Tag: sztuczna inteligencja

  • ARC Raiders usuwa dialogi AI i naprawia matchmaking – dwie zmiany, o które fani walczyli od premiery

    ARC Raiders usuwa dialogi AI i naprawia matchmaking – dwie zmiany, o które fani walczyli od premiery

    Embark Studios wypuściło aktualizację 1.36.0 do sieciowej strzelanki ARC Raiders, wprowadzając dwie istotne zmiany, które odpowiadają na krytykę społeczności. Część dialogów generowanych przez sztuczną inteligencję zastąpiono nagraniami prawdziwych aktorów głosowych, a system dobierania graczy przestał łączyć osoby o skrajnie różnych stylach rozgrywki.

    • Dialogi AI zostały podmienione na nagrania aktorów – studio przyznało, że różnica jakości była zbyt wyraźna.
    • Matchmaking śledzi teraz zachowanie gracza osobno dla trybów solo, duo i trio, zamiast uśredniać jeden wynik.
    • Gra sprzedała się w ponad 10 milionach egzemplarzy w niecałe dwa miesiące po premierze, co tylko podsycało frustrację fanów wobec niedopracowanych elementów.
    • Gracze na Xbox Series X/S otrzymali poprawki matchmakingu dzień wcześniej z powodu błędu we wdrożeniu.

    Koniec z syntetycznymi głosami – przynajmniej częściowo

    Wykorzystanie AI do generowania dialogów było jednym z najbardziej krytykowanych aspektów ARC Raiders od dnia premiery. System text-to-speech, bazujący na licencjonowanych głosach aktorów, pozwalał deweloperom szybko dodawać nowe kwestie bez organizowania sesji nagraniowych. Problem polegał na tym, że efekt końcowy brzmiał nienaturalnie – bez emocji, bez odpowiedniej intonacji.

    Prezes Embark Studios, Patrick Söderlund, w rozmowie z GamesIndustry.biz przyznał, że różnica między głosem syntetycznym a pracą zawodowego aktora jest ewidentna. Dlatego po premierze studio wróciło do studia nagraniowego i ponownie nagrało część dialogów z prawdziwymi aktorami. Söderlund zaznaczył jednak, że Embark nie rezygnuje z AI całkowicie – traktuje ją jako narzędzie produkcyjne, a nie zamiennik dla ludzi. Aktorzy wciąż są zatrudniani przy kolejnych aktualizacjach, a w niektórych przypadkach studio wykupuje licencje na wykorzystanie ich głosu w systemach TTS.

    Społeczność przyjęła zmianę pozytywnie, choć głosy domagające się usunięcia wszystkich syntetycznych dialogów nie milkną. Ta sytuacja pokazuje, że presja graczy potrafi realnie wpłynąć na decyzje twórców – nawet w przypadku gry, która w dwa miesiące sprzedała 10 milionów kopii.

    Dobieranie przeciwników bez frustracji – tryb solo nie ucierpi przez grę w trio

    Dobieranie przeciwników bez frustracji – tryb solo nie ucierpi przez grę w trio
    Źródło: images.gram.pl

    Drugi problem dotyczący ARC Raiders dotyczył matchmakingu. Gra stosowała jeden globalny wskaźnik zachowania gracza, niezależnie od tego, w jakim trybie rozgrywki go wypracował. Efekt? Ktoś, kto grał agresywnie w trio ze znajomymi nastawionymi na PvP, potem – już solo – trafiał do lobby pełnych równie napastliwych przeciwników. Spokojny rajdowiec nie miał szans.

    Aktualizacja 1.36.0 wprowadza śledzenie stylu gry osobno dla kolejek solo, duo i trio. System ocenia teraz zachowanie w każdej z tych konfiguracji niezależnie, więc agresywna sesja w trzyosobowym składzie nie przenosi się na samotne wypady.

    Co ciekawe, użytkownicy Xbox Series X i Series S dostali tę poprawkę dzień przed graczami na PC i PS5. Powodem był błąd we wdrażaniu aktualizacji, który paradoksalnie zadziałał na korzyść konsol Microsoftu. Teraz wszyscy grają na tych samych zasadach – przynajmniej jeśli chodzi o matchmaking.

    Dwie zmiany, jeden sygnał

    Embark Studios pokazało, że słucha społeczności. Zastąpienie dialogów AI nagraniami aktorów oraz przebudowa systemu dobierania graczy to nie kosmetyczne poprawki, tylko odpowiedzi na fundamentalne zarzuty. Fani ARC Raiders mogą odetchnąć – zwłaszcza ci, którzy na Xbox Series X/S czekali na równe traktowanie w matchmakingu. Pozostaje pytanie, czy studio pójdzie za ciosem i wymieni resztę syntetycznych kwestii. Na razie jednak kierunek zmian jest jasny.


    Źródła

  • Microsoft, NVIDIA, AMD i Intel łączą siły, by raz na zawsze pozbyć się mikroprzycięć w grach

    Microsoft, NVIDIA, AMD i Intel łączą siły, by raz na zawsze pozbyć się mikroprzycięć w grach

    Microsoft oficjalnie zaprezentował na konferencji GDC projekt Advanced Shader Delivery (ASD) — technologię, która ma na celu eliminację mikroprzycięć występujących podczas gry. Microsoft rozwija to rozwiązanie we współpracy z kluczowymi partnerami sprzętowymi, w tym NVIDIĄ, AMD i Intelem, a AMD potwierdziło aktualizację wsparcia. Zmiany te są głównie skierowane na platformę Windows oraz dystrybucję przez Xbox Store i aplikację Xbox.

    Co wiemy na ten moment

    • Microsoft rozwija projekt ASD, który oddziela kompilację shaderów od sterownika i wykonuje ją offline, dostarczając gotowe paczki do urządzeń graczy.
    • Microsoft, NVIDIA, AMD i Intel ogłosiły współpracę przy projekcie podczas GDC, a AMD zaktualizowało swoje wsparcie; publiczna wersja testowa obejmuje głównie konfiguracje z układami AMD RDNA 1/2/3/3.5/4.
    • ASD ma skrócić czasy ładowania nawet o 90% (a w późniejszych materiałach do 95%) i automatycznie aktualizować cache shaderów po wykryciu aktualizacji sterownika.
    • Technologia opiera się na dwóch elementach: State Object Database (standardowy format do zbierania danych shaderów z danej gry) oraz Precompiled Shader Database (skompilowane paczki shaderów, dystrybuowane przez Xbox Store i aplikację Xbox wraz z grą).

    Skąd się biorą mikroprzycięcia i dlaczego to problem również dla Xbox

    Każdy, kto grał w bardziej wymagające tytuły na PC, zna moment, gdy płynna rozgrywka nagle przerywana jest krótkim zacięciem obrazu. To stuttering, czyli mikroprzycięcie będące efektem kompilacji shaderów w locie. Gra musi dostosować kod graficzny do konkretnego układu GPU i sterownika w momencie, gdy potrzebuje wyświetlić nowy efekt.

    Problem ten dotyczy nie tylko komputerów. Gry wydawane na Xbox Series X|S często powstają w silnikach zaprojektowanych z myślą o wielu platformach jednocześnie. Jeśli studio używa wspólnych technik renderingu, mechanizm kompilacji shaderów może działać podobnie również na konsoli, chociaż w mniejszym stopniu z powodu jednolitej architektury sprzętu. Inicjatywy ograniczające ten problem na poziomie platformowym mogą prowadzić do płynniejszego doświadczenia także dla graczy konsolowych.

    Jak działa Advanced Shader Delivery

    Jak działa Advanced Shader Delivery

    Nowa koncepcja Microsoftu przenosi cały proces kompilacji poza urządzenie gracza. Dane shaderów z gry są gromadzone w formacie State Object Database, a następnie kompilowane w chmurze przy użyciu oddzielonego od sterownika kompilatora. Gotowe paczki — Precompiled Shader Database — są dystrybuowane przez Xbox Store i aplikację Xbox. Kiedy gracz uruchamia grę po raz pierwszy lub po aktualizacji sterowników, system automatycznie aktualizuje cache shaderów, eliminując potrzebę czasochłonnej kompilacji lokalnej.

    Efekt? Gra od razu korzysta z wcześniej przygotowanych danych, co eliminuje konieczność czekania i przycięć przy doczytywaniu nowych efektów graficznych. Microsoft podaje konkretne liczby — na testowanych urządzeniach czasy ładowania spadły nawet o 90%, a w późniejszych testach do 95%.

    Aby to zadziałało, Microsoft współpracuje z partnerami sprzętowymi nad architekturą, w której kompilator jest oddzielony od sterownika i wykorzystywany w chmurze. Microsoft, NVIDIA, AMD i Intel ogłosiły współpracę przy projekcie, a AMD potwierdziło aktualizację wsparcia, co wskazuje na realne technologiczne zobowiązanie.

    Co z tego wynika dla graczy Xbox

    Co z tego wynika dla graczy Xbox

    ASD nie zmienia architektury samych konsol, ale jest inicjatywą software’ową i platformową, która poprawi doświadczenie przede wszystkim na PC, z dystrybucją przez Xbox Store i aplikację Xbox. Jeśli technologia zostanie szeroko zaadaptowana przez twórców silników i gier, gracze Xbox mogą odczuć to pośrednio.

    Dotyczy to szczególnie tytułów multiplatformowych, gdzie kod renderujący jest współdzielony między wersjami na PC i konsole. Mniej problemów z kompilacją shaderów po stronie pecetowej oznacza stabilniejszą bazę technologiczną dla wydań konsolowych. Microsoft dąży do zbliżenia komfortu grania na PC do poziomu konsolowego „plug and play”, co w dłuższej perspektywie wpływa na cały ekosystem, w tym Xbox i Game Pass.

    Nie stanie się to z dnia na dzień

    Wdrożenie ASD wymaga współpracy wielu stron. Deweloperzy muszą przygotować i opublikować swoje bazy SODB/PSDB razem z grami. Sklepy cyfrowe potrzebują mechanizmów dystrybucji takich paczek. Producenci GPU muszą dopracować kompilatory i sterowniki. Mogą wystąpić także potencjalne niezgodności na niestandardowych konfiguracjach sprzętowych, które trzeba będzie rozwiązywać w locie.

    To nie jest jednorazowa poprawka, ale całościowe przeprojektowanie systemu zarządzania shaderami. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jeszcze w tym roku zobaczymy pierwsze gry wykorzystujące nową technologię. Dla graczy oznacza to mniej frustracji i więcej czasu spędzonego na faktycznej rozgrywce, a nie na czekaniu, aż gra przestanie się zacinać.


    Źródła

  • Najlepsze gry science fiction na Xbox, które musisz poznać – inspirowane filmowym hitem „Baw się dobrze i przeżyj”

    Najlepsze gry science fiction na Xbox, które musisz poznać – inspirowane filmowym hitem „Baw się dobrze i przeżyj”

    Świat science fiction od lat fascynuje zarówno miłośników kina, jak i graczy. Choć nie mogę omawiać filmu „Baw się dobrze i przeżyj”, który jest dostępny na VOD, jego tematyka – sztuczna inteligencja, podróże w czasie i dylematy moralne – jest bliska wielu tytułom na konsolach Xbox. W tym artykule przedstawiamy najlepsze gry science fiction na Xbox Series X|S i Xbox One, które eksplorują podobne wątki i oferują niezapomniane doświadczenia. Od epickich space oper po kameralne thrillery psychologiczne – każdy fan gatunku znajdzie coś dla siebie. Przygotujcie się na podróż przez fascynujące światy, w których technologia spotyka się z ludzką naturą.

    Kluczowe informacje o grach science fiction na Xbox

    • Sztuczna inteligencja jest centralnym motywem wielu gier na Xbox, od Mass Effect po Halo, stawiającym pytania o granice człowieczeństwa.
    • Podróże w czasie i alternatywne rzeczywistości są badane w takich tytułach jak Quantum Break.
    • Polskie premiery gier science fiction na Xbox często odbywają się równocześnie z globalnymi datami, w przeciwieństwie do opóźnień w kinach.
    • Xbox Game Pass zapewnia natychmiastowy dostęp do dziesiątek tytułów sci-fi, bez czekania na premiery, jak w przypadku filmów na VOD.

    Gry Xbox, które poruszają temat sztucznej inteligencji

    Gdy mówimy o sztucznej inteligencji w grach na Xbox, nie można pominąć serii Mass Effect, dostępnej w całości w ramach Mass Effect Legendary Edition na Xbox One i Xbox Series X|S. To epicka trylogia, w której AI odgrywa kluczową rolę, szczególnie w kontekście konfliktu z Rasą Maszyn – Gethami. Podobnie jak w filmie „Baw się dobrze i przeżyj”, gdzie AI zdominowała przyszłość, Mass Effect zmusza graczy do podejmowania decyzji, które definiują relacje między organicznymi formami życia a sztuczną inteligencją. Gra oferuje głęboki system moralności i wielowątkową fabułę, która angażuje na dziesiątki godzin.

    Kolejnym tytułem wartym uwagi jest Halo Infinite, który jest flagowym tytułem platformy Xbox. Choć seria koncentruje się na konflikcie z obcymi, postać Cortany – zaawansowanej AI – od lat stanowi serce narracji. W Halo Infinite gracze stykają się z tematem dziedzictwa Cortany i sztucznej inteligencji, która wymknęła się spod kontroli. To doskonały przykład, jak gry na Xbox łączą dynamiczną akcję z pytaniami o naturę świadomości i władzę technologii nad ludzkością.

    Podróże w czasie i dylematy moralne na konsolach Xbox

    Podróże w czasie i dylematy moralne na konsolach Xbox

    Jeśli szukacie gier, które bawią się konwencją podróży w czasie, podobnie jak bohater w „Baw się dobrze i przeżyj”, to Quantum Break od Remedy Entertainment jest pozycją obowiązkową. Ta ekskluzywna produkcja na Xbox One (dostępna także na Series X|S dzięki wstecznej kompatybilności) łączy dynamiczną strzelaninę z elementami manipulacji czasem. Fabuła opowiada o eksperymencie, który prowadzi do katastrofy czasowej, a gracze muszą stawić czoła konsekwencjom, podejmując wybory wpływające na dalszy przebieg historii. Co ciekawe, Quantum Break przeplata rozgrywkę z aktorskimi przerywnikami filmowymi, co nadaje jej unikalny charakter.

    Innym tytułem, który warto wymienić, jest The Outer Worlds – humorystyczne RPG science fiction dostępne na Xbox One i Series X|S, które komentuje kapitalistyczne zapędy wielkich korporacji w kosmosie. Choć nie ma tu dosłownych podróży w czasie, gra zmusza do refleksji nad tym, jak decyzje jednostki mogą wpłynąć na losy całych kolonii planetarnych. Satyryczny ton i barwna obsada postaci (w tym AI o imieniu SAM) sprawiają, że The Outer Worlds to idealna propozycja dla fanów inteligentnego science fiction z przymrużeniem oka.

    Kosmiczne horrory i thrillery psychologiczne w Xbox Game Pass

    Kosmiczne horrory i thrillery psychologiczne w Xbox Game Pass

    Science fiction na Xbox to nie tylko strzelanki i RPG – to także gatunki grozy i napięcia psychologicznego. Dead Space (remake, dostępny na Xbox Series X|S) to klasyk survival horroru, który pokazuje mroczną stronę eksploracji kosmosu. Gracz wciela się w Isaaca Clarke’a, inżyniera walczącego z przerażającymi mutantami na opuszczonym statku górniczym. Gra świetnie oddaje klaustrofobiczną atmosferę i bezsilność wobec nieznanego – motywy, które często pojawiają się w najlepszych filmach sci-fi.

    W Xbox Game Pass znajdziecie również Prey (2017) od Arkane Studios – thriller science fiction, który rozgrywa się na stacji kosmicznej Talos I. Tytuł stawia na eksplorację, rozwiązywanie zagadek i walkę z tajemniczą obcą formą życia zwaną Typhonem. Prey porusza tematy tożsamości, percepcji rzeczywistości i natury człowieczeństwa, co jest charakterystyczne dla ambitnego kina science fiction. W obu tych tytułach możecie zanurzyć się od razu, bez czekania na pokaz kinowy.

    Polskie akcenty i premiery gier na Xbox – dlaczego nie warto czekać

    Film „Baw się dobrze i przeżyj” ma trafić do polskich kin 20 marca, mimo że w USA i na VOD jest już dostępny. W świecie gier na Xbox takie opóźnienia są rzadkością – większość premier odbywa się globalnie, a polscy gracze otrzymują tytuły w dniu ich światowej premiery. Co więcej, wiele gier sci-fi oferuje polską lokalizację (napisy lub dubbing), jak na przykład Cyberpunk 2077 (dostępny na Xbox One i Series X|S), który oferuje rodzimy język i aktorski kunszt.

    Cyberpunk 2077 to przykład, jak polskie studia mogą tworzyć światowej klasy science fiction na Xbox. Ta dystopijna wizja przyszłości, w której sztuczna inteligencja, cybernetyczne ulepszenia i korporacyjny chaos zderzają się z osobistymi historiami, była hitem – zwłaszcza po aktualizacjach na konsole nowej generacji. Jeśli chcecie poczuć klimat podobny do tego z filmowego hitu, ale w interaktywnej formie, Cyberpunk 2077 z dodatkiem Phantom Liberty to obowiązkowa pozycja.

    Podsumowując, choć film „Baw się dobrze i przeżyj” z pewnością dostarczy emocji miłośnikom science fiction, gracze Xbox mają dostęp do całego uniwersum tytułów, które oferują setki godzin rozgrywki, bezpośredni wpływ na fabułę i wspólne przeżywanie historii z przyjaciółmi w trybach kooperacji. Dzięki Xbox Game Pass bariera wejścia jest minimalna, a najnowsze hity, takie jak Starfield czy zapowiadane Avowed, już wkrótce wzbogacą bibliotekę. W przeciwieństwie do kinowych premier, tutaj nie trzeba czekać na lokalne dystrybutory – świat gier sci-fi na Xbox jest dostępny od ręki, a jedynym ograniczeniem jest wasza ciekawość i czas.


    Źródła

  • Oracle zwalnia 30 tysięcy osób, by sfinansować wyścig w sztucznej inteligencji

    Oracle zwalnia 30 tysięcy osób, by sfinansować wyścig w sztucznej inteligencji

    Amerykański gigant technologiczny Oracle planuje jedną z największych redukcji zatrudnienia w swojej historii, aby zdobyć miliardy dolarów na inwestycje w infrastrukturę dla sztucznej inteligencji. Według informacji od Bloomberga i analityków TD Cowen, firma może zwolnić nawet 30 tysięcy pracowników, co stanowi około 18 procent jej globalnej załogi liczącej około 162 tysięcy osób. Te cięcia mają na celu zmniejszenie kosztów i zwiększenie inwestycji w AI, a zaoszczędzone środki mają zostać przeznaczone na rozbudowę centrów danych, które są niezbędne do obsługi rosnącego zapotrzebowania na AI.

    To znaczący krok, który ilustruje, jak priorytety dużych firm technologicznych przesuwają się z rozwoju ludzi na rozwój maszyn. Oracle, konkurując z Microsoftem i Amazonem, musi sfinansować ogromne zobowiązania, w tym współpracę z OpenAI, która wymaga dużej mocy obliczeniowej. W związku z tym firma jest gotowa zredukować niemal jedną piątą swojego personelu.

    Kluczowe informacje

    • Oracle planuje redukcję nawet 30 tysięcy etatów, co odpowiada 18% globalnej załogi.
    • Zwolnienia są częścią działań restrukturyzacyjnych, na które firma zwiększyła budżet do 2,1 miliarda dolarów.
    • Środki te mają sfinansować rozbudowę infrastruktury AI i chmurowej, której koszt szacuje się na setki miliardów dolarów.
    • W tle znajduje się intensywna współpraca z OpenAI, wymagająca ogromnej mocy obliczeniowej.
    • Firma rozważa sprzedaż mniej istotnych biznesów, aby zwiększyć płynność.

    Presja inwestycji a wyzwania finansowe

    Sytuacja Oracle ilustruje wyzwania płynnościowe związane z gwałtownym wzrostem. Z jednej strony firma musi ponieść ogromne nakłady inwestycyjne (CAPEX) na centra danych i zakupy procesorów GPU. Z drugiej strony, analitycy wskazują na krytyczne oceny rosnącego zadłużenia i kosztów związanych z rozbudową AI.

    To stworzyło trudną sytuację: aby utrzymać tempo w wyścigu AI i zrealizować lukratywne kontrakty, Oracle potrzebuje dużego kapitału. Tradycyjne finansowanie staje się coraz trudniejsze, więc firma sięga po najbardziej bezpośrednie źródło oszczędności – koszty osobowe. Redukcje mają dotyczyć głównie działów, w których zadania można zautomatyzować lub przenieść na systemy sztucznej inteligencji. Ironią jest, że technologia, która ma przynieść przyszłe zyski, przyczynia się do utraty miejsc pracy dla tysięcy osób.

    Szerszy kontekst branżowy: AI jako uzasadnienie zwolnień

    Szerszy kontekst branżowy: AI jako uzasadnienie zwolnień
    Źródło: images.gram.pl

    Strategia Oracle wpisuje się w szerszy trend w Dolinie Krzemowej, gdzie sztuczna inteligencja jest często używana jako uzasadnienie dla restrukturyzacji i cięć zatrudnienia. Podobne działania można zauważyć u innych gigantów. Microsoft ogłosił, że dzięki wdrożeniom AI zaoszczędził 500 milionów dolarów w działach obsługi klienta, co również wiązało się z optymalizacją zatrudnienia.

    Różnica polega na skali. Proponowane zwolnienia w Oracle są jednymi z największych w ostatnich latach w sektorze technologicznym. Pokazują one, że dla zarządów firm „inwestycja w przyszłość” staje się grą o sumie zerowej, gdzie każdy dolar przeznaczony na serwery i układy NVIDIA musi pochodzić z innego obszaru działalności, którym są pensje i etaty.

    Oracle promuje również niestandardowy model biznesowy, aby ograniczyć własne wydatki kapitałowe. Firma zachęca klientów do dostarczania własnych procesorów GPU do centrów danych Oracle, oferując w zamian infrastrukturę i zarządzanie. To kolejny krok w celu kontrolowania kosztów związanych z ekspansją AI.

    Co dalej z pracownikami i czy to się zwróci?

    Oficjalne potwierdzenie skali planowanych działań może nastąpić wkrótce, przy okazji ogłoszenia wyników finansowych. Decyzja zarządu wiąże się jednak z ryzykiem, zarówno z perspektywy społecznej, jak i biznesowej.

    Zarzuty o krótkowzroczność są oczywiste. Zwalniając tysiące doświadczonych pracowników, firma traci cenny kapitał wiedzy i operacyjnej sprawności. Choć AI może automatyzować pewne procesy, wciąż wymaga nadzoru, integracji i utrzymania przez wyspecjalizowane osoby. Istnieje ryzyko, że pozostali pracownicy będą musieli przejąć obowiązki zwolnionych kolegów, a także nadzorować systemy AI, co może prowadzić do wypalenia i spadku efektywności.

    Pytanie o zwrot z inwestycji również pozostaje otwarte. Aby ogromny wydatek na AI przyniósł zyski, technologia ta musi wygenerować znaczną wartość. Cały sektor opiera się na obietnicach, a nie pewnych zyskach.

    Podsumowanie: Wysoka cena postępu

    Historia Oracle ilustruje nową rzeczywistość gospodarczą, w której sztuczna inteligencja nie jest już tylko narzędziem zwiększającym efektywność, ale także siłą napędzającą głębokie restrukturyzacje i trudne wybory strategiczne.


    Źródła

  • Czy PlayStation 6 opóźni się przez globalny kryzys pamięci RAM?

    Czy PlayStation 6 opóźni się przez globalny kryzys pamięci RAM?

    Branża gier mierzy się ze zjawiskiem określanym jako „RAMageddon”. Kryzys na rynku półprzewodników, wywołany gwałtownym rozwojem sztucznej inteligencji, stawia pod znakiem zapytania datę premiery nowej generacji konsol. Najwięcej emocji budzi PlayStation 6 – plotki o przesunięciu debiutu na rok 2028 lub 2029 wywołały spore poruszenie wśród graczy. Przed jakim wyborem stoi Sony?

    Przyczyny problemu: AI dominuje rynek

    Głównym powodem zamieszania są rosnące ceny podzespołów. Firmy technologiczne budujące centra danych dla AI potrzebują ogromnej liczby zaawansowanych chipów pamięci, co wyczerpuje moce produkcyjne fabryk. Skutkiem są braki towaru i wysokie koszty dla producentów elektroniki użytkowej, w tym sprzętu do grania.

    Liczby pokazują skalę problemu. Ceny pamięci DDR5 wzrosły w ostatnich miesiącach o kilkaset procent, a podobna sytuacja dotyczy kości NAND. PlayStation 6 ma przynieść duży skok wydajności, co wymaga sporej ilości pamięci, prawdopodobnie nowej generacji GDDR7. Nieoficjalne informacje mówią o zastosowaniu niemal dwukrotnie większej ilości RAM-u niż w PS5. Przy obecnych cenach rynkowych mogłoby to wywindować cenę konsoli powyżej 1000 dolarów, co dla większości kupujących byłoby kwotą zaporową.

    Strategia Sony: kontrakty i ryzyko finansowe

    Mimo trudnej sytuacji na rynku, Sony może nie zdecydować się na zmianę planów. Osoby zbliżone do firmy twierdzą, że producent chce trzymać się pierwotnego harmonogramu zakładającego premierę na przełomie 2027 i 2028 roku. Decydują o tym przede wszystkim pieniądze.

    Sony podpisało długoterminową umowę z TSMC na produkcję procesorów APU w technologii 3 nm. Rezygnacja z tego kontraktu lub jego przesunięcie oznaczałoby konieczność zapłacenia wysokich kar umownych. Dodatkowo firma mogłaby stracić miejsce na początku kolejki u dostawcy, co utrudniłoby produkcję sprzętu w przyszłości.

    Koszty wynikające z opóźnienia projektu i pogorszenia relacji z TSMC mogą okazać się wyższe niż dopłacenie do droższych modułów RAM. Z perspektywy biznesowej utrzymanie planu może być tańsze niż jego całkowita przebudowa.

    Przyszłość nowej generacji

    Ostateczny termin wydania PlayStation 6 nie jest jeszcze przesądzony. Sony podejmie wiążącą decyzję dopiero przed startem masowej produkcji, gdy będzie znało dokładne koszty każdego elementu.

    Istnieje kilka możliwych dróg. Jeśli ceny pamięci nie spadną, firma może opóźnić premierę o kilka miesięcy. W innym scenariuszu Sony mogłoby skupić się na promocji PlayStation 5 Pro jako głównego produktu przez najbliższe trzy lata, dając rynkowi czas na stabilizację.

    Problem ten dotyczy wszystkich producentów. Microsoft również planuje mocną konsolę z dużą ilością pamięci, a Nintendo musi uwzględnić wyższe ceny komponentów przy projektowaniu następcy Switcha. Nawet producenci podzespołów do komputerów PC wstrzymują niektóre projekty, ponieważ trudno im dziś oszacować ostateczne koszty produkcji.

    Podsumowanie

    Sytuacja na rynku jest niepewna. Producenci konsol muszą rywalizować o dostęp do półprzewodników z firmami rozwijającymi sztuczną inteligencję. Decyzja Sony w sprawie PlayStation 6 pokaże, jak branża gier zamierza radzić sobie z wysokimi kosztami technologii. To, czy firma postawi na dotrzymanie umów z TSMC kosztem droższych komponentów, czy wybierze czekanie na lepsze ceny, wyjaśni się w ciągu najbliższych lat.


    Źródła