Tag: Sekiro

  • Fani Sekiro dostaną nową historię, ale to nie From Software za nią odpowiada

    Fani Sekiro dostaną nową historię, ale to nie From Software za nią odpowiada

    Od września 2026 roku na Crunchyrollu zadebiutuje anime Sekiro: No Defeat — ręcznie rysowana adaptacja osadzona w uniwersum popularnej gry. Produkcją zajmują się studia Arch, Qzil.la i Studio Betta, a nie From Software, które stworzyło pierwowzór. Fani Sekiro znają tę grę dobrze — tytuł został zaprezentowany na konferencji Microsoftu podczas E3 2018 i od razu przyciągnął uwagę swoją wymagającą mechaniką walki.

    • Sekiro: No Defeat to anime, nie gra — premiera zaplanowana na 4 września 2026 roku wyłącznie na platformie Crunchyroll
    • Za produkcję odpowiadają studia Arch, Qzil.la i Studio Betta, reżyserem jest Kenichi Kutsuna (animator przy Naruto Shippuden)
    • W serialu powrócą bossowie z gry: Genichiro Ashina, Gyoubu Oniwa i Zdeprawowana Mniszka
    • From Software nie bierze udziału w produkcji — marka Sekiro pozostaje własnością japońskiego studia, nie Microsoftu ani Activision
    • Anime to osobny projekt wizualny, nie zapowiedź Sekiro 2 — gracze Xbox nie dostaną teraz oficjalnej kontynuacji gry

    Co właściwie nadchodzi — anime, nie sequel gry

    Nowy zwiastun Sekiro: No Defeat został opublikowany w połowie marca 2026 i szybko wywołał zamieszanie. Wiele osób od razu pomyślało o długo oczekiwanej kontynuacji gry. Tymczasem to serial animowany, który opowiada historię znaną z Sekiro: Shadows Die Twice, ale w formie audiowizualnej adaptacji.

    Kenichi Kutsuna, reżyser projektu, zaznacza, że twórcy celowo zostawili przestrzeń do interpretacji — podobnie jak sama gra. „Ci, którzy grali, znają to doświadczenie. Chcieliśmy, aby adaptacja była otwarta na interpretację w ten sam sposób” — mówi Kutsuna. To podejście sugeruje, że nie zamierzają wiernie odwzorowywać fabuły.

    Fabuła osadzona jest w podzielonej na prowincje Japonii. W centrum leży Ashina, kraina świętej ziemi i starożytnych tajemnic. Dwie dekady po krwawym puczu Isshina Ashiny, wnuk władcy — Genichiro — sięga po zakazane moce, by chronić ojczyznę przed Ministerstwem Spraw Wewnętrznych. Jedyną nadzieją zostaje porwany chłopiec, Boski Dziedzic, i jego milczący obrońca — Sekiro.

    Dlaczego to nie From Software stoi za projektem

    Dlaczego to nie From Software stoi za projektem

    From Software świadomie nie angażuje się w ten projekt. Studio Hidetaki Miyazakiego od lat podkreślało, że Sekiro powstawało od zera jako zupełnie nowa koncepcja, a nie ewolucja formuły Soulsborne. „Sekiro nie było projektowane jako ewolucja Soulsborne… Zostało stworzone od podstaw jako całkowicie nowa koncepcja” — takie słowa padły jeszcze w 2019 roku.

    Co więcej, prawa do marki Sekiro należą wyłącznie do From Software. Przejęcie Activision Blizzard przez Microsoft w 2023 roku nie zmieniło statusu własności intelektualnej Sekiro, ponieważ marka nie była częścią tej transakcji. Wszelkie spekulacje o ewentualnej ekskluzywności dla konsol Microsoftu szybko zostały ucięte. Jeśli kiedykolwiek powstałaby gra pod marką Sekiro poza From Software, wymagałoby to osobnej umowy licencyjnej — czego na razie nie ma.

    Dlatego Sekiro: No Defeat jest produkcją licencjonowaną, ale tworzoną całkowicie poza strukturami From Software. To anime, które korzysta z rozpoznawalnych postaci i świata, ale nie jest grą ani jej zapowiedzią.

    Co to oznacza dla graczy Xbox

    Co to oznacza dla graczy Xbox

    Sekiro: Shadows Die Twice trafiło na Xbox One w marcu 2019 roku i szybko stało się jednym z najbardziej wymagających tytułów dostępnych na platformie. Gra była świetnie zoptymalizowana, z płynną animacją i precyzyjnym systemem walki, i do dziś uchodzi za wzór technicznej sprawności na konsolach Microsoftu.

    Jednak dla posiadaczy Xbox Series X|S nowe anime nie oznacza żadnych zmian w bibliotece gier. Nie pojawi się patch z ray tracingiem, nie ma w planach next-genowego update’u, a już na pewno nie ma mowy o Sekiro 2 jako ekskluzywie dla platformy Microsoftu. To po prostu osobny projekt w innym medium.

    Informacja o anime może jednak rozbudzić apetyt. Gracze Xbox od lat czekają na duchowych następców Sekiro — czy to w formie gier inspirowanych mechaniką parowania, czy zupełnie nowych IP. Tytuły pokroju Wo Long: Fallen Dynasty czy Lies of P udowodniły, że rynek łaknie takich doświadczeń. Anime może przypomnieć o marce i zwiększyć presję na From Software, by wróciło do tego uniwersum — ale decyzja należy wyłącznie do japońskiego studia.

    Co dalej z marką Sekiro

    Marka pozostaje w uśpieniu, jeśli chodzi o gry. From Software skupia się obecnie na innych projektach, a Miyazaki wielokrotnie dawał do zrozumienia, że studio nie czuje presji tworzenia sequeli na siłę. Anime Sekiro: No Defeat to ciekawostka dla fanów, ale też dowód na to, że świat Ashiny ma potencjał na więcej niż jedną grę.

    Póki co, posiadacze Xboxów mogą jedynie wrócić do oryginału — dostępnego w ramach posiadanej kopii gry lub ewentualnych przyszłych promocji. Albo poczekać na premierę anime i sprawdzić, czy ręcznie rysowana adaptacja odda ducha tej bezlitosnej, ale pięknej historii.


    Źródła