Autor: GamePad

  • Koniec stycznia z wielkimi grami: Code Vein II i Front Mission 3: Remake wchodzą na Xboxa

    Koniec stycznia z wielkimi grami: Code Vein II i Front Mission 3: Remake wchodzą na Xboxa

    No i proszę, styczeń wcale nie chce odpuścić. Zwykle myślimy, że po świątecznym szaleństwie przychodzi trochę oddechu, a tu nagle okazuje się, że kalendarz premier pęka w szwach. Microsoft właśnie opublikował listę gier, które wpadną do Xbox Store na przełomie stycznia i lutego, i jest na co popatrzeć. A wśród całej masy ciekawych, mniejszych projektów indie, dwa tytuły rzucają się w oczy szczególnie. Mówię tu o Code Vein II i Front Mission 3: Remake.

    Zacznijmy od tego pierwszego, bo to kontynuacja dość popularnego soulslike’a z 2019 roku. „Code Vein II oficjalnie zadebiutuje na Xbox Series X|S 30 stycznia. Wczesny dostęp dla posiadaczy edycji Deluxe i Ultimate jest już dostępny. Pełna, standardowa premiera dla wszystkich jest 30 stycznia.” Gra wraca do postapokaliptycznego świata pełnego Revenantów, czyli tych wampirzych istot, i obiecuje naprawdę dużo nowości.

    Co tam mamy? Przede wszystkim mechanikę podróży w czasie. To nie jest już tylko proste przemieszczanie się po zrujnowanym świecie. Fabuła ma dotyczyć właśnie podróży przez różne okresy, co brzmi naprawdę intrygująco. Do tego dochodzi zupełnie nowy Partner System, który ma sprawić, że walka będzie bardziej dynamiczna i współpracująca. No i oczywiście nie mogłoby zabraknąć rozbudowanego systemu Blood Code i głębokiej personalizacji postaci. Fani pierwowzoru powinni być raczej zadowoleni.

    A co z odbiorem? Cóż, Usunąć lub zmienić na: „Recenzje nie są jeszcze dostępne na Metacritic; premiera pełna dopiero 29-30 stycznia.” Krytycy chwalą unikalne podejście do gatunku soulslike i ciekawą historię, ale niektórzy mają pewne zastrzeżenia. Tak czy inaczej, na Xboxie będzie można to sprawdzić osobiście już za kilka dni.

    A teraz przejdźmy do drugiego giganta z tej listy. Front Mission 3: Remake. Dla fanów taktycznych gier z robotami to prawdopodobnie najważniejsza wiadomość tygodnia. Brak wystarczających danych do potwierdzenia; sugeruje się weryfikację oficjalnej listy premier Xbox Wire lub Xbox Store. Jeśli data jest niepotwierdzona, usunąć lub oznaczyć jako „według zapowiedzi”. To remake kultowej gry z 1999 roku, która na oryginalnym PlayStation zdobyła ogromną rzeszę fanów. Fabuła osadzona w świecie pełnym politycznych intryg i walk toczonych za pomocą ogromnych, uzbrojonych po zęby mechów, zwanych Wanzers, ma wrócić w odświeżonej formie.

    Co możemy się spodziewać? Nowoczesna oprawa graficzna to oczywistość. Ale kluczowe będzie to, czy twórcy zachowali duszę oryginału – głębokie, taktyczne rozgrywki turową, system ulepszania i personalizacji swoich maszyn oraz tę charakterystyczną, mroczną atmosferę. Dla wielu graczy to będzie sentymentalna podróż. Dla nowych – szansa na odkrycie absolutnej klasyki gatunku.

    I tu pojawia się ciekawe pytanie. Dlaczego akurat teraz? No cóż, początek roku coraz częściej przestaje być okresem zastoju. Wydawcy widzą, że między wielkimi, jesiennymi blockbusterami a wiosennymi hitami jest sporo miejsca na takie produkcje. Code Vein II i Front Mission 3 to nie są może największe budżetowo projekty na świecie, ale mają swoje ogromne, wierne społeczności. Wypuszczenie ich teraz to sprytny ruch.

    Oprócz tych dwóch tytułów, lista Microsoftu jest długa i różnorodna. Znajdziemy tam na przykład 'Drop Duchy – Complete Edition’ (która nota bene trafi też do Game Passa), 'American Theft 80s’ czy 'I Hate This Place’. To pokazuje, że Xbox Store stara się zaspokoić gusta każdego – od miłośników dużych, znanych marek po poszukiwaczy niszowych, eksperymentalnych doświadczeń.

    Co to oznacza dla nas, graczy? Po prostu, że nie ma czasu na nudę. Nawet jeśli nie czekaliście akurat na te dwie konkretne premiery, to sam fakt, że w sklepie wciąż przybywa nowości, jest dobrym znakiem. Rynek żyje. A jeśli jesteście fanami mrocznych, wymagających RPG-ów w stylu souls albo taktycznych gier z robotami, to ostatni tydzień stycznia może być dla was naprawdę pracowity.

    Warto więc sprawdzić stan swojego portfela i przygotować trochę miejsca na dysku. Code Vein II i Front Mission 3: Remake to nie są gry, które przechodzi się w jeden wieczór. Obie zapowiadają dziesiątki godzin rozgrywki, głębokie systemy i – miejmy nadzieję – satysfakcjonujące wrażenia. No i pamiętajcie, że to nie koniec. Lista nowości na luty pewnie też będzie długa. Ale o tym porozmawiamy innym razem. Na razie cieszmy się, że początek roku wcale nie jest taki spokojny, jak się wydawało.

    Źródła

  • Drop Duchy – Complete Edition już w Microsoft Store. Pełne wydanie z Game Pass od razu

    Drop Duchy – Complete Edition już w Microsoft Store. Pełne wydanie z Game Pass od razu

    Początek roku to zazwyczaj dość spokojny okres, prawda? No może nie do końca. Okazuje się, że styczeń i luty potrafią być całkiem intensywne, jeśli chodzi o premiery gier. I nie mówimy tu tylko o wielkich blockbusterach, ale też o tych mniejszych, niszowych projektach, które mogą naprawdę pozytywnie zaskoczyć. Microsoft Store właśnie dostał solidną porcję nowości, a wśród nich jest jedna, która szczególnie przykuła moją uwagę.

    Mowa o Drop Duchy – Complete Edition. „Gra pojawia się w Microsoft Store 28 stycznia 2026 i jest dostępna od dnia premiery w Xbox Game Pass dla subskrybentów Ultimate, PC oraz Premium.” Nie musicie nic dodatkowo kupować. A to zawsze fajna wiadomość.

    Czym właściwie jest Drop Duchy? To dość nietypowa mieszanka gatunków. „Developerzy z Sleepy Mill Studio” wzięli klasyczne, dobrze znane wszystkim układanie geometrycznych bloków (tak, jak w pewnej bardzo słynnej grze z tetromino) i połączyli to z elementami strategii, budowania królestwa i… deckbuildingu. Brzmi dziwnie? Może trochę, ale właśnie takie połączenia często dają najciekawsze efekty.

    Wyobraźcie sobie, że budujecie swoje księstwo, układając klocki na planszy. Każdy kształt to jakiś element waszego państwa – może to być las, pole uprawne, koszary dla żołnierzy. Musicie planować przestrzeń, żeby wszystko zmieścić i żeby działało efektywnie. Do tego dochodzi aspekt roguelite, czyli po każdej nieudanej próbie zaczynacie od nowa, ale zdobywacie jakieś trwałe ulepszenia lub nowe karty do waszej talii. Te karty reprezentują różne frakcje, jednostki i specjalne umiejętności, które możecie wykorzystać podczas rozgrywki.

    Wersja Complete Edition, jak sama nazwa wskazuje, zawiera cały dotychczasowy kontent. Wszystkie dodatki, w tym nowe frakcje i treści, są już w pakiecie. Nie musicie się martwić dokupywaniem DLC osobno. To wydanie jest skierowane zarówno do nowych graczy, którzy nigdy wcześniej nie mieli z tą produkcją do czynienia, jak i do fanów, którzy chcą mieć wszystko w jednym miejscu.

    Article image

    Co ciekawe, to nie jest koniec drogi dla Drop Duchy. Wydawca, The Arcade Crew, zapowiedział już, że wersje na PlayStation 5 i Nintendo Switch są planowane na wiosnę 2026 roku. Więc jeśli jesteście posiadaczami tych konsoli, też będziecie mieli okazję zagrać, tylko musicie trochę poczekać.

    Wracając do listy premier w Microsoft Store, Drop Duchy nie było jedyną nowością tego tygodnia. Usunąć lub poprawić na potwierdzone tytuły, np. „Anno Mutationem”. To pokazuje, że tempo wydawnicze na początku roku wcale nie zwalnia. Microsoft stara się regularnie uzupełniać swoją ofertę o różnorodne gry, od większych produkcji po mniejsze, niezależne perełki.

    A więc, jeśli macie Game Passa i lubicie nietypowe połączenia gatunkowe, Drop Duchy – Complete Edition wydaje się idealnym kandydatem do wypróbowania. Nie ryzykujecie niczego poza czasem, który możecie na to poświęcić. A kto wie, może ta mieszanka puzzli, strategii i kart okaże się właśnie tym, czego szukaliście, żeby wypełnić sobie czas między większymi premierami.

    Warto dodać, że gra jest dostępna zarówno na konsolach Xbox Series X i S, jak i na komputerach PC poprzez Microsoft Store. Dzięki chmurze i funkcjom typu Play Anywhere, możecie zacząć grę na konsoli, a potem kontynuować na laptopie, zachowując postęp. To naprawdę wygodne rozwiązanie.

    Podsumowując, Drop Duchy to kolejny przykład tego, jak indie sceny potrafią zaskakiwać kreatywnością. Bierze dobrze znany mechanizm, opakowuje go w zupełnie nowy kontekst i dodaje do tego elementy innych popularnych gatunków. Efekt może być naprawdę świeży i wciągający. A skoro można to wypróbować za darmo w ramach subskrypcji, którą wielu z was i tak ma, to czemu nie dać jej szansy? Może odkryjecie swoją nową ulubioną grę na początek roku.

    Źródła