Tag: zwolnienia

  • Ubisoft radykalnie tnie koszty. Legendarni twórcy Rainbow Six tracą pracę

    Ubisoft radykalnie tnie koszty. Legendarni twórcy Rainbow Six tracą pracę

    Ubisoft zakończył działalność deweloperską w Red Storm Entertainment, studiu, które 30 lat temu stworzyło serię Rainbow Six. W wyniku tej decyzji 105 osób straciło pracę, a studio przekształci się w zaplecze techniczne. To kolejny etap restrukturyzacji francuskiego giganta, która trwa od miesięcy.

    Decyzja ta była zaskoczeniem dla wielu. Red Storm, założone w 1996 roku z udziałem Toma Clancy’ego, przez lata było kluczowym studiem dla taktycznych strzelanek, takich jak Rainbow Six i Ghost Recon. Teraz Ubisoft uznał, że era samodzielnego tworzenia gier przez to studio dobiegła końca.

    Kluczowe fakty

    • Red Storm Entertainment zwalnia 105 osób – wszyscy pracownicy związani z produkcją gier tracą etaty.
    • Studio nie zostanie zamknięte, ale przejdzie do roli wsparcia technicznego dla IT i silnika Snowdrop.
    • Marka Rainbow Six ma trafić pod skrzydła nowego Vantage Studios w ramach reorganizacji Ubisoftu.
    • To część większego planu – Ubisoft chce w ciągu dwóch lat obciąć koszty stałe o 200 milionów dolarów.
    • Rainbow Six Siege pozostaje dostępne na konsolach Xbox Series X|S i Xbox One.

    Historia, która właśnie się kończy

    Red Storm to znaczące studio, w którym powstały dwie flagowe marki Toma Clancy’ego – Rainbow Six oraz Ghost Recon. Deweloperzy z Karoliny Północnej stworzyli cztery pierwsze odsłony Rainbow Six, a nad Ghost Recon pracowali aż do wydania Future Soldier. Po tym etapie, odpowiedzialność za te marki przejęły oddziały Ubisoftu w Montrealu, Singapurze i Mediolanie.

    Studio nie próżnowało, pracując nad wersją VR Splinter Cell oraz darmowym The Division Heartland, ale oba projekty zostały anulowane. To wskazuje na problemy decyzyjne w Ubisofcie, gdzie projekty były przerywane bez wcześniejszego ostrzeżenia.

    Obecnie nie będą już tworzone nowe gry pod marką Red Storm. Pozostali pracownicy, którzy nie zostali zwolnieni, będą zajmować się wsparciem globalnych struktur IT oraz rozwojem silnika Snowdrop.

    Co to oznacza dla graczy na Xbox

    Co to oznacza dla graczy na Xbox
    Źródło: images.gram.pl

    Dla posiadaczy konsol Microsoftu sytuacja pozostaje stabilna. Rainbow Six Siege wciąż działa na Xbox Series X|S oraz Xbox One, a Ubisoft regularnie aktualizuje grę. Firma potwierdziła też wersje na konsole nowej generacji, co oznacza, że tytuł nie zniknie z platformy.

    Siege to ważny tytuł dla Ubisoftu, z dużą bazą graczy i stabilnymi przychodami. Dlatego firma nie planuje rezygnacji z tego filaru, nawet przy tak dużych cięciach w innych obszarach.

    Warto również zauważyć, że Xbox i Ubisoft rozwijają wspólne programy cross-platformowe. Rainbow Six Tactics, taktyczna gra w trybie turowym, została zapowiedziana jako tytuł na Xbox Series X|S i PC. Te projekty są zgodne z nową strategią „creative houses”, w ramach której marki mają być efektywniej zarządzane.

    Restrukturyzacja, która boli

    Ubisoft przechodzi przez trudny okres cięć. Anulowano już sześć gier, w tym remake Prince of Persia: The Sands of Time. Siedem kolejnych projektów zostało przesuniętych w harmonogramie. Zamknięto dwa studia, a zwolnienia dotknęły wiele innych zespołów. Celem jest zredukowanie kosztów o 200 milionów dolarów w ciągu dwóch lat.

    Red Storm to kolejna ofiara tej restrukturyzacji. Firma woli utrzymać markę niż ludzi, którzy ją stworzyli. Technicznie Rainbow Six przetrwa, przenosząc się do Vantage Studios, nowej struktury w ramach reorganizacji. Jednak duch serii, ten taktyczny styl z lat 90., stracił swój ostatni dom.

    Dla społeczności graczy na Xbox to sygnał, że Ubisoft zmienia priorytety. Mniej sentymentu, więcej chłodnej kalkulacji. Na szczęście Rainbow Six Siege ma się dobrze i nic nie wskazuje na to, by miało zniknąć z konsol Microsoftu. Jednak fani pierwszych odsłon Rainbow Six z 1998 roku mogą odczuwać nostalgię, ponieważ zamyka się pewien rozdział w historii gier.


    Źródła

  • Oracle zwalnia 30 tysięcy osób, by sfinansować wyścig w sztucznej inteligencji

    Oracle zwalnia 30 tysięcy osób, by sfinansować wyścig w sztucznej inteligencji

    Amerykański gigant technologiczny Oracle planuje jedną z największych redukcji zatrudnienia w swojej historii, aby zdobyć miliardy dolarów na inwestycje w infrastrukturę dla sztucznej inteligencji. Według informacji od Bloomberga i analityków TD Cowen, firma może zwolnić nawet 30 tysięcy pracowników, co stanowi około 18 procent jej globalnej załogi liczącej około 162 tysięcy osób. Te cięcia mają na celu zmniejszenie kosztów i zwiększenie inwestycji w AI, a zaoszczędzone środki mają zostać przeznaczone na rozbudowę centrów danych, które są niezbędne do obsługi rosnącego zapotrzebowania na AI.

    To znaczący krok, który ilustruje, jak priorytety dużych firm technologicznych przesuwają się z rozwoju ludzi na rozwój maszyn. Oracle, konkurując z Microsoftem i Amazonem, musi sfinansować ogromne zobowiązania, w tym współpracę z OpenAI, która wymaga dużej mocy obliczeniowej. W związku z tym firma jest gotowa zredukować niemal jedną piątą swojego personelu.

    Kluczowe informacje

    • Oracle planuje redukcję nawet 30 tysięcy etatów, co odpowiada 18% globalnej załogi.
    • Zwolnienia są częścią działań restrukturyzacyjnych, na które firma zwiększyła budżet do 2,1 miliarda dolarów.
    • Środki te mają sfinansować rozbudowę infrastruktury AI i chmurowej, której koszt szacuje się na setki miliardów dolarów.
    • W tle znajduje się intensywna współpraca z OpenAI, wymagająca ogromnej mocy obliczeniowej.
    • Firma rozważa sprzedaż mniej istotnych biznesów, aby zwiększyć płynność.

    Presja inwestycji a wyzwania finansowe

    Sytuacja Oracle ilustruje wyzwania płynnościowe związane z gwałtownym wzrostem. Z jednej strony firma musi ponieść ogromne nakłady inwestycyjne (CAPEX) na centra danych i zakupy procesorów GPU. Z drugiej strony, analitycy wskazują na krytyczne oceny rosnącego zadłużenia i kosztów związanych z rozbudową AI.

    To stworzyło trudną sytuację: aby utrzymać tempo w wyścigu AI i zrealizować lukratywne kontrakty, Oracle potrzebuje dużego kapitału. Tradycyjne finansowanie staje się coraz trudniejsze, więc firma sięga po najbardziej bezpośrednie źródło oszczędności – koszty osobowe. Redukcje mają dotyczyć głównie działów, w których zadania można zautomatyzować lub przenieść na systemy sztucznej inteligencji. Ironią jest, że technologia, która ma przynieść przyszłe zyski, przyczynia się do utraty miejsc pracy dla tysięcy osób.

    Szerszy kontekst branżowy: AI jako uzasadnienie zwolnień

    Szerszy kontekst branżowy: AI jako uzasadnienie zwolnień
    Źródło: images.gram.pl

    Strategia Oracle wpisuje się w szerszy trend w Dolinie Krzemowej, gdzie sztuczna inteligencja jest często używana jako uzasadnienie dla restrukturyzacji i cięć zatrudnienia. Podobne działania można zauważyć u innych gigantów. Microsoft ogłosił, że dzięki wdrożeniom AI zaoszczędził 500 milionów dolarów w działach obsługi klienta, co również wiązało się z optymalizacją zatrudnienia.

    Różnica polega na skali. Proponowane zwolnienia w Oracle są jednymi z największych w ostatnich latach w sektorze technologicznym. Pokazują one, że dla zarządów firm „inwestycja w przyszłość” staje się grą o sumie zerowej, gdzie każdy dolar przeznaczony na serwery i układy NVIDIA musi pochodzić z innego obszaru działalności, którym są pensje i etaty.

    Oracle promuje również niestandardowy model biznesowy, aby ograniczyć własne wydatki kapitałowe. Firma zachęca klientów do dostarczania własnych procesorów GPU do centrów danych Oracle, oferując w zamian infrastrukturę i zarządzanie. To kolejny krok w celu kontrolowania kosztów związanych z ekspansją AI.

    Co dalej z pracownikami i czy to się zwróci?

    Oficjalne potwierdzenie skali planowanych działań może nastąpić wkrótce, przy okazji ogłoszenia wyników finansowych. Decyzja zarządu wiąże się jednak z ryzykiem, zarówno z perspektywy społecznej, jak i biznesowej.

    Zarzuty o krótkowzroczność są oczywiste. Zwalniając tysiące doświadczonych pracowników, firma traci cenny kapitał wiedzy i operacyjnej sprawności. Choć AI może automatyzować pewne procesy, wciąż wymaga nadzoru, integracji i utrzymania przez wyspecjalizowane osoby. Istnieje ryzyko, że pozostali pracownicy będą musieli przejąć obowiązki zwolnionych kolegów, a także nadzorować systemy AI, co może prowadzić do wypalenia i spadku efektywności.

    Pytanie o zwrot z inwestycji również pozostaje otwarte. Aby ogromny wydatek na AI przyniósł zyski, technologia ta musi wygenerować znaczną wartość. Cały sektor opiera się na obietnicach, a nie pewnych zyskach.

    Podsumowanie: Wysoka cena postępu

    Historia Oracle ilustruje nową rzeczywistość gospodarczą, w której sztuczna inteligencja nie jest już tylko narzędziem zwiększającym efektywność, ale także siłą napędzającą głębokie restrukturyzacje i trudne wybory strategiczne.


    Źródła