Kategoria: Media i Technologia

  • Geralt w kieszeni: Komiksy podbiją smartfony!

    Geralt w kieszeni: Komiksy podbiją smartfony!

    Komiksy z uniwersum Geralt w kieszeni: Komiksy podbiją smartfony! będą dostępne dla fanów w wersji dostosowanej do smartfonów i tabletów. Seria, dotychczas wydawana przez Dark Horse, zadebiutuje 9 marca na platformie WEBTOON, która jest znana z formatu pionowego przewijania. Ta strategia ma na celu przyciągnięcie nowej publiczności, chociaż wymaga pewnych zmian w tradycyjnym odbiorze komiksów. Start zaplanowano na godzinę 17:00 czasu pacyficznego.

    To wydarzenie jest kolejnym krokiem w rozszerzaniu wiedźmińskiego uniwersum, które zaczęło się od książek Andrzeja Sapkowskiego, a następnie przeszło przez gry, seriale i teraz komiksy. Twórcy stawiają na wygodę i dostępność, dostosowując materiał do nawyków współczesnych odbiorców, którzy głównie konsumują treści przez ekrany telefonów. To może być szansa na dotarcie do pokolenia, dla którego WEBTOON jest podstawowym źródłem komiksów.

    Kluczowe informacje

    • Platforma i premiera: Komiksy Geralt w kieszeni: Komiksy podbiją smartfony! zadebiutują na WEBTOON 9 marca o 17:00 czasu PT.
    • **Nowy format:**Treść zostanie specjalnie zaadaptowana do pionowego przewijania (pionowe przewijanie), charakterystycznego dla smartfonów.
    • Model wydawniczy: Nowe odcinki będą publikowane w modelu tygodniowym, co różni się od jednorazowych wydań albumowych.
    • Pierwszy tytuł: Na początek udostępniony zostanie komiks "Wiedźmin: Dom ze Szkła" w scenariuszem Paula Tobina.
    • Kontekst współpracy: To już drugi projekt WEBTOON z wydawnictwem Dark Horse, po adaptacjach m.in. Cyberpunka 2077.

    Czym jest haczyk w nowym formacie?

    Głównym "haczkiem" tej premiery jest format. WEBTOON specjalizuje się w komiksach zaprojektowanych do czytania przez pionowe przewijanie ekranu dotykowego. To zupełnie inne doświadczenie niż lektura tradycyjnego komiksu, gdzie oko wędruje po stałym układzie kadrów na rozkładówce.

    Dla twórców oznacza to konieczność przemyślenia narracji, tempa i kompozycji kadrów pod kątem przewijania w dół. Dla czytelnika to wygodna i płynna forma, ale także zmiana w odbiorze sztuki. Niektórzy mogą uznać to za odejście od ducha medium, jednak dla platformy i wydawcy to świadomy ruch. Celem jest dotarcie do miliardów użytkowników smartfonów na całym świecie, dla których taki format jest naturalny.

    Rozszerzanie uniwersum Geralt w kieszeni: Komiksy podbiją smartfony! poza gry

    Premiera na WEBTOON to część szerszej strategii CD Projekt RED i partnerów, by uniwersum Geralt w kieszeni: Komiksy podbiją smartfony! rozwijało się na wielu polach równolegle. Podczas gdy studio pracuje nad kolejną główną grą z serii (znaną pod kodową nazwą Polaris), fani otrzymują nowe treści w innych mediach.

    W środowisku graczy kwitnie także aktywność modderska. Powstają ambitne, fanowskie dodatki do Wiedźmina 3: Dziki Gon, takie jak mod „Dawn over Kovir”, który ma wprowadzać klimat oczekiwanej czwartej części, czy „A Night to Remember” z nowymi dialogami Geralta. Te projekty pokazują, jak żywa i zaangażowana jest społeczność, gotowa samodzielnie rozszerzać ulubiony świat, nie czekając na oficjalne decyzje.

    Czy to przyszłość komiksów?

    Wejście Geralt w kieszeni: Komiksy podbiją smartfony! na WEBTOON może być sygnałem dla całej branży. Platforma, pochodząca z Korei Południowej, zdobyła już ogromną globalną popularność, szczególnie wśród młodszych odbiorców. Jej model – darmowy dostęp z opcjonalnymi mikropłatnościami za przyspieszenie odcinków – okazał się niezwykle skuteczny.

    Dla franczyz takich jak Geralt w kieszeni: Komiksy podbiją smartfony!, które mają ugruntowaną pozycję, ale chcą dotrzeć do nowych demografii, to idealne narzędzie. To nie zastąpi albumów wydawanych przez Dark Horse, ale skutecznie je uzupełni. Można się spodziewać, że jeśli ten eksperyment się powiedzie, kolejne duże licencje z obszaru gier i fantasy pójdą tą samą drogą.

    Podsumowanie

    Debiut komiksów Geralt w kieszeni: Komiksy podbiją smartfony! na WEBTOON to więcej niż tylko kolejna platforma dystrybucji. To strategiczne wejście w format, który zdominował komiksową rozrywkę na urządzeniach mobilnych. „Haczyk” w postaci pionowego przewijania jest jednocześnie szansą na miliony nowych czytelników i wyzwaniem artystycznym dla twórców.

    Dla fanów sagi to dobra wiadomość: uniwersum żyje i ciągle się rozwija, oferując nowe ścieżki dotarcia do opowieści o Geralcie. Niezależnie od tego, czy wolą je odkrywać na konsoli, w książce, czy teraz – przesuwając palcem po ekranie smartfona.


    Źródła

  • Biały Dom znów wykorzystuje Star Wars i inne hity w wojennej propagandzie

    Biały Dom znów wykorzystuje Star Wars i inne hity w wojennej propagandzie

    Administracja Donalda Trumpa stosuje nowe metody komunikacji, które budzą spore kontrowersje. 7 marca 2026 roku Biały Dom opublikował wideo propagandowe składające się z chaotycznie zmontowanych fragmentów hollywoodzkich hitów. Materiał spotkał się z krytyką opinii publicznej oraz samych filmowców, których praca została wykorzystana bez ich wiedzy.

    W krótkim filmie znalazły się sceny z takich produkcji jak Star Wars (z Adamem Driverem), Breaking Bad (z Bryanem Cranstonem), John Wick, Deadpool, Waleczne serce, Raport mniejszości oraz Transformers. Nagranie miało pokazywać działanie amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, jednak wielu odbiorców uznało je za niesmaczne i pozbawione empatii.

    Reakcje twórców i zjawisko slopagandy

    Hollywood zareagowało niemal natychmiast. Ben Stiller, reżyser i aktor grający w filmie Jaja w tropikach, opublikował wpis w serwisie X, w którym domagał się usunięcia fragmentu swojej produkcji. Podkreślił, że nikt nie pytał go o zgodę na użycie tych ujęć. Stiller stwierdził wprost, że wojna to nie film i odciął się od działań rządu.

    Komentatorzy i użytkownicy mediów społecznościowych nazwali ten styl komunikacji terminem slopaganda. Słowo to powstało z połączenia angielskiego "slop" (pomyje lub produkt niskiej jakości) oraz słowa propaganda. Określenie to odnosi się do niskiej jakości montaży, często tworzonych przy użyciu AI, które przypominają internetowy trolling bardziej niż oficjalne komunikaty państwowe. Krytycy zwracają uwagę na ignorowanie praw autorskich i próby przedstawiania działań wojennych w sposób nierealistyczny, zapożyczony z kina akcji.

    Star Wars Day i grafiki AI w polityce

    Opisane wideo to element większej strategii. 4 maja 2025 roku, podczas nieoficjalnego święta fanów Gwiezdnych Wojen, na profilach Białego Domu pojawiły się grafiki wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Przedstawiały one Donalda Trumpa jako rycerza Jedi, choć na niektórych obrazach trzymał on czerwony miecz świetlny, kojarzony z negatywnymi postaciami sagi. Posty zawierały hasła uderzające w przeciwników politycznych, których porównywano do Imperium, gangów MS-13 czy karteli narkotykowych. Jeden z wpisów parafrazował znane filmowe pozdrowienie, twierdząc, że to oponenci polityczni są "Imperium", a nie "Rebelią".

    Wcześniej w podobny sposób publikowano grafiki przedstawiające prezydenta w stroju papieskim. Administracja wykorzystuje symbole popkultury i nowe technologie, aby przyciągać uwagę młodszych wyborców i zwiększać zasięgi w mediach społecznościowych, nawet jeśli wiąże się to z wywoływaniem skandali.

    Kontekst konfliktów i wcześniejsze przypadki

    Nagranie z marca 2026 roku pojawiło się w konkretnym momencie politycznym. Kilka dni wcześniej Biały Dom oraz gubernator Teksasu użyli fragmentów gry Call of Duty w swoich materiałach. Gubernator opublikował nagranie z gry, twierdząc, że to autentyczne ujęcia z Iranu przedstawiające starcia zbrojne. Dzieje się to w czasie wysokiego napięcia w relacjach z rządem w Teheranie.

    Amerykańska administracja i wojsko już wcześniej bywały oskarżane o wykorzystywanie cudzej twórczości bez pozwolenia. Obecne działania Białego Domu wyróżniają się jednak dużą częstotliwością i bezpośrednim sposobem przekazu.

    Granica między komunikacją a nadużyciem

    Politycy od lat nawiązują do filmów czy gier, aby łatwiej dotrzeć do obywateli. Problem pojawia się w momencie, gdy dzieła chronione prawem są używane bez zgody autorów i w kontekście, który im nie odpowiada. Wykorzystywanie fikcji filmowej do łagodzenia obrazu konfliktów zbrojnych budzi wątpliwości etyczne.

    Działania ekipy Trumpa pokazują, jak sztuczna inteligencja zmienia propagandę. Tworzenie grafik i filmów jest teraz szybkie i tanie, co pozwala na masową produkcję treści. Choć "slopaganda" może wydawać się amatorska, jej głównym zadaniem jest narzucanie konkretnej narracji i walka o uwagę odbiorcy za wszelką cenę.


    Źródła