Autor: redakcja

  • Resident Evil Village trafia do Xbox Game Pass i PlayStation Plus. Horror dostępny już od wtorku

    Resident Evil Village trafia do Xbox Game Pass i PlayStation Plus. Horror dostępny już od wtorku

    Resident Evil Village oficjalnie dołącza do oferty Xbox Game Pass oraz PlayStation Plus już we wtorek, 20 stycznia 2026 roku. To jedna z tych rzadkich sytuacji, gdy posiadacze konkurencyjnych platform mogą cieszyć się wielką premierą w usługach abonamentowych dokładnie w tym samym momencie.

    Zazwyczaj jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że duże tytuły AAA trafiają na wyłączność do jednej z usług, albo pojawiają się w nich z dużym opóźnieniem względem siebie. Tym razem jednak Capcom postanowił zrobić ukłon w stronę wszystkich graczy.

    Gdzie dokładnie zagramy?

    Sprawa jest o tyle ciekawa, że dostępność gry jest bardzo szeroka. Nie musisz martwić się o to, czy masz "tę lepszą" konsolę, bo w obu przypadkach oferta jest solidna. Jeśli opłacasz abonament, prawdopodobnie już we wtorek będziesz mógł ściągać pliki gry.

    Oto jak wygląda dostępność w zależności od platformy:

    • Xbox Game Pass: Ultimate, PC, Console oraz Cloud
    • PlayStation Plus: Progi Extra oraz Premium (katalog gier PS5/PS4)

    Co więcej, wersja na Xboxa obejmuje także opcję grania w chmurze, więc jeśli nie masz miejsca na dysku, zawsze możesz odpalić tytuł bez instalacji. To spore ułatwienie, biorąc pod uwagę rozmiary dzisiejszych gier.

    Powrót do koszmaru

    Jeśli ominęła was premiera kilka lat temu, to idealny moment na nadrobienie zaległości. Resident Evil Village to ósma główna odsłona serii. Ponownie wcielamy się w Ethana Wintersa, który tym razem trafia do tajemniczej, europejskiej wioski.

    Gra kontynuuje historię Ethana w przerażającej wiosce, lata po wydarzeniach z Resident Evil 7 – potwierdzają oficjalne komunikaty Xboxa.

    Klimat jest tu gęsty, a rozgrywka łączy w sobie klasyczny survival horror z nieco bardziej nastawioną na akcję mechaniką, którą znamy z nowszych odsłon. Warto dodać, że PlayStation Blog podkreślał w swoich zapowiedziach liczne tajemnice i grozę, jakie czekają na graczy w tej scenerii.

    Czy to najlepsza część serii? Trudno powiedzieć jednoznacznie, bo każdy fan ma swoją ulubioną, ale Village z pewnością jest jedną z najbardziej charakterystycznych – chociażby ze względu na pewną bardzo wysoką wampirzycę, która swego czasu podbiła internet.

    Zatem, jeśli nie macie planów na wtorkowy wieczór, a lubicie się bać, wygląda na to, że plany właśnie się znalazły.

    Źródła

  • Ofensywa Xbox Game Pass na luty 2026: High on Life 2, Avatar i Madden 26 wchodzą do gry

    Ofensywa Xbox Game Pass na luty 2026: High on Life 2, Avatar i Madden 26 wchodzą do gry

    Microsoft nie każe nam długo czekać na konkrety w tym miesiącu. Właśnie poznaliśmy pierwszą falę gier, które zasilą bibliotekę Xbox Game Pass w lutym 2026 roku i muszę przyznać – jest w czym wybierać. Mamy tu mieszankę premierowych hitów, zaległych tytułów AAA i kilku intrygujących indyków.

    Gadające pistolety powracają

    Zacznijmy od czegoś, co z pewnością przyciągnie uwagę fanów nietypowego humoru. Już 13 lutego, prosto na premierę (Day One), do usługi wjeżdża High on Life 2. Jeśli graliście w jedynkę, wiecie czego się spodziewać – gadające giwery, absurdalny humor i kolorowa, kosmiczna rozwałka.

    Fabuła brzmi dokładnie tak szalenie, jak można by przypuszczać. Międzygalaktyczny spisek zagraża ludzkości, a my musimy powstrzymać złoczyńców, jednocześnie słuchając komentarzy naszej broni. Co ciekawe, gra będzie dostępna od razu w chmurze, na konsolach Series X|S oraz PC.

    Wielkie marki lądują w połowie miesiąca

    Najciekawiej robi się jednak w drugiej połowie lutego. 17 lutego to data, którą warto zaznaczyć w kalendarzu czerwonym flamastrem. Tego dnia do usługi trafiają aż dwa potężne tytuły.

    Po pierwsze, Avatar: Frontiers of Pandora. Ta gra akcji od Ubisoftu pozwoli nam wcielić się w Na’vi i eksplorować Zachodnie Pogranicze Pandory. Opis fabuły sugeruje klasyczną historię o powrocie do korzeni:

    Zostałeś uprowadzony, wyszkolony i ukształtowany przez ludzką korporację militarną RDA, by służyć ich celom. Piętnaście lat później jesteś wolny, ale czujesz się obco w miejscu swojego urodzenia – czytamy w oficjalnym komunikacie na Xbox Wire.

    Drugim tytułem tego samego dnia jest Avowed od studia Obsidian Entertainment. To pierwszoosobowe RPG fantasy osadzone w świecie Eora (znanym z Pillars of Eternity) zapowiada się na jedną z najważniejszych premier RPG tego kwartału. Zabiorą nas na tajemniczą wyspę zwaną Living Lands.

    Sport i piraci

    Dla fanów sportu też coś się znajdzie. Madden NFL 26 arrives February 5 via EA Play on Game Pass Ultimate and PC Game Pass (cloud, console, and PC). Możecie liczyć na tryby Franchise, Superstar i Ultimate Team.

    A jeśli wolicie klimaty yakuzy… albo piratów? Już dzisiaj możecie pobrać Like A Dragon: Pirate Yakuza in Hawaii. Tak, dobrze przeczytaliście. Goro Majima traci pamięć i zostaje piratem. Brzmi absurdalnie? Owszem, ale w tym uniwersum to w zasadzie norma.

    Pełna rozpiska na luty 2026

    Czarny kontroler Xbox leżący na trawie boiska piłkarskiego, z rozmytymi postaciami graczy i światłami stadionu w tle.

    Żebyście się nie pogubili w tych datach, oto szybkie podsumowanie tego, co i kiedy wpada do usługi:

    Final Fantasy II on February 3; Like A Dragon: Pirate Yakuza in Hawaii available now (February 3 shadow drop).

    • 5 lutego: Madden NFL 26, Paw Patrol Rescue Wheels: Championship
    • 10 lutego: Relooted
      No change needed for dates, but note Starsand Island as Game Preview where specified.
      Use full title „Kingdom Come: Deliverance.”
    • 17 lutego: Avatar: Frontiers of Pandora, Avowed

    Ciekawostką jest tu Roadside Research. W tej grze wcielamy się w kosmitów, którzy… prowadzą stację benzynową na Ziemi. Brzmi jak idealny tytuł na rozluźnienie między sesjami w Avowed.

    Co jeszcze warto wiedzieć?

    Wygląda na to, że luty 2026 będzie bardzo pracowitym miesiącem dla posiadaczy Xboksa i PC. Osobiście najbardziej czekam na sprawdzenie, jak Obsidian poradził sobie z Avowed, ale pewnie i tak skończy się na tym, że utknę na godziny, zarządzając kosmiczną stacją benzynową.

    Źródła

  • Co nowego u Xboxa? Styczeń 2026 przynosi aktualizacje i nowe gry

    Co nowego u Xboxa? Styczeń 2026 przynosi aktualizacje i nowe gry

    Hej, jeśli zastanawiałeś się, co słychać w świecie Xboxa, to właśnie trafiłeś we właściwe miejsce. „Styczeń 2026 dopiero się kończy” lub „Koniec stycznia 2026 przynosi nowości”., ale Microsoft już zdążył wrzucić na stół całkiem sporo nowości. I mówię tu zarówno o aktualizacjach systemowych, które mogą ułatwić życie graczom, jak i o zapowiedziach nowych tytułów. Brzmi ciekawie? No to zaczynamy.

    Na początek zajmijmy się tym, co przyszło z aktualizacją systemową z końca stycznia. Microsoft, jak to ma w zwyczaju, regularnie poprawia i ulepsza swoje oprogramowanie. Tym razem skupili się na graczach korzystających z komputerów PC i urządzeń przenośnych. Jedną z kluczowych nowości jest tzw. Game Save Sync Indicator. Wiesz, jak czasem po przejściu z konsoli na laptopa zastanawiasz się, czy zapis gry już się zsynchronizował? Ten nowy wskaźnik ma właśnie na to odpowiedzieć. To mały, ale bardzo praktyczny dodatek, który pokazuje stan synchronizacji zapisów między urządzeniami. Można powiedzieć, że to taki uspokajacz dla paranoików, którzy, tak jak ja, zawsze klikają 'sprawdź synchronizację’ na zapas.

    Co jeszcze? No cóż, świat idzie do przodu, a Microsoft stara się nadążać. W aktualizacji dodano oficjalne wsparcie aplikacji Xbox dla PC na komputerach z procesorami Arm, działającymi pod Windows 11. To dość techniczna sprawa, ale w skrócie chodzi o to, że coraz więcej nowych, energooszczędnych laptopów używa właśnie takich chipów. Teraz ich właściciele też będą mogli w pełni korzystać z biblioteki gier i usług Xbox. To krok w stronę szerszej dostępności.

    A jeśli już mówimy o dostępności, to tu czeka nas naprawdę duża zmiana jeszcze w tym roku. Xbox Cloud Gaming, czyli strumieniowanie gier w chmurze, ma w 2026 roku trafić na wybrane telewizory Smart TV marek Hisense i V, które działają na systemie homeOS. Wyobraź to sobie: nie potrzebujesz konsoli, nie potrzebujesz nawet komputera. Po prostu bierzesz kontroler, włączasz swój telewizor i grasz w tytuły z Game Pass prosto z chmury. To może być prawdziwy game-changer dla osób, które nie chcą inwestować w dodatkowe pudełko pod telewizorem. Szczegóły, jak zwykle, poznamy bliżej premiery.

    Ale przecież nie samym systemem gracz żyje. „Dzień po aktualizacji, 22 stycznia, odbyła się prezentacja Xbox Developer Direct”.. To tam deweloperzy pokazują, nad czym pracują. Tym razem na tapetę wzięto między innymi grę o intrygującym tytule 'Beast of Reincarnation’. Zaprezentowano jej gameplay i potwierdzono, że premiera planowana jest na lato 2026. Gra ma pojawić się na Xbox Series X i S, oczywiście na PC, a także będzie dostępna w chmurze. Co ważne, będzie to tytuł z funkcją Play Anywhere, co oznacza, że kupując raz, dostajesz wersję na konsole i komputer. I jest wisienka na torcie: gra trafi do subskrybentów Game Pass Ultimate w dniu premiery. To zawsze dobra wiadomość dla osób, które mają aktywną subskrypcję.

    Warto tu dodać, że prezentacja potwierdziła też trend optymalizacji gier pod urządzenia przenośne, jak Steam Deck czy Asus ROG Ally. 'Beast of Reincarnation’ ma być właśnie 'Handheld Optimized’. To pokazuje, jak poważnie Microsoft i partnerzy traktują ten rosnący segment rynku.

    Patrząc na te wszystkie zapowiedzi, widać wyraźną strategię. Microsoft nie skupia się już tylko na pudełku pod telewizorem. Chodzi o ekosystem. O to, żebyś mógł grać w swoje ulubione tytuły tam, gdzie chcesz: na konsoli, na komputerze, na przenośnym urządzeniu, a wkrótce nawet bezpośrednio na telewizorze. Aktualizacje systemowe, takie jak ta styczniowa, stopniowo usuwają tarcia między tymi platformami. A zapowiedzi gier jak 'Beast of Reincarnation’ dostarczają treści, które w tym ekosystemie można konsumować.

    Czy to oznacza, że tradycyjna konsola umiera? Absolutnie nie. Nadal jest sercem tego wszystkiego dla wielu graczy. Ale opcje są coraz większe. I moim zdaniem, to bardzo dobra rzecz. Bo koniec końców chodzi o to, żeby po prostu móc usiąść i grać, bez zbędnych komplikacji. A styczeń 2026 pokazał, że Xbox idzie w tym kierunku całkiem żwawo. Zobaczymy, co przyniesie reszta roku.

    Źródła

  • Koniec stycznia na Xboxie: baśnie, nawiedzone domy i mroczne RPGi

    Koniec stycznia na Xboxie: baśnie, nawiedzone domy i mroczne RPGi

    Jeśli myśleliście, że początek roku to zazwyczaj spokojny czas w kalendarzu premier, to może was zaskoczyć, co właśnie trafiło do sklepu Xbox. Dziś, 23 stycznia 2026 roku, na konsolach Microsoftu zadebiutowały trzy zupełnie różne gry, a każda z nich ma szansę trafić w inną niszę graczy. Sprawdzamy, co kryje się pod tytułami 'Escape from Ever After’, 'Haunted House Renovator’ i 'Pathologic 3′.

    Zacznijmy od tej, która może przyciągnąć najszersze grono odbiorców, czyli 'Escape from Ever After’. To gra, która od razu rzuca się w oczy swoją stylistyką. Można powiedzieć, że to taki duchowy spadkobierca serii Paper Mario. Mamy tu dwuwymiarowych bohaterów poruszających się w trójwymiarowych światach, turową walkę i system tworzenia drużyny. Ale fabuła to nie jest słodka opowiastka. Co jest tutaj naprawdę ciekawe? Otóż świat baśni przejmuje korporacja. Tak, dobrze przeczytaliście. Bohaterowie muszą stawić czoła korporacyjnemu przejęciu swoich magicznych krain. To taki zabawny, ale i trochę gorzki komentarz do współczesności, ubrany w przystępną formę przygodówki. I tu dobra wiadomość: Darmowe demo jest dostępne na Steamie (z „Overwhelmingly Positive” recenzjami); brak potwierdzenia dema na Xboxie., co jest zawsze obiecującym znakiem.

    A co jeśli macie ochotę na coś mniej bajkowego, a bardziej… nawiedzonego? Wtedy powinniście spojrzeć w stronę 'Haunted House Renovator’. Jak sama nazwa wskazuje, jest to symulator remontu. Tyle że nie remontujecie zwykłego mieszkania, tylko dom, w którym straszy. Wyobraźcie sobie grę typu 'House Flipper’, ale z dodatkiem ducha w piwnicy i tajemniczych odgłosów na strychu. Zadaniem gracza jest oczyścić, odnowić i sprzedać taki właśnie nieruchomość. Brzmi jak prosty pomysł, ale może być zaskakująco wciągający. Pytanie brzmi: czy uda wam się podnieść wartość domu na tyle, by zniwelować efekt 'dodatkowego lokatora’? To zdecydowanie propozycja dla fanów nietypowych symulacji i lekkich horrorów.

    No i wreszcie trzecia premiera, która jest pewnie najbardziej wyczekiwana przez wąskie, ale bardzo zaangażowane grono graczy. 'Pathologic 3′ to kontynuacja kultowego, mrocznego RPG-a, który słynie z nieprzebaczeniającego trudu i ponurej, niepokojącej atmosfery. Poprzednie części zdobyły status gry niemalże kultowej właśnie przez swój unikalny, ciężki klimat i skomplikowane systemy. Jeśli nie znacie serii, to pomyślcie o czymś w rodzaju walki z zarazą w surrealistycznym, rosyjskim miasteczku, gdzie każda decyzja ma ogromne konsekwencje. To nie jest gra dla każdego, ale dla tych, którzy szukają głębokiego, wymagającego doświadczenia narracyjnego, 'Pathologic 3′ może być właśnie tym, na co czekali.

    Warto zauważyć, że wszystkie trzy tytuły są dostępne na Xbox Series X|S, ale 'Escape from Ever After’ oraz 'Tennis Elbow 4′ (które też dziś wyszło, ale o tym może innym razem) trafiły również na starszą generację, czyli Xbox One. To miły gest w stronę graczy, którzy jeszcze nie dokonali upgrade’u.

    Podsumowując, dzisiejszy dzień pokazuje całkiem niezłą różnorodność oferty. Mamy tu przystępnego RPG-a z bajkowym, choć przewrotnym settingiem, nietypowego symulatora z dreszczykiem i hardkorową kontynuację dla koneserów. Każdy znajdzie coś dla siebie. A jeśli jesteście ciekawi 'Escape from Ever After’, to naprawdę nie ma co się wahać – skorzystajcie z darmowego demo. To najprostszy sposób, by przekonać się, czy humor i styl tej gry do was przemawia.

    Patrząc na kalendarz premier na najbliższe 30 dni, który jest źródłem tych informacji, widać, że to dopiero początek bardzo intensywnego okresu. W kolejnych tygodniach czekają nas takie hity jak 'Code Vein 2′, 'High on Life 2′ czy remake 'Front Mission 3′. Ale to już temat na zupełnie inną rozmowę. Na razie mamy solidny, różnorodny zastrzyk nowości na początek 2026 roku.

    Źródła

  • Druga fala Xbox Game Pass na styczeń 2026: Death Stranding i Space Marine II na czele

    Druga fala Xbox Game Pass na styczeń 2026: Death Stranding i Space Marine II na czele

    No i stało się. Microsoft właśnie puścił w świat oficjalną listę gier, które wypełnią drugą połowę stycznia w Xbox Game Pass. A powiem wam, że wygląda to całkiem obiecująco. Jeśli myśleliście, że pierwsza fala była dobra, to ta druga przynosi kilka naprawdę głośnych nazwisk, które pewnie wielu z was już od dawna chciało wypróbować.

    Najważniejsze informacje? Druga fala obejmuje głównie okres od 21 do 29 stycznia 2026, bez potwierdzonej gry na 3 lutego. To taki dwutygodniowy maraton nowości, a nie pojedynczy update. I zaczyna się od razu mocnym uderzeniem.

    Już jutro, czyli 21 stycznia, do biblioteki Game Pass trafia Death Stranding: Director’s Cut. Wiecie, ta niezwykła, kontemplacyjna podróż autorstwa Hideo Kojimy, gdzie wcielacie się w Sama Portera Bridgesa i… no, głównie dostarczacie paczki przez postapokaliptyczną Amerykę. To wersja rozszerzona, z dodatkowymi misjami, sprzętem i ulepszeniami, która wcześniej była dostępna głównie na PlayStation i PC. Teraz subskrybenci Xboxa w końcu mogą ją poznać na swoich konsolach Series X/S i PC, a także przez chmurę.

    Tego samego dnia dołączą też dwie inne gry. RoadCraft to symulator budowy i odbudowy po katastrofach, gdzie zarządzamy flotą ponad 40 pojazdów. A dla fanów ostrzejszej akcji jest Ninja Gaiden: Ragebound. To nowa odsłona słynnej serii, ale w formie 2D, stworzona przez ten sam zespół, który odpowiadał za Blasphemous. Brzmi intrygująco, prawda?

    The Talos Principle 2 (lub II) dołącza 27 stycznia; potwierdzić pełną listę z oficjalnych źródeł., czyli sequel znakomitej gry logicznej z filozoficznym zacięciem. Akcja dzieje się w świecie robotów, gdzie biologiczna ludzkość już nie istnieje, a my rozwiązujemy zagadki z perspektywy pierwszej osoby. To nie jest pozycja dla każdego, ale jeśli lubicie się zastanawiać nad sensem istnienia podczas układania bloków, to będziecie usatysfakcjonowani.

    Anno: Mutationem – 28 stycznia; Drop Duchy – 29 stycznia. Pierwsza to mieszanka stylów 2D i 3D w cyberpunkowym, neonowym świecie. Druga łączy układanie bloków (tak, jak w Tetrisie) z elementami roguelite, a do Game Pass trafi jej edycja Complete z całą dodatkową zawartością.

    A teraz prawdziwa gwiazda drugiego tygodnia, przynajmniej dla fanów krwawej rozróby. Warhammer 40,000: Space Marine II dołącza 29 stycznia 2026. To długo wyczekiwana kontynuacja kultowego third-person shootera, gdzie wcielamy się w Kapitana Titusa i walczymy z ogromnymi hordami Tyranidów. Gra oferuje kampanię dla jednego gracza, a także tryby PvE i PvP z aż sześcioma różnymi klasami do wyboru. To zdecydowanie pozycja, która ma szansę przyciągnąć sporą publiczność.

    Article image

    Tego samego dnia trafi też MySims: Cozy Bundle na PC, czyli zbiór odprężających gier symulacyjnych. A na sam koniec tej fali, Usunąć wzmiankę; Final Fantasy pojawiło się wcześniej w pierwszej fali (8 stycznia)., również dostępny na wszystkich platformach Game Pass.

    Oczywiście, z każdym miesiącem w Game Pass nie tylko gry przychodzą, ale też niektóre odchodzą. Brak oficjalnej listy siedmiu gier wychodzących 31 stycznia; wcześniejsze wyjścia to 15 stycznia. Jeśli któreś z tych gier macie na swojej liście „do ogrania”, to macie jeszcze trochę czasu, żeby się z nimi zapoznać.

    Co myślicie o tej zapowiedzi? Dla mnie to naprawdę solidny zestaw. Death Stranding to jedna z tych gier, o których się dużo mówi, ale nie każdy miał okazję ją zagrać ze względu na ekskluzywność. Space Marine II to z kolei czysta, brutalna rozrywka dla fanów akcji. A do tego mamy jeszcze kilka mniejszych, ale bardzo interesujących pozycji, które urozmaicą ofertę.

    To chyba właśnie największa zaleta Game Pass – możliwość sprawdzenia czegoś, na co normalnie moglibyśmy się nie zdecydować. Kto by pomyślał, że będziemy budować drogi w RoadCraft albo układać bloki w Drop Duchy? A teraz możemy to zrobić bez żadnego dodatkowego ryzyka. No i bez dodatkowych kosztów, poza samą subskrypcją.

    Czekam na wasze opinie w komentarzach. Którą grę z tej drugiej fali wybieracie w pierwszej kolejności?

    Źródła