Pokaz technologii NVIDIA DLSS 5 spotkał się z falą negatywnych reakcji wśród graczy, a filmy prezentujące nową generację skalowania obrazu otrzymały wiele nieprzychylnych ocen na YouTube. Przedstawiciele firmy porównywali to wydarzenie do debiutu ray tracingu, jednak społeczność odpowiedziała krytyką, szczególnie wobec dem gier, które zmieniały wygląd postaci i oświetlenie w sposób odbiegający od zamierzeń twórców.
Co poszło nie tak?
- Oceny na YouTube – filmy z DLSS 5 uzyskały bardzo niskie noty, a Resident Evil Requiem oraz EA Sports FC osiągnęły poniżej 15 proc. pozytywnych reakcji.
- Największe zarzuty dotyczą nadmiernej ingerencji AI w styl gier, co sprawia, że postacie wyglądają sztucznie, jak po zastosowaniu filtra upiększającego.
- Prezes NVIDIA odrzucił krytykę, twierdząc, że gracze się mylą, co tylko zaogniło kontrowersje wokół premiery.
- Demo techniczne Zorah na Unreal Engine 5 wypadło relatywnie najlepiej, ale i tak zdobyło jedynie 34 proc. pozytywnych ocen.
Miażdżące statystyki z YouTube
Główny zwiastun DLSS 5, zatytułowany Announcing NVIDIA DLSS 5, obejrzano ponad milion razy. Mimo dużej widowni film nie przekonał odbiorców. W marcu 2026 roku pozytywne oceny wyniosły 16,3 proc. – przy 16 107 łapkach w górę i 82 515 w dół.
Materiały poświęcone konkretnym grom wypadły jeszcze gorzej. Resident Evil Requiem zdobyło 14,9 proc. pozytywnych reakcji, a EA Sports FC osiągnęło jeszcze niższy wynik. Widzowie krytykowali technologię za to, że zmienia oryginalny charakter wizualny produkcji. Nieco lepsze noty otrzymały Starfield (18,2 proc.) i Hogwarts Legacy (18,7 proc.), ale to wciąż wyniki, które trudno uznać za sukces.
Jedynym materiałem, który wyróżnił się na tle innych, było demo technologiczne Zorah na silniku Unreal Engine 5, które uzyskało około 34 proc. pozytywnych ocen. To oznacza, że dwie trzecie widzów kliknęło kciuk w dół.
Dlaczego gracze tak ostro zareagowali?
Główny problem nie dotyczy wydajności czy płynności działania. DLSS 5 wykorzystuje sztuczną inteligencję do modyfikowania nie tylko rozdzielczości, ale także oświetlenia, materiałów i – co najbardziej kontrowersyjne – wyglądu postaci. Efekt? Twarze bohaterów w wielu demach wyglądały na wygładzone, nienaturalnie lśniące i pozbawione detali.
Na forach i w mediach społecznościowych szybko pojawiły się porównania do filtrów upiększających z aplikacji mobilnych. Jeden z komentujących zauważył, że teraz każda gra może wyglądać jak miniatura z YouTube’a. Inni narzekali, że technologia narzuca własną wizję artystyczną, ignorując zamysł deweloperów. W Resident Evil Requiem krytykowano szczególnie to, jak AI zmieniło twarze postaci, które straciły swój mroczny, realistyczny charakter.
Społeczność nie odrzuca samej idei skalowania obrazu, ale krytykuje agresywność, z jaką algorytmy ingerują w estetykę gier.
Kontekst xboxowy – co to oznacza dla konsol?

Chociaż DLSS 5 to przede wszystkim technologia kart graficznych GeForce, temat ma również znaczenie dla posiadaczy konsol Xbox Series X i Series S. Wśród gier, których dema wywołały największe kontrowersje, znalazły się tytuły dostępne lub powiązane z ekosystemem Microsoftu – Starfield, EA Sports FC oraz Hogwarts Legacy.
Wszystkie trzy produkcje są obecne w Game Passie lub stanowią ważną część biblioteki Xbox. Jeśli NVIDIA będzie forsować DLSS 5 jako standard dla przyszłych gier, właściciele konsol mogą w przyszłości otrzymać wersje wizualnie zmienione w sposób, którego nie chcą. Na razie nie ma informacji, by technologia trafiła bezpośrednio na Xboxa, jednak współpraca Microsoftu z NVIDIA przy innych rozwiązaniach AI sugeruje, że warto śledzić ten temat.
Jensen Huang odpowiada krytykom
Prezes NVIDIA, Jensen Huang, zareagował na falę negatywnych komentarzy, publicznie stwierdzając, że krytycy są w błędzie. Taka postawa nie pomogła jednak uspokoić nastrojów. Gracze odebrali ją jako lekceważenie ich opinii, co tylko zaogniło sytuację.
Trudno się temu dziwić. Kiedy społeczność daje wyraźny sygnał – ponad 80 proc. negatywnych ocen pod filmami – odrzucenie tych głosów przez szefa firmy raczej nie buduje zaufania. Być może NVIDIA będzie musiała zweryfikować swoje podejście, jeśli chce, by DLSS 5 nie podzieliło losu innych kontrowersyjnych premier technologicznych.
Co dalej z DLSS 5?
Technologia została zapowiedziana i zaprezentowana w marcu 2026 roku podczas GTC, a NVIDIA ogłosiła, że trafi do gier jeszcze w tym samym roku. Na razie nie wiadomo, czy firma planuje zmiany w działaniu algorytmów. Skala krytyki jest jednak na tyle duża, że całkowite zignorowanie jej może być ryzykowne. Gracze pokazali, że nie wystarczy obiecać rewolucji – trzeba ją dostarczyć w formie, która będzie akceptowalna.
