Tag: streaming

  • Sony nie tworzy launchera na PC. Gra w streaming i ogranicza porty

    Sony nie tworzy launchera na PC. Gra w streaming i ogranicza porty

    Sony nie pracuje nad pełnoprawnym launcherem PlayStation na komputery, który miałby konkurować z aplikacją Xbox. Analityk William R. Aguilar odniósł się do krążących w sieci plotek, wyjaśniając, że zamieszanie wynika z błędnej interpretacji planów japońskiej firmy dotyczących PC. Zamiast sklepu czy platformy do pobierania gier, Sony rozwija istniejącą aplikację streamingową i, według nieoficjalnych doniesień, może zmieniać podejście do wydawania swoich tytułów na komputery.

    Co naprawdę planuje Sony?

    • Sony może rozwijać aplikację „all-in-one” do streamingu treści z własnych serwerów, ale nie potwierdzono oficjalnie jej premiery ani pełnego zakresu funkcji.
    • Gry single-player mogą stopniowo znikać z PC w formie tradycyjnych portów i trafiać wyłącznie do streamingu, jednak nie jest to oficjalne stanowisko Sony.
    • Tryb wieloosobowy pozostanie wyjątkiem – produkcje pokroju Marathon nadal mają być dostępne na komputerach w standardowej wersji.
    • PlayStation Plus – pojawiły się doniesienia o możliwej przyszłej restrukturyzacji, w ramach której usługa mogłaby objąć gry, filmy i muzykę, ale nie jest to oficjalnie potwierdzona zmiana.

    Skąd się wzięło całe zamieszanie?

    Punktem zapalnym stały się doniesienia o rzekomej przebudowie PlayStation Plus i nowym podejściu Sony do rynku PC. Część odbiorców zinterpretowała wzmianki o aplikacji streamingowej jako zapowiedź „PlayStation PC launchera” – odpowiednika Xbox App, który od lat działa na Windowsie i pozwala kupować, pobierać oraz uruchamiać gry.

    Aguilar wyjaśnił to na swoim profilu w mediach społecznościowych: „Chcę jasno powiedzieć, że to nieprawda, chyba że mówimy wyłącznie o grach wieloosobowych”. Dodał, że opisywana aplikacja nie jest launcherem PC, a narzędziem do streamingu treści z infrastruktury Sony.

    Różnica jest fundamentalna. Launcher PC to program, który instalujesz na dysku i używasz go do zarządzania biblioteką gier – tak jak aplikacja Xbox czy Steam. Aplikacja streamingowa działa natomiast na zasadzie przesyłania obrazu i dźwięku. Gra działa na serwerze Sony, a ty dostajesz tylko transmisję. Nie pobierasz plików, nie potrzebujesz mocnego sprzętu, ale też jesteś całkowicie zależny od jakości łącza.

    Co z portami gier na PC?

    Co z portami gier na PC?

    Tu robi się ciekawie, zwłaszcza z perspektywy posiadaczy Xboxa. Według nieoficjalnych przewidywań Sony może stopniowo wycofywać się z wydawania swoich dużych produkcji single-player w formie tradycyjnych portów na komputery. Hipotetycznie przyszłe tytuły, takie jak kontynuacje Ghost of Tsushima czy Marvel's Spider-Man, mogłyby w ogóle nie trafić na PC jako samodzielne wersje do pobrania.

    Zamiast tego użytkownicy komputerów – zgodnie z opisywanym przez analityka scenariuszem – mieliby trzy opcje. Kupujesz grę na PlayStation i grasz przez zdalny dostęp, używając konsoli jako prywatnego serwera. Płacisz za droższy abonament i grasz bezpośrednio z chmurowych serwerów Sony, bez kupowania samego tytułu. Albo czekasz – od roku do trzech lat – aż gra trafi do katalogu usługi subskrypcyjnej.

    Jedyny wyjątek stanowią gry wieloosobowe. Sony widzi w nich sens biznesowy na PC i zamierza wydawać je normalnie, tak jak do tej pory. Marathon od Bungie to przykład takiego podejścia.

    Co to oznacza dla Xboxa?

    Co to oznacza dla Xboxa?

    Strategia Sony pokazuje, jak bardzo obie firmy się różnią. Microsoft od lat stawia na pełną integrację konsoli z PC – aplikacja Xbox działa natywnie na Windowsie, Xbox Insider Hub umożliwia testowanie nowości, a Game Pass łączy bibliotekę na obu platformach. Sony zdaje się wybierać model zamknięty, w którym komputer jest tylko oknem do zdalnego grania.

    Jeśli doniesienia Aguilara są trafne, to nie ma mowy o bezpośredniej ofensywie przeciwko Xbox App. Ewentualna rywalizacja dotyczyłaby raczej streamingu, abonamentów i obsługi gier sieciowych. Nie zanosi się natomiast na to, żeby Sony chciało zastąpić Steam czy stworzyć własny sklep na komputery.

    Sony chroni swój ekosystem i sprzedaż konsol, zamiast otwierać się na nowe rynki tak agresywnie jak Microsoft. Dla graczy Xboxa oznacza to jedno: ekosystem Microsoftu na PC pozostaje bez bezpośredniego konkurenta w zakresie kupowania i instalowania gier ze strony Sony. Przynajmniej na razie.

    Podsumowanie

    Plotki o launcherze PlayStation na PC okazały się przesadzone. Sony stawia na streaming i – według nieoficjalnych informacji – może ograniczać tradycyjne porty swoich hitów, z wyjątkiem gier wieloosobowych. Aplikacja, o której mówił Aguilar, to narzędzie do przesyłania treści z chmury – nie odpowiednik Xbox App ani konkurencja dla Steama. Cała sytuacja pokazuje, że japońska firma nie zamierza na razie wchodzić na PC tak szeroko, jak robi to Microsoft.


    Źródła

  • Disney zamawia trzeci sezon serialu Paradise przed końcem drugiej odsłony

    Disney zamawia trzeci sezon serialu Paradise przed końcem drugiej odsłony

    Disney oficjalnie ogłosił zamówienie trzeciego sezonu serialu science fiction Paradise, nie czekając na zakończenie drugiej serii. Decyzja zapadła szybko, ponieważ trzeci sezon zgromadził ponad 30 milionów godzin oglądania. Fani sugerują, że nadchodząca odsłona może być ostatnią częścią całej historii. Serial zadebiutował na platformie Disney+ 23 lutego i od razu przyciągnął dużą widownię.

    Kluczowe fakty o nowym sezonie Paradise

    • Disney zamówił trzeci sezon jeszcze przed zakończeniem drugiej serii.
    • Dan Fogelman, twórca serialu, od początku planował historię na trzy sezony.
    • Sterling K. Brown powróci jako główny bohater Xavier.
    • Trzeci sezon zgromadził 30 milionów godzin oglądania w krótkim czasie.
    • Finał obecnej serii zaplanowano na 30 marca.

    Co czeka fanów w trzecim sezonie?

    Dan Fogelman wielokrotnie podkreślał, że fabuła Paradise została zaplanowana w trzech sezonach. Oznacza to, że historia Xaviera i mieszkańców tytułowego miasta zmierza do zaplanowanego finału. Nikt jednak nie potwierdził, że trzeci sezon będzie ostatecznie ostatnim.

    Podczas produkcji kolejnych odcinków plany mogą się zmienić. Disney może zdecydować się na rozwinięcie uniwersum, jeśli wyniki oglądalności pozostaną wysokie. Na razie wszystko wskazuje na zakończenie głównych wątków.

    Trzeci sezon rozwija wydarzenia po dramatycznym finale drugiej serii. Xavier wyrusza poza granice Paradise, aby odnaleźć Teri, odkrywając życie ocalałych po tajemniczym Dniu. W zamkniętej społeczności narastają napięcia, a nowe mroczne sekrety związane z powstaniem miasta wychodzą na jaw.

    W obsadzie, obok Sterlinga K. Browna, występują Julianne Nicholson, Sarah Shahi oraz Krys Marshall. W rolach gościnnych pojawiają się także James Marsden i Shailene Woodley, co dodaje produkcji gwiazdorskiego blasku.

    Dlaczego Paradise to hit?

    Serial od początku zbiera pozytywne recenzje. Pierwszy sezon zdobył cztery nominacje do nagród Emmy, w tym w kategorii najlepszego serialu dramatycznego. Sterling K. Brown został wyróżniony nagrodą NAACP Image Award oraz nominacją do Złotego Globu.

    Interesujące jest to, że premiera trzeciego sezonu zwiększyła zainteresowanie pierwszą serią. Widzowie wrócili do początku opowieści, generując dodatkowe 25 milionów godzin odtworzeń pierwszego sezonu. To rzadki przypadek, gdy kontynuacja tak mocno ożywia starsze odcinki.

    Fabuła Paradise łączy klasyczne motywy science fiction z thrillerem politycznym i dramatem psychologicznym. Zamknięta społeczność, tajemnica katastrofy, która zniszczyła świat, oraz bohaterowie zmuszeni do konfrontacji z prawdą to elementy, które przyciągają widzów.

    Co dalej?

    Choć finał trzeciego sezonu dopiero przed nami, fani zastanawiają się, jak Fogelman zakończy całą opowieść. Jeśli trzeci sezon okaże się ostatnim, twórca będzie miał szansę dostarczyć satysfakcjonujące zakończenie bez sztucznego rozciągania fabuły. W branży streamingowej to wciąż rzadkość – wiele hitów kończy się przedwcześnie lub przeciwnie, przeciąga się w nieskończoność.

    Na razie pozostaje czekać na finał obecnej serii 30 marca. Następnie rozpocznie się odliczanie do wielkiego finału, przynajmniej tego, który Fogelman zaplanował od samego początku. Disney nie podał jeszcze daty premiery trzeciego sezonu, ale biorąc pod uwagę tempo produkcji, nowe odcinki mogą zadebiutować za co najmniej rok.


    Źródła