Val Kilmer powraca na ekran jako cyfrowa kreacja AI w filmie As Deep as the Grave

Val Kilmer powraca na ekran jako cyfrowa kreacja AI w filmie As Deep as the Grave

Minął niecały rok od śmierci Vala Kilmera, a jego wizerunek ożył w filmie As Deep as the Grave dzięki generatywnej sztucznej inteligencji. Aktor zmarł w wieku 65 lat po długiej walce z rakiem gardła, nigdy nie pojawiając się na planie tej produkcji. Twórcy, z pełnym wsparciem rodziny, zdecydowali się na cyfrowe odtworzenie jego postaci.

Co warto wiedzieć

  • Val Kilmer zagrał ojca Fintana, katolickiego duchownego i przewodnika duchowego rdzennych Amerykanów.
  • Film opowiada prawdziwą historię archeologów Ann i Earla Morrisów, którzy badali kulturę Navajo w latach 20. XX wieku.
  • Sztuczna inteligencja została użyta do odtworzenia zarówno wyglądu, jak i głosu aktora, który został uszkodzony po tracheotomii.
  • Rodzina Kilmera, w tym córka Mercedes i syn Jack, aktywnie współpracowała przy projekcie i otrzymała wynagrodzenie.

Dlaczego Kilmer nigdy nie stanął przed kamerą

Reżyser Coerte Voorhees od początku pisał postać ojca Fintana z myślą o Kilmerze, inspirowany jego indiańskimi korzeniami oraz więzią z południowo-zachodnimi Stanami Zjednoczonymi. Wszystko było gotowe do zdjęć.

Jednak Kilmer przechodził wówczas przez najcięższy okres choroby nowotworowej. Rak gardła i późniejsza tracheotomia sprawiły, że praca na planie stała się niemożliwa. Aktor nie nagrał ani jednej sceny.

Produkcja trwała sześć lat, a pandemia dodatkowo skomplikowała harmonogram. W pewnym momencie wątki z ojcem Fintanem zostały całkowicie wycięte z powodów budżetowych, ale szybko okazało się, że bez tej postaci historia traci spójność.

Nietypowe rozwiązanie zamiast nowego castingu

Nietypowe rozwiązanie zamiast nowego castingu
Źródło: images.gram.pl

W takiej sytuacji zazwyczaj szuka się zastępstwa. Voorhees nie mógł jednak wrócić na plan, a budżet niezależnej produkcji nie pozwalał na dokrętki. Twórcy zdecydowali się na wykorzystanie narzędzi generatywnej AI.

Użyto archiwalnych nagrań Kilmera z różnych etapów jego kariery, w tym z ostatnich lat życia. Odtworzono jego rysy twarzy, mimikę i głos, który wcześniej posłużył do cyfrowej rekonstrukcji mowy aktora w filmie Top Gun: Maverick.

Co ciekawe, scenariusz splótł się z biografią Kilmera. Jego bohater zmaga się z gruźlicą, co, jak zauważył producent John Voorhees, odzwierciedla prawdziwą walkę aktora z rakiem gardła.

Gdzie leży granica etyki

Sprawa budzi kontrowersje, ponieważ dotyka szerszego problemu: jak długo można wykorzystywać czyjś wizerunek po śmierci. Hollywood od lat eksperymentuje z cyfrowym „zmartwychwstaniem” aktorów, ale przypadek Kilmera różni się od wcześniejszych prób.

Rodzina była zaangażowana od początku. Mercedes Kilmer podkreśliła w oświadczeniu, że jej ojciec zawsze patrzył na technologię z optymizmem. Widział w AI narzędzie do poszerzania możliwości opowiadania historii.

Twórcy zapewniają, że cały proces przebiegł zgodnie z wytycznymi branżowymi. Spadkobiercy otrzymali wynagrodzenie za użycie wizerunku, a Kilmer podobno chciał, aby jego nazwisko zostało powiązane z tą historią.

Jednak część widzów i krytyków pozostaje sceptyczna. Pytanie brzmi, czy takie projekty nie otwierają furtki do nadużyć w przyszłości, zwłaszcza gdy zgody udzielają nie sami aktorzy, a ich spadkobiercy.

Historia, która czekała na opowiedzenie

  • As Deep as the Grave (wcześniej znane jako Canyon of the Dead) rozgrywa się w Canyon de Chelly w Arizonie. Film śledzi losy archeologów Ann i Earla Morrisów, którzy współpracowali ze społecznością Navajo, próbując udokumentować jej dzieje.

W obsadzie znaleźli się Abigail Lawrie, Tom Felton, Wes Studi i Abigail Breslin. Cyfrowa wersja Kilmera ma odegrać w filmie znaczącą rolę – nie jako epizod czy cameo, ale kluczową postać drugoplanową.

To, co wyróżnia tę produkcję na tle innych eksperymentów z AI, to osobisty związek aktora z materiałem. Kilmer przez lata podkreślał swoje indiańskie pochodzenie i duchową więź z południowym zachodem USA. Jego córka nazwała ten film „integralną częścią jego dziedzictwa”.


Źródła

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *