Tag: FPS

  • Over The Top: WW1 – strzelanka w klimacie Wielkiej Wojny podbija Steam, ale omija konsole Xbox

    Over The Top: WW1 – strzelanka w klimacie Wielkiej Wojny podbija Steam, ale omija konsole Xbox

    Nowa sieciowa strzelanka Over The Top: WW1 od studia Flying Squirrel Entertainment zadebiutowała na Steamie 6 marca i w ciągu tygodnia zgromadziła blisko 2800 recenzji, z czego 85% jest pozytywnych. Gra oferuje dynamiczne bitwy w realiach I wojny światowej, z pełną destrukcją otoczenia i możliwością kształtowania terenu. Niestety, posiadacze konsol Xbox, w tym Xbox One i Xbox Series X|S, muszą uzbroić się w cierpliwość, ponieważ na razie gra dostępna jest wyłącznie na PC.

    Kluczowe informacje

    • Over The Top: WW1 to taktyczny FPS inspirowany frontem I wojny światowej z lat 1914–1918.
    • Gra pozwala na jednoczesną walkę ogromnej liczby graczy, z użyciem czołgów, samolotów i motocykli z epoki.
    • Tytuł uzyskał 85% pozytywnych opinii na Steamie przy niemal 2800 recenzjach, a wczorajszy rekord popularności wyniósł blisko 6500 graczy jednocześnie.
    • Do 20 marca można kupić grę na Steamie z 20-procentową zniżką w cenie około 60 zł.
    • Brak wersji na konsole Xbox – produkcja dostępna jest wyłącznie na PC, więc gracze Xbox nie mogą w nią zagrać.

    Czym jest Over The Top: WW1?

    Over The Top: WW1 to sieciowa strzelanka, która przenosi graczy na pola bitew Wielkiej Wojny, gdzie chaos i improwizacja mają kluczowe znaczenie. Twórcy ze studia Flying Squirrel Entertainment, znani wcześniej z dodatku do Mount & Blade oraz gry Battle Cry of Freedom, postawili na całkowicie zniszczalne środowisko. Wybuchy artyleryjskie zmieniają krajobraz w czasie rzeczywistym, a fortyfikacje walą się na oczach walczących. To podejście wyróżnia tytuł na tle innych strzelanek historycznych.

    Pole bitwy jest niezwykle interaktywne. Gracze mogą kopać okopy, stawiać zasieki z drutu kolczastego i budować umocnienia, co nadaje każdej potyczce wymiar inżynieryjny. Dodatkowo, klasyczna walka na bagnety, wsparcie czołgów z epoki, rajdy motocyklami i pojedynki wczesnych samolotów tworzą widowiskowy miks. Twórcy podkreślają, że gra „zamienia ponurą scenerię Wielkiej Wojny w szalone pole bitwy, gdzie plany rzadko przetrwają pierwszy kontakt”.

    Sytuacja na Xbox – dlaczego gra nie trafiła na konsole Microsoftu?

    Sytuacja na Xbox – dlaczego gra nie trafiła na konsole Microsoftu?

    Mimo rosnącej popularności Over The Top: WW1 na Steamie, wersja na konsole Xbox nie została zapowiedziana i nie ma jej w Xbox Game Pass. To istotna luka, ponieważ gry osadzone w realiach I wojny światowej są na platformach Microsoftu rzadkością. Wśród dostępnych tytułów, takich jak Hell Let Loose czy Enlisted, dominują tematy II wojny światowej, a żaden duży FPS z Wielkiej Wojny nie pojawił się dotąd na Xbox One ani Series X|S. Dynamiczna formuła Over The Top: WW1, z naciskiem na interakcję z terenem, idealnie pasowałaby do kontrolera i możliwości sieciowych konsol.

    Studio Flying Squirrel Entertainment nie komentuje ewentualnego portu, więc na razie posiadacze Xbox muszą zadowolić się streamami z rozgrywki na PC. Warto jednak śledzić roadmapę, którą twórcy opublikowali, obiecując regularne wsparcie i nową zawartość. Może w przyszłości zdecydują się na rozszerzenie dostępności gry. Na razie pozostaje czekać lub odpalić peceta, jeśli ktoś ma taką możliwość.

    Czy gra utrzyma tempo?

    Początek wygląda obiecująco. Rekord blisko 6500 graczy jednocześnie oraz 85% pozytywnych recenzji przy prawie 2800 opiniach sugerują, że społeczność szybko rośnie. Twórcy trafili w niszę – fani realistycznych shooterów doceniają autentyczny klimat Wielkiej Wojny, a dodatek elementów budowlanych to miła odmiana w gatunku.

    Cena również działa na korzyść gry – około 60 zł z obecną zniżką wystarczy, by dołączyć do walk, a promocja trwa do 20 marca. Jeśli studio utrzyma obiecywane tempo aktualizacji, Over The Top: WW1 może na dłużej zagościć w bibliotekach graczy na Steamie. Dla użytkowników Xbox to jednak gorzka pigułka do przełknięcia, ponieważ kolejny obiecujący tytuł omija ich platformę.

    Źródła: Informacje na podstawie danych z Steam, SteamDB oraz materiałów prasowych studia Flying Squirrel Entertainment.


    Źródła

  • ZeniMax rejestruje nowy znak towarowy Quake. Czy czeka nas powrót legendy?

    ZeniMax rejestruje nowy znak towarowy Quake. Czy czeka nas powrót legendy?

    ZeniMax Media, właściciel studia id Software, złożył wniosek o rejestrację nowego znaku towarowego dla marki Quake. Ta decyzja wzbudziła spekulacje wśród graczy, ponieważ nie jest to jedynie przedłużenie istniejących praw, lecz nowe zgłoszenie. Dla fanów serii, która od premiery Quake 4 w 2005 roku nie doczekała się nowej, samodzielnej kampanii dla jednego gracza, to istotny sygnał. Czy po latach nieobecności legendarne FPS-y w końcu powrócą na rynek?

    Kluczowe fakty

    • Nowy znak towarowy: ZeniMax Media złożyło wniosek o nowy znak towarowy „Quake”, co często interpretuje się jako przygotowania do nowych działań.
    • Kontekst serii: Ostatnie oficjalne wydania to remastery Quake (2021) i Quake II (2023) oraz gra multiplayer Quake Champions (wydana w trybie early access w 2017).
    • Potencjalny deweloper: Pojawia się spekulacja dotycząca MachineGames, które wcześniej przygotowało dodatek do remasteru Quake II. Ich zaangażowanie nie zostało jednak potwierdzone.
    • Przynależność do Xbox: Decyzje dotyczące marki podejmowane są w ramach Microsoftu, właściciela ZeniMax, co oznacza, że nowy projekt mógłby być częścią portfolio gier pierwszej strony Xbox.

    Nowe zgłoszenie prawne budzi pytanie, dlaczego firma potrzebuje nowego znaku, skoro mogłaby odnowić stary. Tego rodzaju procedura często towarzyszy planom wprowadzenia nowego produktu, zmiany brandingu lub rozpoczęcia nowego projektu. To właśnie ta logika napędza nadzieje fanów, zwłaszcza że marka Quake obchodzi w tym roku 30. rocznicę debiutu, co stanowiłoby doskonały moment na ogłoszenie czegoś znaczącego.

    Quake dzisiaj: między remasterami a oczekiwaniami

    Ostatnia dekada dla serii Quake to okres pewnego rodzaju renesansu, ale w specyficznej formie. Z jednej strony, id Software oraz studio Nightdive z sukcesem odświeżyły dwie pierwsze części legendarnego cyklu. Wydania Quake i Quake II Enhanced Edition zostały dobrze przyjęte, oferując odnowioną oprawę graficzną oraz nowe misje i treści dla najwierniejszych fanów.

    Z drugiej strony, próba wejścia w rynek hero shooterów – Quake Champions – nie osiągnęła popularności na poziomie konkurencji. Gra, choć wciąż dostępna, pozostała niszowym tytułem dla miłośników wymagającej, arena shooterowej rozgrywki. To pozostawia lukę, na którą czeka wielu graczy: brak nowoczesnej, samodzielnej kampanii FPS w duchu Quake. Ostatnią taką produkcją było Quake 4 autorstwa studia Raven Software, wydane ponad dwadzieścia lat temu.

    Scenariusze na przyszłość: co może kryć się za znakiem?

    Scenariusze na przyszłość: co może kryć się za znakiem?
    Źródło: images.gram.pl

    Spekulacje dotyczące przyszłości marki są różnorodne. Najbardziej oczywistym krokiem byłoby powierzenie stworzenia nowej odsłony zewnętrznemu, ale zaufanemu studiu. W tym kontekście pojawia się nazwa MachineGames. Szwedzki deweloper, znany z intensywnej, pierwszoosobowej akcji (seria Wolfenstein), współpracował z id przy tworzeniu dodatku Call of the Machine do remasteru Quake II. Ich zaangażowanie w nowy projekt pozostaje jednak niepewne.

    Jakie mogą być możliwości nowego projektu? Może to być duży, samodzielny sequel, który spróbuje odnowić formułę serii, łącząc mroczny klimat pierwszej części z nowoczesną dynamiką. Innym scenariuszem jest kontynuacja w formie pełnoprawnego remake’u Quake lub Quake II z nową, rozbudowaną kampanią. Możliwe są także mniej oczywiste pomysły, takie jak eksperymentalny spin-off czy nowa gałąź serii.

    Na razie wszystko to pozostaje w sferze spekulacji. Warto zauważyć, że główne studio id Software pracuje obecnie nad dużym dodatkiem do DOOM: The Dark Ages. Jeśli nowy projekt pod szyldem Quake jest w fazie aktywnego rozwoju, najprawdopodobniej powstaje w innym miejscu.

    Perspektywy dla graczy Xbox: legenda w Game Pass?

    Dla społeczności Xbox fakt, że Quake jest marką zarządzaną przez ZeniMax, a więc częścią rodziny Microsoft, ma duże znaczenie. Oznacza to, że każda przyszła odsłona serii ma wysokie prawdopodobieństwo debiutu w usłudze Xbox Game Pass w dniu premiery. To mogłoby znacząco wzbogacić katalog usługi, która do tej pory skupiała się głównie na remasterach starszych tytułów.

    Ewentualny powrót Quake to nie tylko sentymentalna podróż dla starszych graczy, ale także szansa na wprowadzenie nowego pokolenia do gatunku arena FPS w jego klasycznej formie. W zhomogenizowanym rynku strzelanek, świeży oddech mógłby przyjść właśnie od odnowionej legendy.


    Źródła