Tag: Fallout 4

  • Tester Fallouta 4 w jeden poranek odnalazł cztery krytyczne błędy – wystarczyło zniszczyć grę na Xbox One

    Tester Fallouta 4 w jeden poranek odnalazł cztery krytyczne błędy – wystarczyło zniszczyć grę na Xbox One

    Colin McInerney, były tester w ZeniMax Media, podzielił się swoimi doświadczeniami z pracy nad Fallout 4, gdzie w jeden poranek odkrył cztery krytyczne błędy. Zamiast grać w sposób standardowy, postanowił maksymalnie obciążyć konsolę Xbox One, co zrobił w sposób, który mógłby zaskoczyć nawet najbardziej zapalonych graczy.

    Ta historia pojawiła się w kontekście dyskusji na temat roli sztucznej inteligencji w testowaniu gier. McInerney, obecnie prowadzący własne studio Pedalboard Games, stwierdził, że żaden algorytm nie byłby w stanie wymyślić czegoś tak absurdalnego. Jego zdanie wydaje się być uzasadnione.

    Co dokładnie zrobił tester?

    • Miliard punktów doświadczenia trafił na konto postaci dzięki komendom konsolowym – McInerney osiągnął poziom około 247.
    • Unikalna wyrzutnia rakiet atomowych została zmodyfikowana, aby wystrzeliwać 10 pocisków jednocześnie zamiast standardowych dwóch.
    • Test przeprowadzono na Xbox One, a celem było sprawdzenie wytrzymałości pamięci RAM konsoli.
    • W ciągu jednego poranka odkryto 4 krytyczne błędy, które mogłyby umknąć podczas tradycyjnych testów.

    RAM na kolanach – jak wyglądał ten test?

    McInerney nie stosował subtelnych metod. Uruchomił grę, wpisał komendy i stworzył postać o niezwykle wysokim poziomie doświadczenia, uzbrojoną w wyrzutnię, która mogła zniszczyć wszystko w zasięgu. Następnie udał się na Pustkowie i rozpoczął bombardowanie wszystkiego, co się ruszało.

    Efekt był natychmiastowy – gra zaczęła się zacinać. Xbox One, który nie był przystosowany do takich ekstremalnych testów, miał problemy z wydajnością. Pamięć RAM konsoli była obciążona przez dziesiątki eksplozji, a dodatkowo występowały efekty cząsteczkowe, obliczenia obrażeń i reakcje fizyki.

    W normalnych warunkach testerskich nikt nie osiąga poziomu 247 ani nie wystrzeliwuje dziesięciu miniaturowych głowic jednocześnie. McInerney celowo podjął się takiego wyzwania, co pozwoliło mu na wykrycie błędów, które w standardowych testach mogłyby zostać przeoczone.

    Trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek grający w sposób konwencjonalny doprowadził grę do takiego stanu, ale to właśnie było celem.

    Ludzka głupota kontra algorytmy

    Po ujawnieniu tej historii McInerney odniósł się do rosnącej roli AI w testowaniu gier. Jego zdaniem sztuczna inteligencja uczy się wzorców i optymalnych ścieżek, podczas gdy najpoważniejsze błędy często wynikają z działań całkowicie nielogicznych.

    „Jestem tak zawodowo głupi, że żadna maszyna nie mogłaby sobie tego wyobrazić” – skomentował tester, dodając, że chciałby zobaczyć algorytm próbujący naśladować jego metody.

    Informacja o jego eksperymencie szybko dotarła do ZeniMax, w tym do prezesa firmy. Nie była to jednak reprymenda, a wręcz przeciwnie. Takie ekstremalne testy, mimo że mogą wydawać się bezsensowne, mają dużą wartość dla stabilności finalnego produktu.

    Fallout 4 na konsolach Xbox One miał swoje problemy techniczne, ale bez takich eksperymentów mogłoby być znacznie gorzej. Warto o tym pamiętać, gdy kolejny raz zobaczymy łatkę ważącą kilkadziesiąt gigabajtów.


    Źródła