Tag: Capcom

  • Crimson Desert z Denuvo na tydzień przed premierą. Gracze Xbox mogą spać spokojnie

    Crimson Desert z Denuvo na tydzień przed premierą. Gracze Xbox mogą spać spokojnie

    Studio Pearl Abyss ogłosiło, że oczekiwane RPG akcji Crimson Desert będzie miało zabezpieczenie Denuvo DRM. Informacja ta została ujawniona zaledwie tydzień przed premierą, co wywołało kontrowersje wśród części społeczności. Warto jednak zaznaczyć, że problem dotyczy tylko wersji na komputery osobiste.

    Najważniejsze fakty o Denuvo w Crimson Desert

    • Denuvo zostało dodane do karty Steam gry bez wcześniejszego oficjalnego ogłoszenia ze strony studia.
    • Wersje na PS5 i Xbox Series X/S nie będą miały tego zabezpieczenia — DRM dotyczy wyłącznie PC.
    • Pearl Abyss zapewnia, że wszystkie dotychczasowe testy wydajnościowe uwzględniały już aktywne Denuvo.
    • Gracze PC masowo anulują zamówienia przedpremierowe z obawą o spadki wydajności.
    • Limit pięciu aktywacji dziennie na PC nie dotyczy posiadaczy konsol.

    Dlaczego Denuvo tak bardzo niepokoi graczy

    Denuvo od lat budzi kontrowersje. Jest to system antypiracki, który ma chronić grę przed nielegalnym kopiowaniem w kluczowych tygodniach sprzedaży. Gracze obawiają się, że jego obecność może obciążać procesor.

    W tytułach intensywnie wykorzystujących CPU, takich jak Crimson Desert, którego otwarty świat jest podobno dwa razy większy niż w Red Dead Redemption 2, każde dodatkowe obciążenie może prowadzić do spadków płynności. Gracze przytaczają przykłady wcześniejszych premier, gdzie Denuvo rzeczywiście wpływało negatywnie na wydajność. Producent oprogramowania przyznawał, że na słabszym sprzęcie mogą wystąpić problemy.

    Kolejną kwestią jest weryfikacja online. Nawet w trybie jednoosobowym gra musi okresowo łączyć się z serwerami. Problemy po stronie producenta mogą teoretycznie zablokować dostęp do tytułu, za który zapłacono pełną cenę.

    Co na to Pearl Abyss

    Co na to Pearl Abyss
    Źródło: images.gram.pl

    Deweloper szybko odpowiedział na zarzuty. W oświadczeniu przekazanym m.in. dziennikarzowi Forbesa podkreślono, że wszystkie materiały dotyczące wydajności — benchmarki, specyfikacje oraz testy Digital Foundry — powstały na tej samej wersji gry, która trafi do sprzedaży, z aktywnym Denuvo.

    Oznacza to, że to, co widzieliśmy do tej pory, jest wiarygodnym obrazem finalnego produktu. Studio nie ukrywało DRM-u przed recenzentami. Gracze dowiedzieli się o nim późno, ale technicznie nie powinni spodziewać się gorszych wyników niż w zapowiedziach.

    Jednakże można odnieść wrażenie, że ujawnienie tej informacji na tydzień przed premierą było przemyślanym posunięciem. Gdyby Pearl Abyss ogłosiło to miesiąc wcześniej, fala krytyki mogłaby opaść przed dniem premiery. Teraz emocje są świeże, a część zamówień przedpremierowych już anulowano.

    Xbox poza zasięgiem problemu

    Najważniejsze dla czytelników tego serwisu jest to, że cała sytuacja dotyczy wyłącznie wersji na PC. Crimson Desert na Xbox Series X i Xbox Series S nie będzie miało Denuvo. Nie będzie żadnych dodatkowych weryfikacji online poza tymi wynikającymi z normalnego funkcjonowania gry, co oznacza brak obaw o obciążenie procesora.

    Wersja konsolowa zadebiutuje 19 marca równolegle z wersją na PC, a posiadacze Xboxów mogą podejść do premiery z większym spokojem. Otwarty świat Pywela, system walki chwalony w materiałach przedpremierowych oraz obiecywana swoboda eksploracji będą dostępne bez kontrowersyjnego balastu.

    Crimson Desert od dawna wzbudza ogromne zainteresowanie — na Steamie znajduje się na listach życzeń ponad dwa miliony graczy. Jeśli Pearl Abyss dostarczy jakość, jaką obiecuje, tygodniowa burza wokół Denuvo może szybko zniknąć, zwłaszcza tam, gdzie problemu po prostu nie ma.


    Źródła

  • FBI ostrzega graczy Steam — te gry mogły zainfekować wasze komputery

    FBI ostrzega graczy Steam — te gry mogły zainfekować wasze komputery

    Oddział FBI w Seattle rozpoczął dochodzenie dotyczące złośliwego oprogramowania, które zostało ukryte w kilku grach dostępnych na platformie Steam. Śledczy poszukują osób, które mogły zostać ofiarami cyberataków w okresie od maja 2024 do stycznia 2026 roku. Malware, które zostało zidentyfikowane, wykradało dane użytkowników, a wiele osób nie zdawało sobie sprawy z infekcji swoich komputerów.

    Najważniejsze fakty o śledztwie FBI

    • FBI prowadzi dochodzenie w sprawie gier na Steamie zawierających złośliwe oprogramowanie.
    • Siedem tytułów zostało zidentyfikowanych jako nośniki malware i usunięto je ze sklepu Valve.
    • Ataki trwały od maja 2024 do stycznia 2026 roku, infekując komputery graczy.
    • Poszkodowani mogą kontaktować się z FBI przez adres: [email protected].
    • Właściciele konsol Xbox nie są objęci tym śledztwem — sprawa dotyczy wyłącznie platformy Steam na PC.

    Jak działał mechanizm ataku?

    Przestępcy zastosowali metodę, która omijała standardowe procedury bezpieczeństwa Valve. Gry przechodziły wstępną weryfikację jako bezpieczne, a ich kod nie budził podejrzeń. Problemy pojawiały się później, gdy deweloperzy lub hakerzy, którzy przejęli ich konta, wypuszczali aktualizacje z złośliwym kodem.

    Malware wykorzystywało luki w systemach anty-cheat, co sprawiało, że standardowe skanery antywirusowe nie wykrywały zagrożenia. Użytkownicy instalowali aktualizacje, nieświadomie otwierając cyberprzestępcom dostęp do swoich danych. Infekcja mogła pozostawać niewykryta przez wiele tygodni.

    Lista zainfekowanych gier

    FBI wskazało konkretne tytuły, które były wykorzystywane jako przynęta. Jeśli posiadacie którąkolwiek z tych gier w bibliotece Steam, powinniście natychmiast sprawdzić swój komputer pod kątem podejrzanej aktywności. Oto pełna lista:

    • BlockBasters
    • Chemia
    • Dashverse / DashFPS
    • Lampy
    • Lunara
    • PirateFi
    • Tokenova

    Wszystkie te gry zostały usunięte ze sklepu Valve. To nie jest przypadkowy błąd, lecz zorganizowana akcja cyberprzestępców, którzy wykorzystywali platformę Steam jako kanał dystrybucji malware.

    Co powinni zrobić poszkodowani?

    Co powinni zrobić poszkodowani?

    FBI apeluje do wszystkich, którzy pobrali wymienione tytuły i zauważyli nietypowe zachowanie komputera, takie jak spowolnienie działania, nieautoryzowane logowania czy podejrzane transakcje. Śledczy udostępnili dedykowany adres e-mail: [email protected]. Można również skorzystać z formularza zgłoszeniowego na oficjalnej stronie FBI.

    Ofiary cyberataków mogą kwalifikować się do określonych usług, odszkodowań i praw wynikających z prawa federalnego. FBI podkreśla, że wszystkie zgłoszenia są dobrowolne, ale mogą być kluczowe dla śledztwa. Tożsamość poszkodowanych pozostanie tajna.

    Dlaczego gracze Xbox mogą spać spokojnie?

    Dlaczego gracze Xbox mogą spać spokojnie?

    W internecie pojawiło się wiele spekulacji wokół tej sprawy, niektórzy łączyli ją z konsolami Microsoftu. Jednak śledztwo dotyczy wyłącznie platformy Steam na komputerach osobistych. Żadna z wymienionych gier nie była dostępna w Xbox Store ani w Xbox Game Pass.

    Microsoft stosuje rygorystyczne standardy bezpieczeństwa dla swojej platformy. Regulamin społeczności Xbox zabrania udostępniania złośliwego oprogramowania i inżynierii wstecznej usług. Chociaż zdarzały się pojedyncze incydenty, jak potencjalne zagrożenie w pecetowej wersji Call of Duty: WWII dostępnej przez Game Pass, nie miały one związku z obecnym dochodzeniem FBI.

    Valve pod presją

    Ta sprawa to kolejny cios wizerunkowy dla firmy Valve. W ostatnich miesiącach platforma Steam zmaga się z rosnącą krytyką, od pozwów dotyczących lootboxów po zarzuty o zawyżanie cen. Teraz dochodzi jeszcze kwestia bezpieczeństwa użytkowników. Eksperci zwracają uwagę, że proces weryfikacji gier przed premierą jest niewystarczający. Potrzebny jest skuteczniejszy monitoring aktualizacji, które twórcy wypuszczają po premierze.

    Dla graczy to sygnał ostrzegawczy. Nawet na zaufanych platformach warto zachować czujność, szczególnie przy instalacji mniej znanych tytułów od nieznanych deweloperów.


    Źródła

  • Resident Evil Requiem ukrywa wskazówkę o kolejnym remake’u – fani odkryli nawiązanie do Code: Veronica

    Resident Evil Requiem ukrywa wskazówkę o kolejnym remake’u – fani odkryli nawiązanie do Code: Veronica

    Gracze przeszukujący świat Resident Evil Requiem natknęli się na interesujący easter egg, który może sugerować plany Capcomu na kolejny remake kultowej serii. W jednym z barów w ośrodku Rhodes Hill znajduje się butelka alkoholu o nazwie „AVERNICO” – przestawienie liter prowadzi do słowa „Veronica”. To odkrycie wzbudziło spekulacje, czy Resident Evil – Code: Veronica będzie następną grą, która doczeka się nowoczesnego odświeżenia.

    Co wiemy o grze i ukrytej wskazówce

    • Resident Evil Requiem zadebiutowało 27 lutego 2026 roku na Xbox Series X/S, PS5, PC i Nintendo Switch 2.
    • Gracz wciela się w Grace Ashcroft, analityczkę FBI, która bada tajemnicze zgony związane z ocalałymi z Raccoon City.
    • W barze Rhodes Hill odkryto butelkę „AVERNICO” – anagram słowa „Veronica”, co fani interpretują jako zapowiedź remake’u Code: Veronica.
    • To niejedyny easter egg w grze – inna butelka nawiązuje do Chateau Dimitrescu z Resident Evil Village.

    Tajemnica ukryta na półce z alkoholami

    Resident Evil Requiem to dziewiąta główna część serii i całkowicie nowa historia, a nie remake. Mimo to Capcom najwyraźniej nie mógł się powstrzymać przed dodaniem licznych smaczków dla wiernych fanów. Tydzień temu pisaliśmy o nawiązaniu do wydarzeń z Resident Evil 7: Biohazard, które było praktycznie niemożliwe do zauważenia bez użycia narzędzia freecam na PC. Najnowsze odkrycie jest jednak znacznie łatwiejsze do dostrzeżenia – wystarczy uważnie rozejrzeć się po barze.

    W jednej ze scen pobocznych, dziejącej się w ośrodku Rhodes Hill, kamera przechodzi obok półek zastawionych butelkami. Jedna z nich nosi etykietę „AVERNICO”. Uważny gracz szybko zauważy, że po przestawieniu liter powstaje „Veronica” – bezpośrednie odwołanie do Resident Evil – Code: Veronica, gry z 2000 roku, pierwotnie ekskluzywnej dla konsoli Dreamcast. Produkcja ta wprowadziła kluczowe wątki fabularne, w tym powrót Alberta Weskera i historię rodziny Ashfordów.

    Czy Capcom faktycznie szykuje odświeżenie Code: Veronica?

    Czy Capcom faktycznie szykuje odświeżenie Code: Veronica?
    Źródło: images.gram.pl

    Spekulacje o remake’u Code: Veronica nie są nowe. Po sukcesie odnowionych wersji Resident Evil 2, 3 i 4 fani zaczęli wywierać presję na Capcom, by nie pomijał tej odsłony. Obawiano się, że japoński wydawca przejdzie od razu do Resident Evil 5 albo skupi się wyłącznie na głównym wątku numerycznym. Jednak przecieki z ostatnich miesięcy sugerują coś innego – Code: Veronica ma być następne w kolejce.

    Zakulisowe plotki wskazują nawet na 2027 rok jako potencjalną datę premiery. Sam easter egg w Resident Evil Requiem mógłby być żartem deweloperów, ale Capcom ma historię ukrywania w grach zapowiedzi przyszłych projektów. Przykładem jest plakat z Resident Evil 3 w odświeżonej „dwójce”.

    Więcej niespodzianek w świecie Requiem

    Wspomniany bar kryje też drugą ciekawostkę. Obok butelki „AVERNICO” znajduje się inna, nawiązująca do Chateau Dimitrescu z Resident Evil Village. To ukłon w stronę Lady Dimitrescu, która stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci nowszych odsłon serii.

    Twórcy podeszli do easter eggów z przymrużeniem oka, ale również z szacunkiem dla fanów. Społeczność dopiero zaczyna odkrywać wszystkie ukryte szczegóły, a biorąc pod uwagę skalę gry, można spodziewać się kolejnych odkryć w najbliższych tygodniach. Dla posiadaczy Xbox Series X/S to dodatkowy powód, by ponownie odpalić Resident Evil Requiem i przeszukać każdy zakamarek.

    Czy anagram z baru jest oficjalną zapowiedzią, czy tylko sprytnym mrugnięciem okiem – czas pokaże. Jedno jest pewne: zainteresowanie graczy Code: Veronica w nowej odsłonie znacznie wzrosło.


    Źródła

  • Subnautica 2 rewolucjonizuje budowanie baz. Nowy system płytek zastąpi gotowe moduły

    Subnautica 2 rewolucjonizuje budowanie baz. Nowy system płytek zastąpi gotowe moduły

    Studio Unknown Worlds opublikowało nowy dziennik deweloperski, w którym szczegółowo przedstawiono, jak będzie wyglądać budowanie bazy w Subnautica 2. Twórcy potwierdzili, że zrezygnują z predefiniowanych modułów na rzecz elastycznego systemu opartego na płytkach, co da graczom większą swobodę w projektowaniu podwodnych struktur.

    Co nowego w budowaniu baz – najważniejsze zmiany

    • System płytek zastępuje gotowe moduły, co umożliwia płynne tworzenie struktur bez ograniczeń wynikających z ukształtowania terenu.
    • Przebudowane okna nie mają już sztywnych kształtów – gracz sam decyduje o wielkości i formie szklanych powierzchni.
    • Technologia „twardej logiki” ma działać płynnie na szerokim spektrum sprzętu, z naciskiem na optymalizację pod Steam Decka.
    • Okrągłe pokoje z oryginału powrócą, co z pewnością ucieszy fanów pierwszej części.
    • Premiera odbędzie się jeszcze w tym roku na PC i Xbox Series X/S, gra trafi do Game Passa w dniu wydania.

    Elastyczność ponad wszystko

    Nowy system konstrukcji to największa zmiana w serii od czasu debiutu pierwszej Subnautiki. Zamiast wstawiać gotowe moduły i łączyć je korytarzami, gracze będą teraz składać bazy z pojedynczych płytek. To rozwiązanie eliminuje frustrację, gdy ukształtowanie terenu blokowało możliwość postawienia konkretnego elementu.

    Deweloperzy zaznaczają, że nowa technologia to „system oparty na twardej logice”, który został zoptymalizowany, aby działać sprawnie nawet na słabszych maszynach. Unknown Worlds stawia na dostępność – nie tylko przez Game Pass, ale także dzięki solidnej optymalizacji pod Steam Decka.

    W dzienniku pokazano również, że korytarze i przejścia zyskały znacznie szersze opcje personalizacji. Gracze mogą je teraz dowolnie kształtować, dostosowując do swoich potrzeb, zamiast ograniczać się do kilku wariantów znanych z poprzednich odsłon.

    Okna bez granic i powrót klasyki

    Okna bez granic i powrót klasyki
    Źródło: images.gram.pl

    Szczególną uwagę zwrócono na całkowicie przebudowany system okien. W pierwszej Subnautice i Below Zero wybór ograniczał się do konkretnych kształtów – okrągłych, prostokątnych, panoramicznych. W Subnautica 2 to gracz decyduje, jak duża i w jakiej formie będzie szklana powierzchnia. Można stworzyć ścianę w całości ze szkła lub wąskie, poziome pasy.

    Twórcy nie zapomnieli również o nostalgii. W grze pojawią się klasyczne, w pełni okrągłe pokoje, które fani oryginału znają i cenią. To sprytny ruch – nowy system daje wolność, ale znajome elementy pozostają dla tych, którzy wolą tradycyjne podejście do budowania.

    Premiera i platformy

    Subnautica 2 zadebiutuje jeszcze w tym roku na PC oraz Xbox Series X/S. Potwierdzono również obecność gry w Xbox Game Pass od dnia premiery. Tryb kooperacji typu „hop-in” oraz pełne wsparcie crossplayu zostały już wcześniej zapowiedziane przez studio, a kampanię nadal będzie można przejść w pojedynkę.

    Na ten moment brak oficjalnych informacji o wersji na PlayStation 5, jednak biorąc pod uwagę historię serii, nie można wykluczyć późniejszego ogłoszenia.


    Źródła

  • Over The Top: WW1 – strzelanka w klimacie Wielkiej Wojny podbija Steam, ale omija konsole Xbox

    Over The Top: WW1 – strzelanka w klimacie Wielkiej Wojny podbija Steam, ale omija konsole Xbox

    Nowa sieciowa strzelanka Over The Top: WW1 od studia Flying Squirrel Entertainment zadebiutowała na Steamie 6 marca i w ciągu tygodnia zgromadziła blisko 2800 recenzji, z czego 85% jest pozytywnych. Gra oferuje dynamiczne bitwy w realiach I wojny światowej, z pełną destrukcją otoczenia i możliwością kształtowania terenu. Niestety, posiadacze konsol Xbox, w tym Xbox One i Xbox Series X|S, muszą uzbroić się w cierpliwość, ponieważ na razie gra dostępna jest wyłącznie na PC.

    Kluczowe informacje

    • Over The Top: WW1 to taktyczny FPS inspirowany frontem I wojny światowej z lat 1914–1918.
    • Gra pozwala na jednoczesną walkę ogromnej liczby graczy, z użyciem czołgów, samolotów i motocykli z epoki.
    • Tytuł uzyskał 85% pozytywnych opinii na Steamie przy niemal 2800 recenzjach, a wczorajszy rekord popularności wyniósł blisko 6500 graczy jednocześnie.
    • Do 20 marca można kupić grę na Steamie z 20-procentową zniżką w cenie około 60 zł.
    • Brak wersji na konsole Xbox – produkcja dostępna jest wyłącznie na PC, więc gracze Xbox nie mogą w nią zagrać.

    Czym jest Over The Top: WW1?

    Over The Top: WW1 to sieciowa strzelanka, która przenosi graczy na pola bitew Wielkiej Wojny, gdzie chaos i improwizacja mają kluczowe znaczenie. Twórcy ze studia Flying Squirrel Entertainment, znani wcześniej z dodatku do Mount & Blade oraz gry Battle Cry of Freedom, postawili na całkowicie zniszczalne środowisko. Wybuchy artyleryjskie zmieniają krajobraz w czasie rzeczywistym, a fortyfikacje walą się na oczach walczących. To podejście wyróżnia tytuł na tle innych strzelanek historycznych.

    Pole bitwy jest niezwykle interaktywne. Gracze mogą kopać okopy, stawiać zasieki z drutu kolczastego i budować umocnienia, co nadaje każdej potyczce wymiar inżynieryjny. Dodatkowo, klasyczna walka na bagnety, wsparcie czołgów z epoki, rajdy motocyklami i pojedynki wczesnych samolotów tworzą widowiskowy miks. Twórcy podkreślają, że gra „zamienia ponurą scenerię Wielkiej Wojny w szalone pole bitwy, gdzie plany rzadko przetrwają pierwszy kontakt”.

    Sytuacja na Xbox – dlaczego gra nie trafiła na konsole Microsoftu?

    Sytuacja na Xbox – dlaczego gra nie trafiła na konsole Microsoftu?

    Mimo rosnącej popularności Over The Top: WW1 na Steamie, wersja na konsole Xbox nie została zapowiedziana i nie ma jej w Xbox Game Pass. To istotna luka, ponieważ gry osadzone w realiach I wojny światowej są na platformach Microsoftu rzadkością. Wśród dostępnych tytułów, takich jak Hell Let Loose czy Enlisted, dominują tematy II wojny światowej, a żaden duży FPS z Wielkiej Wojny nie pojawił się dotąd na Xbox One ani Series X|S. Dynamiczna formuła Over The Top: WW1, z naciskiem na interakcję z terenem, idealnie pasowałaby do kontrolera i możliwości sieciowych konsol.

    Studio Flying Squirrel Entertainment nie komentuje ewentualnego portu, więc na razie posiadacze Xbox muszą zadowolić się streamami z rozgrywki na PC. Warto jednak śledzić roadmapę, którą twórcy opublikowali, obiecując regularne wsparcie i nową zawartość. Może w przyszłości zdecydują się na rozszerzenie dostępności gry. Na razie pozostaje czekać lub odpalić peceta, jeśli ktoś ma taką możliwość.

    Czy gra utrzyma tempo?

    Początek wygląda obiecująco. Rekord blisko 6500 graczy jednocześnie oraz 85% pozytywnych recenzji przy prawie 2800 opiniach sugerują, że społeczność szybko rośnie. Twórcy trafili w niszę – fani realistycznych shooterów doceniają autentyczny klimat Wielkiej Wojny, a dodatek elementów budowlanych to miła odmiana w gatunku.

    Cena również działa na korzyść gry – około 60 zł z obecną zniżką wystarczy, by dołączyć do walk, a promocja trwa do 20 marca. Jeśli studio utrzyma obiecywane tempo aktualizacji, Over The Top: WW1 może na dłużej zagościć w bibliotekach graczy na Steamie. Dla użytkowników Xbox to jednak gorzka pigułka do przełknięcia, ponieważ kolejny obiecujący tytuł omija ich platformę.

    Źródła: Informacje na podstawie danych z Steam, SteamDB oraz materiałów prasowych studia Flying Squirrel Entertainment.


    Źródła

  • Onimusha: Way of the Sword na Xbox Series x/s to pewniak. Switch 2 może dołączyć

    Onimusha: Way of the Sword na Xbox Series x/s to pewniak. Switch 2 może dołączyć

    Capcom potwierdził, że Onimusha: Way of the Sword zadebiutuje w 2025 roku na konsolach Xbox Series X/S, PlayStation 5 oraz na komputerach PC. Pojawiają się także spekulacje dotyczące wersji na Switch 2, jednak posiadacze konsol Microsoftu mogą być spokojni, ponieważ ich platforma już znajduje się na liście wydania, a ewentualny debiut na Switch 2 nie wpłynie na dostępność gry na Xboxie.

    Kluczowe fakty

    • Onimusha: Way of the Sword to nowa produkcja Capcomu, która została oficjalnie zapowiedziana na Xbox Series X/S, PS5 i PC.
    • Premiera planowana jest na 2025 rok, jednak konkretna data nie została jeszcze ujawniona.
    • Plotka od leakera Nasha Weedle’a sugeruje, że gra może również trafić na Switch 2, a w planach jest amiibo przedstawiające Miyamoto Musashiego.
    • Xbox Series X/S to standardowa platforma dla gier Capcomu, co potwierdzają tytuły takie jak Monster Hunter oraz nadchodząca Pragmata.

    Onimusha powraca – co już wiemy?

    Seria Onimusha zdobyła uznanie dzięki samurajskim motywom i dynamicznym walkom. Way of the Sword ma być nowoczesną odsłoną tej serii, zaprojektowaną z myślą o nowej generacji konsol. Gra ma być mroczną przygodową akcją osadzoną w feudalnej Japonii, z elementami nadprzyrodzonymi.

    Capcom zaprezentował jedynie krótkie teasery, ale wiadomo, że gra korzysta z silnika RE Engine, który napędza Resident Evil Village oraz Street Fighter 6. Użytkownicy Xbox Series X/S mogą więc liczyć na płynność rozgrywki, szybkie ładowanie i wysoką jakość grafiki. Wersje na konsole Microsoftu będą porównywalne z tymi na PS5.

    Plotki o Switch 2 – ciekawostka, nie rewolucja

    Plotki o Switch 2 – ciekawostka, nie rewolucja
    Źródło: images.gram.pl

    Zgodnie z informacjami Nasha Weedle’a, Onimusha: Way of the Sword może również zadebiutować na Switch 2. Dodatkowo, planowane jest wydanie amiibo z głównym bohaterem, Miyamoto Musashim, legendarnym szermierzem.

    Dla graczy Xbox to głównie ciekawostka. Capcom od lat stawia na multiplatformowość i nie preferuje jednego producenta sprzętu. Przykładem jest Resident Evil Requiem, który trafił na Switch 2, podczas gdy seria Monster Hunter regularnie pojawia się na konsolach Xbox. Informacje o Switch 2 nie wpływają na dostępność gry na platformach Microsoftu.

    Co to oznacza dla posiadaczy Xboksa?

    Dla graczy korzystających z Xbox Series X lub Series S najważniejsza informacja jest jasna: Onimusha: Way of the Sword będzie dostępna na ich platformie, a Capcom nie planuje pominięcia tej wersji. Multiplatformowa strategia wydawcy zapewnia, że gra zadebiutuje jednocześnie na PS5 i PC, bez opóźnień czy ograniczeń zawartości.

    Dodatkowo, można się spodziewać, że gra wykorzysta możliwości Xbox Series X, takie jak tryb wydajności w 60 klatkach na sekundę, wsparcie dla szybkiego wznawiania oraz opcję grania w chmurze dla subskrybentów Game Pass Ultimate. Nawet jeśli Switch 2 otrzyma własną wersję, posiadacze Xboksa będą mieli dostęp do gry na bardziej wydajnym sprzęcie.

    Jedyną niewiadomą pozostaje data premiery. Na ten moment Capcom informuje jedynie o 2025 roku, nie podając konkretnego miesiąca. Możliwe, że więcej szczegółów zostanie ujawnionych w nadchodzących miesiącach, być może podczas letnich pokazów lub dedykowanego streamu wydawcy.


    Źródła

  • Demo Pragmaty przekracza 2 miliony pobrań — wielki sukces Capcomu jeszcze przed premierą

    Demo Pragmaty przekracza 2 miliony pobrań — wielki sukces Capcomu jeszcze przed premierą

    Capcom ogłosił, że wersja demonstracyjna nadchodzącej gry sci-fi Pragmata osiągnęła 2 miliony pobrań, a tyle samo osób dodało tytuł do swojej listy życzeń. Te dane zostały udostępnione przez japońskiego wydawcę na kanałach społecznościowych gry, który podziękował graczom za pozytywny odzew. Sukces jest tym bardziej zaskakujący, ponieważ produkcja miała wiele opóźnień, a konkretna data premiery została potwierdzona dopiero niedawno.

    Kluczowe fakty o sukcesie dema Pragmaty

    • Ponad 2 miliony pobrań wersji demonstracyjnej „Sketchbook” na wszystkich platformach
    • Równa liczba wpisów na listy życzeń — dokładnie tyle samo graczy czeka na premierę
    • Demo dostępne za darmo na PC, a wersje konsolowe będą dostępne wkrótce
    • Gra zmierza na Xbox Series X/S, obok PlayStation 5, PC i Nintendo Switch 2
    • Premiera przesunięta na 17 kwietnia 2026 — tydzień wcześniej niż pierwotnie planowano

    Co takiego oferuje demo „Sketchbook”?

    Wersja demonstracyjna zatytułowana „Sketchbook” wprowadza graczy w intrygującą historię. Gracz wciela się w astronautę Hugha Williamsa, który wraz z androidową towarzyszką Dianą musi przedostać się przez zimną księżycową stację badawczą. Gra łączy dynamiczną strzelankę trzecioosobową z elementami logicznymi.

    W rozgrywce kluczowa jest współpraca między bohaterami. Hugh odpowiada za walkę, natomiast Diana wykorzystuje swoje umiejętności hakerskie, aby manipulować systemami pancerza przeciwników. Dzięki temu tworzy luki w ich obronie, co daje graczowi szansę na zadanie decydujących ciosów. Taki system angażuje różne umiejętności gracza i odróżnia Pragmatę od innych gier w tym gatunku.

    Demo obsługuje obecnie język angielski i japoński, a pełna wersja gry ma być dostępna w innych językach. Należy również pamiętać, że niektóre funkcje mogą różnić się od finalnej edycji — to standardowa praktyka przy tego typu przedpremierowych pokazach.

    Droga na rynek — od tajemniczego projektu do hitowego dema

    Droga na rynek — od tajemniczego projektu do hitowego dema

    Historia Pragmaty to przykład produkcji, która długo pozostawała w cieniu. Zapowiedziana przed laty, stała się symbolem opóźnień w procesie deweloperskim. Gracze zaczęli żartować z kolejnych przesunięć, a tytuł regularnie pojawiał się w zestawieniach najbardziej wyczekiwanych gier.

    Sytuacja zmieniła się w ostatnich miesiącach. Podczas prezentacji Capcom Spotlight wydawca potwierdził ostateczne okno wydawnicze i wyjaśnił przyczyny opóźnień. Co więcej, gra zadebiutuje 17 kwietnia 2026, a nie jak wcześniej planowano 24 kwietnia.

    Co oznacza ten sukces dla posiadaczy Xbox Series X/S?

    Dla graczy na konsolach Microsoftu to dobra wiadomość. Pragmata zmierza na Xbox Series X/S w tym samym dniu premiery co inne platformy, a duże zainteresowanie demem sugeruje, że tytuł ma potencjał, aby stać się jedną z ważniejszych premier tego roku. Entuzjazm społeczności, mierzony zarówno pobraniami wersji demonstracyjnej, jak i wpisami na listy życzeń, wskazuje na silny start marketingowy na rynku konsol nowej generacji.

    Takie liczby przed premierą są rzadkością. Capcom najwyraźniej trafił w oczekiwania graczy, którzy szukają świeżego podejścia do sci-fi — połączenia akcji, taktycznej współpracy i łamigłówek w realiach księżycowej stacji badawczej. Jeśli demo jest zapowiedzią tego, co czeka nas w pełnej wersji, kwietniowa premiera może być jednym z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu growym 2026 roku.

    Dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji sprawdzić produkcji w akcji, demo „Sketchbook” jest dostępne do pobrania — warto dać mu szansę, zwłaszcza że do premiery zostało już tylko kilka tygodni.


    Źródła

  • EA Sports College Football 27 może wreszcie trafić na komputery osobiste

    EA Sports College Football 27 może wreszcie trafić na komputery osobiste

    Doniesienia z sieci sugerują, że nadchodząca odsłona serii futbolu amerykańskiego, EA Sports College Football 27, może po raz pierwszy zadebiutować na platformie PC. Informację tę ujawnili użytkownicy, w tym znany leaker MUTLeaks, który wskazał na odkryte w bazie danych kody produktów. Jeśli te informacje się potwierdzą, będzie to ważny krok dla graczy preferujących komputery, którzy od wznowienia serii w 2024 roku mieli dostęp tylko do wersji na konsole Xbox Series X/S oraz PlayStation 5.

    Po ponad dziesięcioletniej przerwie, spowodowanej problemami prawnymi związanymi z wykorzystaniem wizerunków zawodników, seria wróciła jako EA Sports College Football 27. Wcześniejsze odsłony, EA Sports College Football 25 i EA Sports College Football 26, były dostępne wyłącznie na konsolach nowej generacji, co wykluczało rynek komputerowy. Inne popularne marki sportowe EA, takie jak Madden NFL, EA Sports FC (dawny FIFA) czy F1, od lat mają swoje wersje na PC. Dlatego wprowadzenie wersji na PC dla serii college football byłoby logicznym krokiem, który wyrównałby ofertę wydawcy.

    Kluczowe informacje

    • Przeciek źródłem informacji: Leaker MUTLeaks twierdzi, że odkrył w bazie danych kody SKU wskazujące na wersje PC gry EA Sports College Football 27.
    • Potwierdzone kody: Obejmuje to wpisy "football-27-deluxe-early-preorder-edition-pc-ww" oraz "college-football-27-deluxe-later-preorder-edition-pc-ww".
    • Historyczny kontekst: Seria, wcześniej znana jako NCAA Football, wróciła w 2024 roku po długiej przerwie, ale jej dwie najnowsze odsłony były ekskluzywne dla konsol PS5 i Xbox Series X/S.
    • Trend w EA: Wydawca systematycznie poszerza dostępność swoich sportowych tytułów na PC, co widać na przykładzie udanego debiutu serii EA Sports FC.

    Co dokładnie wyciekło?

    MUTLeaks, który ma na koncie wiele trafnych przecieków związanych z grami EA, ujawnili informacje o identyfikatorach produktów (SKU) dla nadchodzącej gry. Odkryte kody wskazują na edycje przeznaczone dla komputerów osobistych, co sugeruje, że Electronic Arts pracuje nad taką wersją. Należy jednak zaznaczyć, że nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia ze strony wydawcy – EA nie skomentowało tej kwestii. Mimo to, te doniesienia są traktowane jako wiarygodny przeciek, który często poprzedza oficjalne zapowiedzi.

    Seria ma duże znaczenie dla amerykańskiego rynku i posiada wierną bazę fanów. Jej powrót po latach przerwy był oczekiwany, a brak wersji PC był odczuwalny dla części społeczności. Debiut na komputerach otworzyłby grę dla szerszego grona odbiorców, w tym tych, którzy nie mają konsoli nowej generacji, ale dysponują wydajnym sprzętem PC.

    Wyzwania i kontekst dla platformy Xbox

    Wyzwania i kontekst dla platformy Xbox
    Źródło: images.gram.pl

    Dla graczy związanych z ekosystemem Microsoftu, seria EA Sports College Football 27 od swojego powrotu jest obecna na konsolach Xbox Series X i Series S. Ewentualne pojawienie się wersji PC nie powinno wpłynąć na jakość ani czas premier na platformach Xbox. Wręcz przeciwnie, jest to część szerszej strategii Electronic Arts, w której główne marki sportowe są dostępne na wszystkich głównych platformach.

    Dla porównania, seria Madden NFL od lat jest wydawana równolegle na PC, PlayStation i Xbox. Podobnie jest z odnoszącym sukcesy EA Sports College Football 27, który zdobył bardzo dobre recenzje (m.in. 82/100 na OpenCritic) i jest chwalony jako najlepsza odsłona od lat. Jego dostępność obejmuje zarówno komputery, jak i konsole starej i nowej generacji, w tym Xbox Series X/S i Xbox One. Rozszerzenie tej wieloplatformowości na college football byłoby naturalnym posunięciem.

    Jednym z potencjalnych problemów, które mogą stanąć na drodze wersji PC, jest kwestia modyfikacji. Gracze na komputerach często tworzą i udostępniają fanowskie mody, które mogą ingerować w licencjonowane treści, takie jak wizerunki drużyn, stadionów czy zawodników. EA, mając na uwadze złożone umowy licencyjne z uczelniami i innymi podmiotami, może obawiać się takich praktyk. Istnieje możliwość, że ewentualna wersja PC mogłaby mieć ograniczone możliwości modowania, podobnie jak ma to miejsce w niektórych innych sportowych tytułach.

    Podsumowanie

    Choć brakuje oficjalnego potwierdzenia od Electronic Arts, przeciek dotyczący EA Sports College Football 27 na PC wydaje się bardzo prawdopodobny. Wpisuje się on w trend firmy, polegający na zapewnianiu dostępu do głównych symulatorów sportowych także graczom komputerowym. Dla wieloletnich fanów serii, którzy nie przeszli na konsolę nowej generacji, jest to dobra wiadomość. Debiut na PC mógłby znacząco zwiększyć zasięg i popularność gry, pozwalając większej liczbie osób doświadczyć emocji związanych z futbolem akademickim. Rynek gier sportowych na komputerach osobistych może wkrótce wzbogacić się o tę wyczekiwaną pozycję.


    Źródła

  • Heroes of Might and Magic: Olden Era wskrzesza klasykę. Czy zagrajemy w triumfalny powrót legendy?

    Heroes of Might and Magic: Olden Era wskrzesza klasykę. Czy zagrajemy w triumfalny powrót legendy?

    Białoruskie studio Unfrozen, znane z Iratus: Lord of the Dead, intensywnie pracuje nad Heroes of Might and Magic: Olden Era. Gra weszła w fazę Early Access na Steam 30 kwietnia 2026 roku i jest oficjalnym prequelem kultowego Heroes of Might and Magic III. Pełna premiera planowana jest na później w tym roku, wyłącznie na PC. Po latach stagnacji serii, od czasu Might & Magic Heroes VII z 2015 roku, nowa odsłona wzbudza duże emocje. Deweloperzy nie tylko odwołują się do klasycznej mechaniki, ale także wprowadzają zmiany sugerowane przez graczy, co świadczy o ich świadomym podejściu do odbudowy marki.

    Kluczowe informacje

    • Early Access i pełna premiera: Gra jest dostępna w fazie Early Access na Steam od 30 kwietnia 2026. Pełna wersja planowana jest na później w tym roku, wyłącznie na komputerach osobistych.
    • Powrót do korzeni: Heroes of Might and Magic: Olden Era jest oficjalnym prequelem HoMM III, koncentrującym się na nostalgii i odświeżaniu klasycznej formuły, ale z nowymi mechanicznymi dodatkami.
    • Sześć frakcji startowych: Wśród dostępnych frakcji znajdują się Loch (Mroczne Elfy), Nekropolis (Nieumarli), Rój (Demoniczne insektoidy), Knieja (Stworzenia elementalne), Świątynia (Klasyczni rycerze) oraz Schizma.
    • Współpraca ze społecznością: Studio Unfrozen szybko reaguje na feedback – przeprojektowano już interfejs, zwiększono pole bitwy i dodano nowe opcje kamery po krytyce z demo.
    • Dobre pierwsze wrażenie: Start Early Access został oceniony jako „znakomity” przez media, a gra otrzymuje wysokie oceny od graczy, co buduje nadzieję na udany powrót serii.

    Nostalgiczny fundament z nowymi elementami

    Heroes of Might and Magic: Olden Era wyraźnie czerpie z klasyki. Kluczowe elementy gry – budowanie imperium, zarządzanie armią i użycie potężnej magii w turowych bitwach – zostały zachowane w duchu trzeciej odsłony. Unfrozen wprowadza jednak nowe systemy, takie jak „focus system” oraz większa różnorodność umiejętności jednostek, które mają zwiększyć strategiczną głębię. Frakcje, choć nawiązują do znanych archetypów, prezentują unikalne podejście, jak demoniczny Rój czy elementalna Knieja.

    Gra oferuje kampanie dla jednego gracza oraz multiplayer online. Warto zaznaczyć, że już w fazie Early Access dostępna jest pierwsza kampania fabularna, co pozwala graczom od razu zanurzyć się w świat osadzony na tajemniczym kontynencie. To nie jest tylko techniczny test, ale pełnoprawna próbka doświadczenia.

    Deweloperzy słuchają głosu graczy

    Deweloperzy słuchają głosu graczy
    Źródło: images.gram.pl

    Jednym z pozytywnych sygnałów jest otwartość studia Unfrozen na opinie społeczności. Po udostępnieniu demo w 2025 roku zebrano wiele uwag, które już zostały wykorzystane. Najbardziej widoczną zmianą jest całkowite przeprojektowanie interfejsu użytkownika.

    Pierwotny, minimalistyczny UI został zastąpiony bardziej nostalgicznym rozwiązaniem, inspirowanym klasycznymi wydaniami serii. Ana z Heroes Take Turns, odpowiedzialna za komunikację, potwierdziła, że zmiany są reakcją na niezadowolenie graczy. Oprócz interfejsu, zwiększono pole bitwy, dodano możliwość przybliżania i oddalania kamery, a tło zostało desaturowane dla większej głębi. Te konkretne działania pokazują, że twórcy mają wizję i chcą stworzyć produkt, który spełni oczekiwania fanów.

    Czy to będzie triumfalny powrót?

    Wczesne reakcje są bardzo pozytywne. Media opisują start Early Access jako „znakomity” z „świetnymi ocenami”. Gracze, zarówno weterani serii, jak i nowi, chwalą połączenie nostalgicznego klimatu HoMM III z nowoczesnymi mechanikami. Pytanie, czy Heroes of Might and Magic: Olden Era pozwoli „odsunąć HoMM 3 na emeryturę”, pozostaje otwarte.

    Jednak determinacja studia, jego komunikacja i szybkie iteracje na podstawie feedbacku budują solidne fundamenty. Jeśli pełna premiera utrzyma tę tendencję i dostarczy bogatej, dopracowanej zawartości – kampanii, frakcji i trybów multiplayer – Heroes of Might and Magic: Olden Era ma szansę stać się nie tylko udanym prequelem, ale także długo oczekiwanym powrotem marki, na który fani czekali od lat. Sukces na PC może również otworzyć drogę do przyszłych rozważań o portach na inne platformy, chociaż na razie nie ma informacji o wsparciu dla konsol Xbox.


    Źródła

  • Darmowa Gra Na Steam Czeka Na Odbiorców. Kryminalna Przygoda Na Weekend

    Darmowa Gra Na Steam Czeka Na Odbiorców. Kryminalna Przygoda Na Weekend

    Jeśli szukasz pomysłu na rozrywkę na najbliższy weekend, Steam często ma dla Ciebie interesujące propozycje. Na platformie regularnie pojawiają się gry, które można dodać do swojej biblioteki całkowicie za darmo w ramach ograniczonych czasowo promocji. To idealna okazja, by uzupełnić kolekcję o ciekawy tytuł bez wydawania pieniędzy.

    • Kryminalna Przygoda Na Weekend to przygodówka 2D, która była dostępna w darmowej dystrybucji na platformie Valve w ramach jednej z takich akcji. Produkcja studia Madcraft Studios pozwala graczom wcielić się w młodego i ambitnego poszukiwacza przygód, Hugh Radcliffa, który podąża śladami tajemniczo zaginionej kolonii.

    O co chodzi w grze Kryminalna Przygoda Na Weekend?

    Akcja gry rozgrywa się w 1737 roku, ale jej korzenie sięgają wydarzeń sprzed półtora wieku. Gracze próbują rozwikłać zagadkę zniknięcia grupy pierwszych kolonizatorów Ameryki, którzy osiedlili się na wyspie w 1587 roku, a następnie przepadli bez wieści. Jedynym śladem po nich była nazwa „Crowalt” wyryta na drzewie.

    W swojej wędrówce Hugh Radcliff nie tylko bada opuszczone lokacje, ale także wchodzi w interakcje z obecnymi mieszkańcami wyspy. Fabuła ma charakter zagadki kryminalnej, w której każdy napotkany detal może mieć znaczenie dla rozwiązania historycznej tajemnicy. Gra łączy tradycyjny storytelling z nowoczesną grafiką pixel art, co nadaje jej unikalny charakter.

    Jak odebrać darmową kopię?

    Proces pozyskania gry podczas takich promocji jest niezwykle prosty. Wystarczy odwiedzić kartę produktu w sklepie Steam w trakcie trwania akcji, a następnie kliknąć przycisk „Dodaj do konta”. Po tej operacji tytuł na stałe zagości w bibliotece użytkownika.

    Warto jednak pamiętać, że takie oferty zawsze są ograniczone czasowo. Po zakończeniu promocji gry wracają do regularnej sprzedaży, dlatego warto regularnie sprawdzać sekcje promocyjne platformy, aby nie przegapić kolejnych okazji.

    Idealna propozycja na kilkugodzinną rozrywkę

    Przygodówki point-and-click, do których zalicza się Kryminalna Przygoda Na Weekend, są często idealnym wyborem na relaksujący wieczór lub weekendową sesję. Tego typu gry zwykle nie wymagają setek godzin zaangażowania, za to oferują spójną, interesującą narrację, która wciąga na kilka wieczorów.

    Szczególnie atrakcyjny jest fakt, że podczas promocji możemy poznać tę historię bez żadnego ryzyka finansowego. To doskonała okazja, by przetestować grę mniej znanego studia, które w przyszłości może zaskoczyć kolejnymi produkcjami. W czasach, gdy ceny nowych tytułów potrafią być wyzwaniem dla portfela, takie darmowe okazje są zawsze mile widziane przez społeczność.

    Inne oferty darmowych gier na Steam

    Warto zauważyć, że Steam regularnie organizuje podobne akcje, czasem udostępniając nawet kilka tytułów jednocześnie. W przeszłości gracze mogli bezpłatnie zdobyć takie produkcje jak NecroSyntex (kooperacyjny shooter), Puddle (platformówka) czy Blightfell (karciana strategia). Każda z tych gier reprezentowała zupełnie inny gatunek, co pokazuje różnorodność dostępnych bezpłatnie opcji.

    Wcześniej platforma oferowała również za darmo horror przygodowy Just Ignore Them, w którym gracz wcielał się w ośmioletniego chłopca nawiedzanego przez potwory. Ta produkcja wyróżniała się nieliniową narracją, w której wybory gracza tworzyły różne linie czasowe i wpływały na zakończenie.

    Czy warto skorzystać z takich ofert?

    Bez wątpienia tak. Nawet jeśli przygodówki nie są Twoim ulubionym gatunkiem, zdobycie darmowego tytułu do biblioteki nigdy nie jest złym pomysłem. Kto wie, może akurat w któryś deszczowy dzień będziesz szukać czegoś nowego do wypróbowania, a jedna z promocyjnych gier okaże się miłym zaskoczeniem.

    Platformy cyfrowe takie jak Steam coraz częściej sięgają po ten model promocji, ponieważ jest on korzystny dla wszystkich stron. Gracze zyskują nowe tytuły, twórcy docierają do szerszego grona odbiorców, a platforma zwiększa zaangażowanie użytkowników. To sytuacja, w której wszyscy wygrywają.

    Pamiętaj tylko, by regularnie sprawdzać aktualne promocje. Weekendowa rozrywka często czeka na Ciebie za darmo – wystarczy po nią sięgnąć w odpowiednim momencie.


    Źródła