Tag: Embark Studios

  • Współzałożyciel studia Embark odchodzi po oskarżeniach o molestowanie streamerki The Finals

    Współzałożyciel studia Embark odchodzi po oskarżeniach o molestowanie streamerki The Finals

    Rob Runesson, współzałożyciel i Chief Creative Officer (CCO) Embark Studios, opuścił firmę po publicznych oskarżeniach o niewłaściwe zachowania seksualne wobec popularnej streamerki związanej z grą The Finals. Studio potwierdziło, że obie strony „wzajemnie zgodziły się rozstać”, zaznaczając, że zewnętrzne dochodzenie nie potwierdziło zarzutów.

    Kluczowe fakty o sprawie Runessona

    • Rob Runesson był Chief Creative Officer i współzałożycielem Embark Studios, odpowiedzialnym za kierunek artystyczny projektów.
    • Zarzuty dotyczyły niewłaściwych zachowań seksualnych wobec streamerki The Finals, która według anonimowych relacji czuła się coraz bardziej niekomfortowo w tej relacji.
    • Dochodzenie przeprowadzone przez zewnętrzną kancelarię prawną nie potwierdziło oskarżeń, ale sytuację uznano za „nie do utrzymania”.
    • Streamerka odmówiła komentarza, dodając, że część oskarżeń została „wyrwana z kontekstu lub wprowadzała w błąd”.
    • ARC Raiders i The Finals pozostają aktywnymi projektami studia, a Embark kontynuuje ich rozwój i promocję.

    Co dokładnie się wydarzyło?

    Sprawa zaczęła się w marcu, gdy w mediach społecznościowych i na branżowych forach pojawiły się doniesienia o rzekomym niewłaściwym zachowaniu dewelopera Embark. Pierwsze oskarżenia nie pochodziły od poszkodowanej, lecz od innej osoby z jej otoczenia.

    Z relacji wynika, że streamerka czuła się „coraz bardziej niekomfortowo” w kontaktach z Runessonem, obawiając się sprzeciwić, ponieważ mogłoby to negatywnie wpłynąć na promocję jej transmisji z The Finals, które były jej głównym źródłem utrzymania.

    Pojawiły się także poważniejsze zarzuty, dotyczące nacisków na czynności seksualne i żądania przesyłania intymnych zdjęć. Te doniesienia, mimo że szeroko komentowane, nigdy nie zostały oficjalnie potwierdzone, a studio podkreśliło, że zewnętrzne dochodzenie ich nie potwierdziło.

    Reakcja studia – szybka, ale ostrożna

    Reakcja studia – szybka, ale ostrożna
    Źródło: images.gram.pl

    Embark Studios zareagowało natychmiast po otrzymaniu informacji o oskarżeniach, wynajmując zewnętrzną kancelarię prawną do przeprowadzenia niezależnego dochodzenia. W oficjalnym oświadczeniu studio zaznaczyło, że śledztwo nie potwierdziło zarzutów.

    „Traktujemy te kwestie poważnie i w ramach naszego procesu rozpatrywania wszelkiego rodzaju oskarżeń natychmiast zatrudniliśmy kancelarię prawną do przeprowadzenia zewnętrznego dochodzenia” – czytamy w komunikacie.

    Mimo braku formalnego potwierdzenia winy, studio uznało, że dalsza współpraca z Runessonem jest niemożliwa. Strony „wzajemnie zgodziły się rozstać”, co oznaczało odejście współzałożyciela z firmy, którą pomógł stworzyć.

    Co to oznacza dla graczy Xbox?

    Dla posiadaczy konsol Microsoftu sprawa ma znaczenie, ponieważ Embark Studios rozwija dwa ważne projekty. The Finals, które zadebiutowało w 2023 roku, szybko zdobyło popularność wśród graczy na różnych platformach, a wersja na PS4 ma być wycofana 18 marca 2026 roku.

    Jeszcze ważniejszy jest ARC Raiders – sieciowa strzelanka, która w momencie pojawienia się doniesień była oczekiwanym tytułem. Gra zmierza na konsole, w tym na Xbox Series X i Series S, co rodzi pytania o przyszłość projektu w kontekście zmian personalnych w studiu.

    Na ten moment nie ma jednak informacji, które sugerowałyby, że sprawa Runessona wpłynie na harmonogram wydania czy jakość nadchodzących aktualizacji. Studio kontynuuje działalność, a obowiązki Chief Creative Officer mogą przejąć inni członkowie zespołu.

    Niewygodny epizod w historii studia

    Embark Studios zbudowało swoją pozycję na solidnych fundamentach, zatrudniając byłych deweloperów z DICE, odpowiedzialnych za serie takie jak Battlefield. Odejście Runessona to pierwszy poważny kryzys wizerunkowy, z jakim musi zmierzyć się to szwedzkie studio.

    Sytuacja pokazuje, jak delikatne są relacje między twórcami gier a społecznością streamerów. Granica między profesjonalną współpracą a nadużyciem pozycji bywa cienka, a tego typu oskarżenia mogą wstrząsnąć nawet dobrze prosperującą firmą.

    Dla Embark kluczowe będzie teraz skupienie się na dalszym rozwoju ARC Raiders i The Finals oraz odbudowanie zaufania społeczności, która z niepokojem obserwowała rozwój sytuacji. Studio zadeklarowało, że poważnie traktuje wszelkie zgłoszenia dotyczące niewłaściwych zachowań – teraz czas na weryfikację tych deklaracji w praktyce.


    Źródła

  • ARC Raiders usuwa dialogi AI i naprawia matchmaking – dwie zmiany, o które fani walczyli od premiery

    ARC Raiders usuwa dialogi AI i naprawia matchmaking – dwie zmiany, o które fani walczyli od premiery

    Embark Studios wypuściło aktualizację 1.36.0 do sieciowej strzelanki ARC Raiders, wprowadzając dwie istotne zmiany, które odpowiadają na krytykę społeczności. Część dialogów generowanych przez sztuczną inteligencję zastąpiono nagraniami prawdziwych aktorów głosowych, a system dobierania graczy przestał łączyć osoby o skrajnie różnych stylach rozgrywki.

    • Dialogi AI zostały podmienione na nagrania aktorów – studio przyznało, że różnica jakości była zbyt wyraźna.
    • Matchmaking śledzi teraz zachowanie gracza osobno dla trybów solo, duo i trio, zamiast uśredniać jeden wynik.
    • Gra sprzedała się w ponad 10 milionach egzemplarzy w niecałe dwa miesiące po premierze, co tylko podsycało frustrację fanów wobec niedopracowanych elementów.
    • Gracze na Xbox Series X/S otrzymali poprawki matchmakingu dzień wcześniej z powodu błędu we wdrożeniu.

    Koniec z syntetycznymi głosami – przynajmniej częściowo

    Wykorzystanie AI do generowania dialogów było jednym z najbardziej krytykowanych aspektów ARC Raiders od dnia premiery. System text-to-speech, bazujący na licencjonowanych głosach aktorów, pozwalał deweloperom szybko dodawać nowe kwestie bez organizowania sesji nagraniowych. Problem polegał na tym, że efekt końcowy brzmiał nienaturalnie – bez emocji, bez odpowiedniej intonacji.

    Prezes Embark Studios, Patrick Söderlund, w rozmowie z GamesIndustry.biz przyznał, że różnica między głosem syntetycznym a pracą zawodowego aktora jest ewidentna. Dlatego po premierze studio wróciło do studia nagraniowego i ponownie nagrało część dialogów z prawdziwymi aktorami. Söderlund zaznaczył jednak, że Embark nie rezygnuje z AI całkowicie – traktuje ją jako narzędzie produkcyjne, a nie zamiennik dla ludzi. Aktorzy wciąż są zatrudniani przy kolejnych aktualizacjach, a w niektórych przypadkach studio wykupuje licencje na wykorzystanie ich głosu w systemach TTS.

    Społeczność przyjęła zmianę pozytywnie, choć głosy domagające się usunięcia wszystkich syntetycznych dialogów nie milkną. Ta sytuacja pokazuje, że presja graczy potrafi realnie wpłynąć na decyzje twórców – nawet w przypadku gry, która w dwa miesiące sprzedała 10 milionów kopii.

    Dobieranie przeciwników bez frustracji – tryb solo nie ucierpi przez grę w trio

    Dobieranie przeciwników bez frustracji – tryb solo nie ucierpi przez grę w trio
    Źródło: images.gram.pl

    Drugi problem dotyczący ARC Raiders dotyczył matchmakingu. Gra stosowała jeden globalny wskaźnik zachowania gracza, niezależnie od tego, w jakim trybie rozgrywki go wypracował. Efekt? Ktoś, kto grał agresywnie w trio ze znajomymi nastawionymi na PvP, potem – już solo – trafiał do lobby pełnych równie napastliwych przeciwników. Spokojny rajdowiec nie miał szans.

    Aktualizacja 1.36.0 wprowadza śledzenie stylu gry osobno dla kolejek solo, duo i trio. System ocenia teraz zachowanie w każdej z tych konfiguracji niezależnie, więc agresywna sesja w trzyosobowym składzie nie przenosi się na samotne wypady.

    Co ciekawe, użytkownicy Xbox Series X i Series S dostali tę poprawkę dzień przed graczami na PC i PS5. Powodem był błąd we wdrażaniu aktualizacji, który paradoksalnie zadziałał na korzyść konsol Microsoftu. Teraz wszyscy grają na tych samych zasadach – przynajmniej jeśli chodzi o matchmaking.

    Dwie zmiany, jeden sygnał

    Embark Studios pokazało, że słucha społeczności. Zastąpienie dialogów AI nagraniami aktorów oraz przebudowa systemu dobierania graczy to nie kosmetyczne poprawki, tylko odpowiedzi na fundamentalne zarzuty. Fani ARC Raiders mogą odetchnąć – zwłaszcza ci, którzy na Xbox Series X/S czekali na równe traktowanie w matchmakingu. Pozostaje pytanie, czy studio pójdzie za ciosem i wymieni resztę syntetycznych kwestii. Na razie jednak kierunek zmian jest jasny.


    Źródła

  • Embark Studios zwróci utracony sprzęt w ARC Raiders, ale to pierwszy i ostatni taki gest

    Embark Studios zwróci utracony sprzęt w ARC Raiders, ale to pierwszy i ostatni taki gest

    Embark Studios rozpoczęło proces zwracania graczom utraconego ekwipunku w ARC Raiders po awarii serwerów, która miała miejsce w ubiegłym tygodniu. Studio zaznaczyło, że to nietypowa sytuacja i fani nie powinni oczekiwać podobnych działań w przyszłości, chociaż nie padła jednoznaczna deklaracja, że to będzie ostatni taki przypadek. Deweloperzy wyjaśnili, że permanentna utrata wyposażenia jest zamierzonym elementem rozgrywki w tym extraction shooterze.

    Co warto wiedzieć o sytuacji w ARC Raiders

    • Awaria serwerów z ubiegłego tygodnia prowadziła do utraty wyposażenia nawet po udanej ekstrakcji z rajdu.
    • Embark Studios potwierdziło, że zwróci przedmioty tylko w przypadkach, które uda się pozytywnie zweryfikować.
    • Brak systemu ubezpieczeń to przemyślana decyzja projektowa, a nie przeoczenie twórców.
    • Ostatnia aktualizacja wprowadziła poprawki techniczne oraz rekompensaty.

    Jak doszło do awarii i co stracili gracze

    ARC Raiders to sieciowy extraction shooter, w którym każdy wypad po łupy wiąże się z ryzykiem. Jeśli nie uda się ewakuować, cały ekwipunek zebrany podczas rajdu przepada. Taki model rozgrywki, znany z Escape from Tarkov, wymaga od serwerów stabilności.

    Niestety, w ubiegłym tygodniu serwery zawiodły. Gracze zgłaszali, że nawet po udanej ekstrakcji ich loadouty znikały, jakby nigdy nie opuścili strefy zagrożenia. Dla społeczności oznaczało to utratę dziesiątek, a w niektórych przypadkach setek godzin zdobytego sprzętu. Frustracja wśród graczy była ogromna, a fora i Discord Embark Studios zalała fala zgłoszeń.

    Studio potrzebowało kilku dni na analizę sytuacji i zdecydowało się na ręczne przywracanie utraconych przedmiotów poszkodowanym graczom.

    Wyjątek, który potwierdza regułę

    Embark Studios od początku podkreślało, że nie planuje wprowadzać stałego systemu odzyskiwania strat. W oficjalnym komunikacie twórcy zaznaczyli, że zazwyczaj nie oferują rekompensat za incydenty techniczne, a obecna skala awarii wymusiła odstępstwo od tej zasady.

    Proces zwrotu potrwa kilka dni i obejmie tylko te przypadki, które studio zdoła pozytywnie zweryfikować na podstawie logów serwerowych. Nie wszyscy poszkodowani odzyskają swoje przedmioty, ponieważ wszystko zależy od tego, czy dane o utracie zostały prawidłowo zarejestrowane.

    Komunikat Embark Studios sugeruje, że nie jest to stała praktyka. Jeśli stracisz ekwipunek przez mniejszy błąd, lag czy drobną usterkę, nie licz na pomoc. Ryzyko jest integralną częścią ARC Raiders, a studio nie zamierza wprowadzać systemowych zabezpieczeń.

    Co nowego poza rekompensatą

    Co nowego poza rekompensatą

    Ostatnia aktualizacja wprowadziła także poprawki techniczne. Naprawiono błąd związany z nowymi przeciwnikami z frakcji ARC — niektórych wrogów nie dało się przeszukać po pokonaniu, co wpływało na ekonomię rajdów. Wprowadzono również zmianę, która blokuje możliwość chowania Snaphooków do bezpiecznej kieszeni podczas gry na klawiaturze, co eliminuje ryzyko utraty tego narzędzia.

    Co to oznacza dla graczy

    ARC Raiders jest dostępne na wielu platformach. Tytuł został wydany w 2026 roku i od tego czasu jest regularnie wspierany przez Embark Studios. Proces zwrotu ekwipunku dotyczy wszystkich platform, ponieważ studio nie różnicuje ich pod względem wsparcia technicznego.

    Embark Studios ma na koncie również The Finals — dynamiczną, darmową strzelankę. Oba tytuły pokazują, że szwedzki deweloper stawia na gry-usługi z modelem monetyzacji kosmetycznej i regularnymi aktualizacjami. W takim środowisku każda awaria serwerów to nie tylko problem techniczny, ale także wizerunkowy. Dlatego decyzja o rekompensacie ma na celu załagodzenie nastrojów, ale nie tworzenie precedensu na przyszłość.

    Gracze muszą pogodzić się z surowymi zasadami

    Embark Studios jasno określiło, że ARC Raiders pozostanie grą bez systemu zabezpieczeń. Zwroty sprzętu są wyjątkiem, a nie regułą. Fani extraction shooterów, którzy cenią sobie brutalną szczerość tego gatunku, prawdopodobnie zaakceptują tę sytuację. Ci, którzy liczyli na złagodzenie zasad, mogą być rozczarowani. Następnym razem, gdy serwery zawiodą na mniejszą skalę, wsparcie Embark Studios może nie być już tak hojny.


    Źródła

  • Błąd Prywatności w ARC Raiders Naprawiony. Discord Aktualizuje SDK

    Błąd Prywatności w ARC Raiders Naprawiony. Discord Aktualizuje SDK

    Embark Studios błyskawicznie zareagowało na poważny błąd prywatności w swojej grze ARC Raiders, który mógł prowadzić do lokalnego zapisywania prywatnych wiadomości z Discorda. Incydent, ujawniony na początku marca 2026 roku, został naprawiony w ciągu zaledwie kilku godzin. Sprawa wywołała jednak szerszą dyskusję na temat praktyk deweloperskich przy integracji zewnętrznych SDK i skłoniła Discord do zapowiedzi aktualizacji swoich narzędzi.

    Co dokładnie się wydarzyło?

    Podczas korzystania z funkcji integracji z Discordem w grze ARC Raiders na PC i konsolach Xbox Series X|S, pewne dane były nadmiernie i niebezpiecznie logowane. Jak wykazał raport, problem dotyczył implementacji Discord SDK. Narzędzie to, przeznaczone do łączenia gier z platformą, zapisywało w postaci zwykłego tekstu w lokalnych plikach logów gry nie tylko pełne tokeny uwierzytelniające użytkownika (tzw. Bearer tokens), ale także treść prywatnych wiadomości (DM) przesyłanych między graczami.

    Kluczowe jest to, że dane te – według oświadczeń zarówno Embark, jak i Discorda – były przechowywane wyłącznie lokalnie na urządzeniu gracza. Nie przesyłano ich na zewnętrzne serwery studia ani Discorda. Mimo to stanowiły poważne ryzyko dla prywatności i bezpieczeństwa. Wystarczył bowiem fizyczny dostęp do komputera lub konsoli, by osoba postronna mogła przeczytać te wrażliwe informacje. Pełny token autoryzacyjny mógłby teoretycznie zostać wykorzystany do nieautoryzowanego dostępu do konta na Discordzie.

    Szybka reakcja Embark Studios

    Studio niezwłocznie podjęło działania naprawcze. W oficjalnym komunikacie na kanale Discord gry potwierdzono problem i uspokojono społeczność, podkreślając lokalny charakter przechowywania danych. „Możecie być pewni, że wasze dane osobowe nie zostały wysłane poza wasz komputer, a Embark nie przeglądało ani nie przechowywało takich informacji” – brzmiało oświadczenie.

    Embark wdrożyło hotfix, czyli szybką poprawkę, która całkowicie wyłączyła nadmierne logowanie przez Discord SDK. Jednocześnie studio zapowiedziało głębszy audyt całej integracji z Discordem, aby zapewnić, że podobne incydenty nie powtórzą się w przyszłości. Cała operacja, od ujawnienia błędu do wdrożenia poprawki, zamknęła się w ciągu kilkunastu godzin, co zostało powszechnie ocenione jako wzorowa i transparentna reakcja.

    Szersze implikacje i aktualizacja SDK Discorda

    Incydent w ARC Raiders okazał się sygnałem alarmowym dla całego środowiska deweloperskiego korzystającego z SDK Discorda. Platforma przypisała błąd „funkcjom debugowania przeznaczonym dla deweloperów budujących i testujących integracje gier”. W swoim oświadczeniu Discord potwierdził, że hotfix Embark Studios rozwiązał problem, ale zapowiedział również szersze działania.

    Firma ogłosiła, że dostarczy deweloperom dodatkowe wytyczne dotyczące bezpiecznego implementowania SDK i jednocześnie zaktualizuje samo narzędzie, wprowadzając „dodatkowe zabezpieczenia”. Ma to na celu zapobieganie podobnym sytuacjom w innych grach, które korzystają z tej integracji.

    Sprawa wyraźnie pokazała, jak ryzykowne może być nieodpowiednie skonfigurowanie zewnętrznych bibliotek, nawet tych od renomowanych dostawców. Deweloperzy muszą szczególnie uważać na to, jakie dane są logowane, zwłaszcza gdy chodzi o informacje wrażliwe, takie jak treść komunikatorów czy tokeny dostępu. Nawet jeśli dane nie opuszczają komputera użytkownika, ich lokalne, nieszyfrowane przechowywanie stanowi poważne zagrożenie.

    Wnioski dla branży i graczy

    Ta szybko naprawiona, ale poważna wpadka, służy jako ważna lekcja. Po pierwsze, podkreśla znaczenie regularnych audytów kodu, zwłaszcza części odpowiedzialnych za integracje z zewnętrznymi usługami. Po drugie, pokazuje, że nawet w przypadku błędów szybka i jasna komunikacja ze społecznością może znacznie ograniczyć szkody wizerunkowe i zbudować zaufanie.

    Dla graczy incydent jest przypomnieniem, aby zawsze zachowywać czujność w kwestii uprawnień aplikacji i dbać o fizyczne bezpieczeństwo swoich urządzeń. Na szczęście w tym przypadku sprawdzili się zarówno odpowiedzialny reporter, który ujawnił problem, jak i deweloper, który natychmiast go wyeliminował. Działania Discorda, zmierzające do poprawy SDK i edukacji programistów, są krokiem w dobrym kierunku, by zwiększyć bezpieczeństwo prywatności we wszystkich grach korzystających z tej popularnej integracji.