Tag: I wojna światowa

  • Wojna światów zgarnia pięć złotych Malin i miażdży Śnieżkę. Oto najgorsze filmy 2025 roku

    Wojna światów zgarnia pięć złotych Malin i miażdży Śnieżkę. Oto najgorsze filmy 2025 roku

    Podczas 46. gali Złotych Malin, która miała miejsce 14 marca 2026 roku, nowa ekranizacja „Wojny światów” zdobyła tytuł najgorszego filmu roku oraz pięć antynagród, pokonując wcześniej typowaną na faworyta „Śnieżkę”. Film z Ice Cube w roli głównej otrzymał krytykę od recenzentów i widzów, zdobywając statuetki za najgorszy film, najgorszego aktora, reżysera, scenariusz oraz za najgorszy remake, sequel lub kopię. „Śnieżka” zdobyła dwa lub trzy wyróżnienia, w zależności od tego, jak liczyć nagrody dla siedmiu krasnoludków.

    Najważniejsze fakty o rozdaniu Złotych Malin 2026

    • „Wojna światów” została ogłoszona najgorszym filmem roku i zdobyła łącznie pięć statuetek.
    • Ice Cube wygrał w kategorii najgorszy aktor, pokonując m.in. The Weeknda i Dave'a Bautistę.
    • „Śnieżka” nie wygrała głównej kategorii, ale zdobyła dwa (lub trzy) wyróżnienia za role krasnoludków.
    • Rebel Wilson odebrała Złotą Malinę za najgorszą rolę żeńską w komedii „Ślub w ogniu”.
    • Gala odbyła się 14 marca 2026, tradycyjnie tuż przed oscarową nocą.

    Katastrofa science fiction, która nie miała sobie równych

    Nowa wersja „Wojny światów” w reżyserii Richa Lee okazała się dominującym filmem tegorocznych Złotych Malin. Film, który miał być widowiskową opowieścią o inwazji kosmitów, zebrał tak negatywne recenzje, że głosujący na antynagrody nie mieli wątpliwości. Pięć statuetek – za najgorszy film, najgorszego aktora (Ice Cube), najgorszego reżysera, najgorszy scenariusz oraz za najgorszy remake, sequel lub kopię – to wynik, który rzadko zdarza się w historii tych nagród.

    Produkcja, która próbowała na nowo opowiedzieć klasyczną historię H.G. Wellsa, została uznana za bezduszną kopię bez własnego pomysłu. Film z kartonowym scenariuszem i drewnianym aktorstwem – tak można podsumować werdykt. Ice Cube w kategorii najgorszego aktora pokonał znane nazwiska: The Weeknda za „Hurry Up Tomorrow”, Dave'a Bautistę za „Na zaginionych ziemiach”, Scotta Eastwooda za „Alarum” i Jareda Leto za „Tron: Ares”.

    Krasnoludki Śnieżki i inne wpadki

    Krasnoludki Śnieżki i inne wpadki
    Źródło: images.gram.pl

    Choć „Śnieżka” była głównym rywalem „Wojny światów” i typowano ją na jednego z faworytów do antynagród, ostatecznie nie zdobyła tytułu najgorszego filmu. Nie oznacza to jednak, że wyszła z gali bez szwanku. Siedmiu sztucznych krasnoludków z aktorskiej wersji klasycznej baśni zdobyło Złote Maliny w dwóch kategoriach: za najgorszego aktora drugoplanowego oraz za najgorszy ekranowy duet.

    W tym miejscu pojawia się rozbieżność w doniesieniach – część źródeł mówi o dwóch statuetkach dla „Śnieżki”, inne wspominają o trzech. Niezależnie od dokładnej liczby, jedno jest pewne: cyfrowo generowane krasnoludki nie przypadły do gustu ani widzom, ani głosującym na antynagrody. To kolejny dowód na to, że nadmierne poleganie na efektach specjalnych kosztem opowieści rzadko się sprawdza.

    W kategorii najgorszej aktorki zwyciężyła Rebel Wilson za rolę w komedii akcji „Ślub w ogniu”. Nagroda za najgorszą rolę drugoplanową trafiła do Scarlet Rose Stallone za występ w „Rewolwerowcach”. Wśród nominowanych do najgorszego filmu znalazły się także produkcje takie jak „The Electric State”, „Hurry Up Tomorrow”, „Star Trek: Section 31” czy „Na zaginionych ziemiach”.

    Gala antynagród z symbolicznym akcentem

    Organizatorzy Złotych Malin przyznali również nagrodę odkupienia, którą otrzymała Kate Hudson za rolę w filmie „Song Sung Blue”. Aktorka była w przeszłości kilkukrotnie nominowana do tych antynagród, więc wyróżnienie ma dla niej symboliczny charakter – pokazuje, że nawet po wpadkach można wrócić na właściwe tory.

    Gala odbyła się tradycyjnie tuż przed ceremonią Oscarów, co od lat stanowi humorystyczny kontrapunkt dla hollywoodzkiego splendoru. Tegoroczne rozdanie dotyczyło filmów z 2025 roku i po raz kolejny udowodniło, że budżet i gwiazdorska obsada nie zawsze przekładają się na jakość. „Wojna światów” z pięcioma statuetkami dołączyła do niechlubnego grona największych filmowych wpadek ostatnich lat.


    Źródła

  • Over The Top: WW1 – strzelanka w klimacie Wielkiej Wojny podbija Steam, ale omija konsole Xbox

    Over The Top: WW1 – strzelanka w klimacie Wielkiej Wojny podbija Steam, ale omija konsole Xbox

    Nowa sieciowa strzelanka Over The Top: WW1 od studia Flying Squirrel Entertainment zadebiutowała na Steamie 6 marca i w ciągu tygodnia zgromadziła blisko 2800 recenzji, z czego 85% jest pozytywnych. Gra oferuje dynamiczne bitwy w realiach I wojny światowej, z pełną destrukcją otoczenia i możliwością kształtowania terenu. Niestety, posiadacze konsol Xbox, w tym Xbox One i Xbox Series X|S, muszą uzbroić się w cierpliwość, ponieważ na razie gra dostępna jest wyłącznie na PC.

    Kluczowe informacje

    • Over The Top: WW1 to taktyczny FPS inspirowany frontem I wojny światowej z lat 1914–1918.
    • Gra pozwala na jednoczesną walkę ogromnej liczby graczy, z użyciem czołgów, samolotów i motocykli z epoki.
    • Tytuł uzyskał 85% pozytywnych opinii na Steamie przy niemal 2800 recenzjach, a wczorajszy rekord popularności wyniósł blisko 6500 graczy jednocześnie.
    • Do 20 marca można kupić grę na Steamie z 20-procentową zniżką w cenie około 60 zł.
    • Brak wersji na konsole Xbox – produkcja dostępna jest wyłącznie na PC, więc gracze Xbox nie mogą w nią zagrać.

    Czym jest Over The Top: WW1?

    Over The Top: WW1 to sieciowa strzelanka, która przenosi graczy na pola bitew Wielkiej Wojny, gdzie chaos i improwizacja mają kluczowe znaczenie. Twórcy ze studia Flying Squirrel Entertainment, znani wcześniej z dodatku do Mount & Blade oraz gry Battle Cry of Freedom, postawili na całkowicie zniszczalne środowisko. Wybuchy artyleryjskie zmieniają krajobraz w czasie rzeczywistym, a fortyfikacje walą się na oczach walczących. To podejście wyróżnia tytuł na tle innych strzelanek historycznych.

    Pole bitwy jest niezwykle interaktywne. Gracze mogą kopać okopy, stawiać zasieki z drutu kolczastego i budować umocnienia, co nadaje każdej potyczce wymiar inżynieryjny. Dodatkowo, klasyczna walka na bagnety, wsparcie czołgów z epoki, rajdy motocyklami i pojedynki wczesnych samolotów tworzą widowiskowy miks. Twórcy podkreślają, że gra „zamienia ponurą scenerię Wielkiej Wojny w szalone pole bitwy, gdzie plany rzadko przetrwają pierwszy kontakt”.

    Sytuacja na Xbox – dlaczego gra nie trafiła na konsole Microsoftu?

    Sytuacja na Xbox – dlaczego gra nie trafiła na konsole Microsoftu?

    Mimo rosnącej popularności Over The Top: WW1 na Steamie, wersja na konsole Xbox nie została zapowiedziana i nie ma jej w Xbox Game Pass. To istotna luka, ponieważ gry osadzone w realiach I wojny światowej są na platformach Microsoftu rzadkością. Wśród dostępnych tytułów, takich jak Hell Let Loose czy Enlisted, dominują tematy II wojny światowej, a żaden duży FPS z Wielkiej Wojny nie pojawił się dotąd na Xbox One ani Series X|S. Dynamiczna formuła Over The Top: WW1, z naciskiem na interakcję z terenem, idealnie pasowałaby do kontrolera i możliwości sieciowych konsol.

    Studio Flying Squirrel Entertainment nie komentuje ewentualnego portu, więc na razie posiadacze Xbox muszą zadowolić się streamami z rozgrywki na PC. Warto jednak śledzić roadmapę, którą twórcy opublikowali, obiecując regularne wsparcie i nową zawartość. Może w przyszłości zdecydują się na rozszerzenie dostępności gry. Na razie pozostaje czekać lub odpalić peceta, jeśli ktoś ma taką możliwość.

    Czy gra utrzyma tempo?

    Początek wygląda obiecująco. Rekord blisko 6500 graczy jednocześnie oraz 85% pozytywnych recenzji przy prawie 2800 opiniach sugerują, że społeczność szybko rośnie. Twórcy trafili w niszę – fani realistycznych shooterów doceniają autentyczny klimat Wielkiej Wojny, a dodatek elementów budowlanych to miła odmiana w gatunku.

    Cena również działa na korzyść gry – około 60 zł z obecną zniżką wystarczy, by dołączyć do walk, a promocja trwa do 20 marca. Jeśli studio utrzyma obiecywane tempo aktualizacji, Over The Top: WW1 może na dłużej zagościć w bibliotekach graczy na Steamie. Dla użytkowników Xbox to jednak gorzka pigułka do przełknięcia, ponieważ kolejny obiecujący tytuł omija ich platformę.

    Źródła: Informacje na podstawie danych z Steam, SteamDB oraz materiałów prasowych studia Flying Squirrel Entertainment.


    Źródła