku. Epic Games wprowadziło do Fortnite'a własny system płatności, omijając prowizje Google. Firma Tima Sweeney miała na celu sprowokowanie reakcji giganta z Mountain View. Google szybko usunęło grę ze Sklepu Play, a Epic odpowiedział pozwem antymonopolowym.

    Przez kolejne lata Fortnite był dostępny na Androidzie tylko przez oficjalną stronę Epic Games lub Epic Games Store na Androida. Dla wielu graczy stanowiło to barierę, ponieważ nie każdy czuje się komfortowo z instalowaniem aplikacji spoza oficjalnego sklepu, zwłaszcza że Google ostrzega przed zagrożeniami związanymi z sideloadingiem.

    Choć fani battle royale'a znajdowali drogę do gry, brak obecności w Sklepie Play oznaczał dla Epic realną stratę — mniejszy zasięg, mniej nowych graczy, mniej mikropłatności. Teraz to się zmienia. Warto dodać, że Fortnite był już dostępny w Stanach Zjednoczonych od grudnia 2025 roku, a globalny powrót 19 marca 2026 roku to ostatni etap przywracania gry do Sklepu Play.

    Ugoda, która zmienia rynek mobilny

    Ugoda, która zmienia rynek mobilny
    Źródło: images.gram.pl

    Warunki porozumienia między Epic a Google są znacznie szersze niż samo przywrócenie Fortnite'a. Obniżka prowizji do poziomu 10–20% to jeden z kluczowych punktów, ale ważniejszy jest program Registered App Stores, który ułatwia zewnętrznym sklepom z aplikacjami dostęp do ekosystemu Androida. Użytkownicy zyskają łatwiejszy dostęp do aplikacji spoza Sklepu Play, bez alarmujących komunikatów o zagrożeniach.

    Tim Sweeney, CEO Epic Games, wyraził satysfakcję z osiągniętych rezultatów. Jego firma od początku dążyła do przełamania duopolu Google i Apple na rynku dystrybucji aplikacji mobilnych. Choć walka z Apple przyniosła mieszane rezultaty, udało się wynegocjować warunki, które realnie zmieniają układ sił.

    Przedstawiciele Google przyznali w oficjalnym komunikacie, że dzięki aktualizacjom zasad "rozwiązali spory z Epic Games na całym świecie". To nie brzmi jak kapitulacja, ale można odnieść wrażenie, że Epic wyszło z tej batalii z większymi korzyściami.

    Co to oznacza dla graczy Xbox?

    Pytanie to ma swoje uzasadnienie, ponieważ Fortnite od lat jest jednym z najpopularniejszych tytułów wspierających pełny cross-play między platformami. Gracze na Xbox Series X|S, Xbox One, PC, PlayStation, Switchu i urządzeniach mobilnych mogą grać razem w jednym lobby, dzieląc się postępami i zakupami kosmetycznymi w ramach jednego konta Epic.

    Powrót gry do Google Play nie wprowadza bezpośrednich zmian w wersji na konsole Xbox. Nie ma nowych funkcji, aktualizacji ani zmian w rozgrywce. Jednak wzmocnienie pozycji Epic Games na rynku mobilnym to pośrednia korzyść dla całego ekosystemu — im więcej graczy dołącza do zabawy na telefonach i tabletach, tym większa i zdrowsza społeczność.

    Każdy sukces Epic w walce z monopolami platformowymi może prowadzić do większej otwartości całego rynku gier. To również dotyczy posiadaczy konsol, ponieważ Microsoft od lat inwestuje w otwarte ekosystemy, cross-play i chmurę.

    Nowy sezon, nowe możliwości

    Zbieżność dat nie jest przypadkowa. Fortnite wraca do Google Play dokładnie w momencie startu kolejnego sezonu gry. Epic chce maksymalnie wykorzystać zainteresowanie — nowa zawartość oraz łatwy dostęp do pobrania dla milionów użytkowników Androida mogą przynieść solidne wyniki.

    Epic nie rezygnuje z własnego sklepu na Androida. Gra będzie dostępna zarówno przez Sklep Play, jak i przez Epic Games Store na Androida. Wybór należy do gracza.

    Dla tych, którzy śledzą historię Epic kontra Google, powrót Fortnite'a do oficjalnego sklepu to symboliczne zakończenie pewnego rozdziału. Jednak znacznie ciekawsze jest to, co ten precedens oznacza dla przyszłości — nie tylko dla Epic, nie tylko dla gier mobilnych, ale dla całego rynku aplikacji. Tim Sweeney pokazał, że nawet najwięksi giganci muszą czasem pójść na ustępstwa.


    Źródła

  • Nowy Hitman na wieloletnim hiatusie. IO Interactive stawia na Project 007

    Nowy Hitman na wieloletnim hiatusie. IO Interactive stawia na Project 007

    Plotki o zakończeniu serii Hitman okazały się przesadzone, jednak fani Agenta 47 nie mają powodów do radości. IO Interactive potwierdziło, że prace nad nową odsłoną Hitmana zostały zawieszone na czas nieokreślony. Studio koncentruje się teraz na innych projektach, a sytuację komplikuje wycofanie się Xboxa z finansowania Project Fantasy – nowego IP duńskiego dewelopera.

    • Nowy Hitman został oficjalnie zawieszony – zespół IO Interactive koncentruje się na Project 007
    • Project Fantasy stracił wsparcie Xboxa, co może oznaczać zwolnienia w studiu, choć gra nie została anulowana
    • Hitman: World of Assassination nadal otrzymuje wsparcie i pozostaje dostępny na Xbox One oraz Xbox Series X|S
    • Serial Hitman od Hulu został skasowany po 9 latach od ogłoszenia – scenarzysta Derek Kolstad nazwał projekt „martwym”

    Hitman na bocznym torze

    IO Interactive przyznało, że plany dotyczące serii Hitman są obecnie odłożone. W rozmowie z mediami przedstawiciele studia stwierdzili, że nowa gra o Agencie 47 jest „na hiatusie”. To nie oznacza anulacji, ale nie podano konkretnego terminu powrotu.

    Decyzja ta jest zrozumiała, ponieważ studio ma wiele pracy. Project 007, gra o Jamesie Bondzie, to ogromne przedsięwzięcie, które pochłania większość zasobów zespołu. Dodatkowo, Project Fantasy, sieciowe RPG, miało powstawać przy wsparciu finansowym Xbox Game Studios, ale to wsparcie zostało ograniczone.

    Xbox wycofuje się z Project Fantasy

    Xbox wycofuje się z Project Fantasy

    Microsoft zakończył współpracę z IO Interactive przy Project Fantasy. Projekt nie został anulowany – studio zapewnia, że pozostaje w niego „w 100% zaangażowane” – ale utrata finansowania to poważny cios. W branży pojawiają się spekulacje o możliwych zwolnieniach, choć IO Interactive na razie nie potwierdziło konkretnych liczb.

    Co to oznacza dla posiadaczy Xboxów? Wbrew doniesieniom sugerującym koniec marki Hitman, sytuacja nie jest dramatyczna. Hitman: World of Assassination wciąż działa na Xbox One i Xbox Series X|S, można go normalnie kupić i grać bez przeszkód. Problemy dotyczą jedynie nowego IP studia, a nie serii o łysym zabójcy.

    Serialowy Hitman też nie powstanie

    Dodatkowo, projekt serialu Hitman od Hulu i Fox 21 został definitywnie anulowany. Derek Kolstad, scenarzysta serii John Wick, który miał napisać scenariusz, podczas festiwalu South by Southwest stwierdził: „Ten projekt jest już martwy”.

    Kolstad wyraził swoje rozczarowanie, mówiąc, że uwielbia świat Hitmana i postać Agenta 47, ale rzeczywistość jest brutalna – sam scenariusz to za mało, nikt nie chce go kupić i zrealizować. Po dwóch przeciętnie przyjętych filmach (z Timothym Olyphantem w 2007 roku i Rupertem Friendem w 2015) marka nie ma wystarczającej siły przyciągania w Hollywood.

    Co dalej z serią?

    Hitman nie umarł, ale na pewno jest w długiej drzemce. IO Interactive ma teraz inne priorytety, a Project 007 to projekt, który może zdefiniować przyszłość studia na lata. Fani Agenta 47 muszą uzbroić się w cierpliwość – World of Assassination wciąż otrzymuje aktualizacje i nową zawartość, więc nie zostają z niczym.

    Branża gier potrafi zaskakiwać. Zawieszenie prac nie oznacza, że nowy Hitman nigdy nie powstanie – oznacza tylko, że nie powstanie w najbliższym czasie. IO Interactive udowodniło już, że potrafi tworzyć znakomite skradanki, więc powrót Agenta 47 wydaje się niemal pewny.


    Źródła

  • Ubisoft na Xbox — oto 10 gier francuskiego giganta, w które musisz zagrać

    Ubisoft na Xbox — oto 10 gier francuskiego giganta, w które musisz zagrać

    Ubisoft to studio, które od lat dostarcza graczom na całym świecie emocjonujące doświadczenia, a posiadacze konsol Xbox mieli okazję się o tym przekonać. Francuski wydawca ma na koncie jedenaście tytułów, które na konsolach PlayStation 4, Xbox One i PC sprzedały się w liczbie przekraczającej 10 milionów egzemplarzy. Dodatkowo, trzy jego produkcje znalazły się w czołowej siódemce najlepiej sprzedających się gier na Xbox, według danych z konkretnego rankingu. W tym artykule przyjrzymy się tym grom, które są dostępne na konsolach Microsoftu, sprawdzone przez miliony graczy i wciąż utrzymują wysoki poziom.

    Co trzeba wiedzieć o grach Ubisoftu na Xbox

    • Assassin’s Creed to największa marka Ubisoftu — cała seria sprzedała się w około 230 milionach egzemplarzy.
    • Far Cry, The Division, Watch Dogs i Ghost Recon to marki, których niektóre odsłony w generacji Xbox One i PlayStation 4 przekroczyły 10 milionów sprzedanych kopii.
    • Assassin’s Creed Valhalla, Watch Dogs: Legion i Immortals Fenyx Rising znalazły się w top 7 najlepiej sprzedających się gier na Xbox, według danych z konkretnego rankingu.
    • Assassin’s Creed Shadows zadebiutowało w 2025 roku jako najlepiej sprzedająca się gra marca w USA i było drugim najlepiej sprzedającym się tytułem 2025 roku w USA do tamtego momentu, za Monster Hunter Wilds.

    Strzelanki taktyczne, które podbiły Xbox

    Zacznę od Rainbow Six Siege. Gra, która zadebiutowała w 2015 roku, wciąż przyciąga wielu graczy. W tej grze każda ściana może zostać zniszczona, a jedna kula może przesądzić o zwycięstwie. Sprzedała się globalnie w ponad 10 milionach egzemplarzy. Jej model usługowy, z regularnymi sezonami, nowymi operatorami i mapami, przyczynił się do wzrostu społeczności graczy. Na Xbox działa jeszcze płynniej, co doceni każdy, kto lubi taktyczne strzelaniny.

    Obok niej znajduje się Ghost Recon Wildlands. Boliwijskie pustkowia, otwarty świat i swoboda działania to kluczowe elementy, które przyczyniły się do sukcesu tej gry, która również znalazła się wśród jedenastu hitów Ubisoftu. Gracze mogli działać po cichu lub wjechać z karawaną opancerzonych aut. Xbox One poradził sobie z tą grą bez problemów, a wsteczna kompatybilność pozwala na jej granie także dzisiaj.

    The Division 2 to z kolei gra osadzona w apokaliptycznym Waszyngtonie. Strzelanka z widokiem TPP, elementami RPG i kooperacją — na Xbox gra otrzymała aktualizację do 60 klatek na sekundę, co znacząco poprawiło jakość rozgrywki. Wszystkie trzy tytuły łączy jedno: to sieciowe doświadczenia, które na konsolach Microsoftu znalazły swoje miejsce.

    Assassin’s Creed, czyli fundament Ubisoftu

    Assassin’s Creed, czyli fundament Ubisoftu

    230 milionów sprzedanych egzemplarzy mówi samo za siebie. Assassin’s Creed Valhalla, Odyssey i Origins to trzy kluczowe tytuły, na których opiera się dzisiejsza siła marki. Valhalla zadebiutowała na Xbox w okresie premiery konsol i od razu stała się jedną z najlepiej sprzedających się gier na nową generację. Wikingowie, Anglia, budowa osady — wszystko to działało w 60 klatkach i wyglądało imponująco.

    Odyssey to grecka epopeja, która przesunęła serię w stronę pełnoprawnego RPG. Wybory dialogowe, rozwój postaci i ogromny świat — na Xbox One X gra działała w natywnym 4K, co w 2018 roku robiło wrażenie. Origins z kolei wprowadziło nową formułę — Egipt, Bayek i geneza bractwa asasynów to opowieść, która wciągała na długie godziny.

    Nie można też pominąć Assassin’s Creed Shadows, które w 2025 roku osiągnęło szczyt sprzedaży w USA. Japonia, dwóch protagonistów i powrót do korzeni skradanki sprawiły, że fani Xbox chętnie sięgnęli po ten tytuł od pierwszego dnia.

    Otwarte światy na pełnym gazie

    Otwarte światy na pełnym gazie

    Far Cry 5 to szczyt serii na Xbox One. Montana, kultowy Joseph Seed i absolutny chaos w otwartym świecie — gra sprzedała się w ponad 10 milionach kopii i do dziś jest jedną z najczęściej ogrywanych odsłon na konsolach. Mechanika strzelania, swoboda działania i momenty, gdy po raz setny wpadasz w zasadzkę na prowincjonalnej drodze, to esencja Far Cry w najlepszym wydaniu.

    Watch Dogs 2 i Watch Dogs: Legion to różne podejścia do tej samej tematyki. Dwójka postawiła na lekki ton, San Francisco i grupę hakerów, którzy bawili się systemem w nowy sposób. Legion natomiast wprowadził możliwość rekrutacji każdego przechodnia i również znalazł się w top 7 gier na Xbox, według danych z konkretnego rankingu. Dystopijny Londyn w 60 klatkach to doświadczenie, które warto przeżyć.

    Immortals Fenyx Rising, choć nieco zapomniane, również znalazło się w tym elitarnej grupie. Mitologia grecka w kolorowym, niemal bajkowym wydaniu, zagadki i dynamiczna walka sprawiają, że na Xbox gra wygląda jak interaktywna animacja.

    Podsumowanie

    Ubisoft na Xbox to nie tylko Asasyni, choć to oni oczywiście dominują. To także strzelanki taktyczne, sieciowe eksperymenty i otwarte światy, które potrafią wciągnąć na długie godziny. Francuski gigant ma swoich krytyków, ale liczby mówią same za siebie — 11 gier z wynikiem ponad 10 milionów sprzedanych egzemplarzy na całym cyklu PS4, Xbox One i PC to osiągnięcie, którym niewielu może się pochwalić. A fakt, że dostarcza tytuły, które na Xbox wyglądają i działają świetnie, tylko potwierdza jego silną pozycję na rynku.


    Źródła

  • Test Drive Unlimited: Solar Crown szykuje szósty sezon z nowymi samochodami na Xbox Series x|s

    Test Drive Unlimited: Solar Crown szykuje szósty sezon z nowymi samochodami na Xbox Series x|s

    KT Racing ujawniło pełną listę pojazdów, które pojawią się w Test Drive Unlimited: Solar Crown wraz z rozpoczęciem szóstego sezonu pod koniec marca. Wśród sześciu nowych aut znajduje się debiutujący w grach wyścigowych Alpine A110 R Ultime oraz powracające po latach Pagani. Aktualizacja obejmie również wersję na Xbox Series X|S.

    Najważniejsze informacje o sezonie 6

    • Alpine A110 R Ultime zadebiutuje w grze wyścigowej i będzie dostępny na 1. poziomie Solar Pass.
    • Lamborghini Temerario zastąpi Huracana jako nagroda na 15. poziomie przepustki sezonowej.
    • Pininfarina B95, elektryczny hipersamochód, to najbardziej prestiżowa nagroda sezonu, odblokowywana na 50. poziomie.
    • Pagani Huayra Roadster będzie dostępny w włoskim salonie w grze za 13,5 miliona Solar Coin.
    • Dodge Viper SRT Coupe z pakietem Vaughn Racing Kit dołączy w aktualizacji śródsezonowej.

    Debiutanci i powroty – co nowego w garażu

    Największą nowością sezonu jest Alpine A110 R Ultime. To limitowana, torowa wersja francuskiego coupe, napędzana zmodyfikowanym silnikiem 1.8 turbo o mocy około 345 KM. Producent informuje, że auto pokonuje Nürburgring Nordschleife o około 20 sekund szybciej niż standardowe A110 R. Będzie dostępne jako nagroda za pierwszy poziom Solar Pass, co zapewnia natychmiastowy dostęp.

    Kolejną nowością jest Lamborghini Temerario, które zastąpi Huracana na 15. poziomie przepustki. To istotna zmiana dla graczy przyzwyczajonych do poprzedniego modelu. Na szczycie listy życzeń znajduje się Pininfarina B95, elektryczny hipersamochód bez dachu, będący najbardziej prestiżową zdobyczą sezonu. Aby go odblokować, trzeba osiągnąć maksymalny, 50. poziom Solar Pass.

    Pagani wraca po latach

    Pagani wraca po latach
    Źródło: images.gram.pl

    Fani marki Pagani mogą się cieszyć, ponieważ po długiej nieobecności włoski producent wraca do serii Test Drive Unlimited: Solar Crown z modelem Huayra Roadster. Auto będzie dostępne w wirtualnym salonie za 13,5 miliona Solar Coin. Twórcy zapowiedzieli również, że w późniejszej aktualizacji poprawią dźwięk silnika V12, aby był bardziej agresywny i realistyczny.

    Pozostałe dwa auta to Mercedes-Benz SLS AMG Black Series oraz Bentley Continental GTC Speed Edition 12. Oba będą dostępne w sklepie online, więc nie trzeba będzie ich odblokowywać poprzez Solar Pass. W połowie sezonu do składu dołączy Dodge Viper SRT Coupe z pakietem tuningowym Vaughn Racing Kit.

    Nie tylko samochody – misje detektywistyczne wracają

    Szósty sezon to nie tylko nowe auta. KT Racing przywraca misje detektywistyczne, które fani pamiętają z Test Drive Unlimited 2. Gracze będą musieli śledzić wskazane pojazdy, starając się nie dać wykryć – to ukłon w stronę starszych odsłon serii.

    Na Ibizie pojawią się również interaktywne sklepy odzieżowe, a właściciele Audi R8 RWS zyskają dostęp do oficjalnych części tuningowych Audi Sport Performance Parts. Wszystko to trafi jednocześnie na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X|S.

    Podsumowanie – sezon 6 wygląda obiecująco

    Szósty sezon Test Drive Unlimited: Solar Crown rozpocznie się pod koniec marca i od pierwszego dnia zaoferuje sześć nowych samochodów – od debiutującego Alpine, przez powracające Pagani, aż po elektryczną Pininfarinę. Dodatkowo wracają misje detektywistyczne oraz pojawia się nowa zawartość kosmetyczno-tuningowa. Dla graczy na Xbox Series X|S to kolejna porcja zawartości, która może ożywić tę grę.


    Źródła

  • Jajo niespodzianki w centrum kryzysu – Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection już na Xbox Series x|s

    Jajo niespodzianki w centrum kryzysu – Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection już na Xbox Series x|s

    13 marca 2026 roku na konsolach Xbox Series X|S zadebiutowało Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection, najnowsza odsłona turowego spin-offa serii Monster Hunter. Gra, wyceniona na 69,99 dolarów w edycji standardowej, oferuje nową historię osadzoną w królestwach Azuria i Vermeil, gdzie tajemnicze jajo Rathalosa staje się przyczyną konfliktu zagrażającego całemu ekosystemowi. To pierwsza część cyklu Stories zaprojektowana z myślą o dużych konsolach, co widać w jej wykonaniu.

    Co warto wiedzieć o grze

    • Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection zadebiutowało na Xbox Series X|S 13 marca 2026 roku, a gra jest dostępna w chmurze dla posiadaczy odpowiednich planów Game Pass, którzy ją zakupili.
    • Cena wersji standardowej to 69,99 dolarów, a edycji Premium Deluxe – 99,99 dolarów.
    • Darmowe demo było dostępne przed premierą, a zapis stanu gry przenosi się do pełnej wersji.
    • Fabuła koncentruje się na tajemniczym jaju bliźniaczego Rathalosa, które może przesądzić o losach dwóch królestw.
    • Gra nie wymaga znajomości poprzednich części – to idealny punkt startowy dla nowych graczy.

    Nowy rozdział dla serii

    Monster Hunter Stories od zawsze stawiało na opowieść bardziej niż główna seria, a „trójka” w pełni realizuje ten potencjał. Gracz wciela się w księcia lub księżniczkę Azurii – członka elitarnej grupy stróżów, którzy zajmują się ochroną potworów i utrzymaniem równowagi w przyrodzie. Zamiast klasycznej historii „od zera do bohatera” dostajemy dworską intrygę z polityką w tle.

    Scenariusz nie jest szczególnie odkrywczy, ale potrafi wciągnąć. Znika tu naiwność poprzednich części – opowieść jest dojrzalsza, a bohater ma jasno określone motywacje. Jego zadaniem jest odkrycie prawdy o kryształowej pladze niszczącej środowisko i prowadzącej potwory do agresji. Tytułowe jajo odgrywa kluczową rolę, uruchamiając lawinę wydarzeń.

    Walka i hodowla – znajomy schemat, nowe możliwości

    Walka i hodowla – znajomy schemat, nowe możliwości

    System walki w Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection opiera się na mechanizmie papier-kamień-nożyce. Ataki dzielą się na trzy typy: moc, technika i szybkość, a kluczem do zwycięstwa jest przewidywanie ruchów przeciwnika. Do tego dochodzą kombinacje z potworami i możliwość zmiany broni w trakcie starcia. Mechanika wydaje się prosta, ale z czasem rozwija się w wymagającą układankę taktyczną.

    Hodowla potworów również ewoluowała. Gracz zdobywa jaja w legowiskach, wykluwa je i rozwija umiejętności podopiecznych. Nowością jest system odbudowy ekosystemów – przywracając równowagę w zniszczonych regionach, ratujemy rzadkie gatunki i wpływamy na pojawianie się nowych stworzeń. To sprawia, że nasze działania mają realny wpływ na świat gry, a nie ograniczają się wyłącznie do kolekcjonowania kolejnych okazów.

    Świat, który żyje

    Świat, który żyje

    Pod względem graficznym Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection wyróżnia się w serii. Kolorowe krajobrazy, różnorodne lokacje i imponujące modele potworów robią wrażenie – zwłaszcza gdy przemierzamy rozległe tereny na grzbiecie swojego Rathalosa. System Riding Actions pozwala wykorzystywać zdolności potworów do eksploracji: jedne latają, inne wspinają się po klifach czy niszczą przeszkody. Relacja stróż-potwór jest integralną częścią rozgrywki.

    Niestety, twórcy nie uniknęli pewnych wpadek. Liczba gatunków potworów jest mniejsza niż w „dwójce”, a powtarzalność zadań z czasem daje się we znaki. Największym rozczarowaniem jest brak trybu multiplayer – w Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection kooperacyjne zadania i pojedynki 1 na 1 były świetną zabawą, a tutaj gra jest przeznaczona wyłącznie dla jednego gracza.

    Czy warto?

    Mimo tych niedociągnięć Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection to solidna propozycja zarówno dla fanów uniwersum, jak i miłośników japońskich RPG-ów. Gra oferuje dziesiątki godzin wciągającej przygody, satysfakcjonujący system walki i świat, który naprawdę chce się eksplorować. To także najbardziej przystępna odsłona serii – idealna dla osób, które dotąd omijały Monster Huntera ze względu na jego wymagający charakter. Jeśli macie Xbox Series X|S i szukacie czegoś pomiędzy dynamiczną akcją a taktycznym turowym RPG, warto dać szansę temu tytułowi.


    Źródła