Tag: AMD magnus

  • Najbardziej ambitny Xbox w historii: szczegóły konsoli Gen-10, która może zrewolucjonizować gaming

    Najbardziej ambitny Xbox w historii: szczegóły konsoli Gen-10, która może zrewolucjonizować gaming

    Podczas omawiania wyników finansowych AMD, prezeska Lisa Su zasugerowała, że prace nad pół-niestandardowym układem SoC o kryptonimie „Magnus” idą dobrze i mają wesprzeć premierę nowego Xboxa w 2027 roku. To nie będzie zwykła aktualizacja sprzętu. Microsoft ma w głowie coś znacznie większego: platformę gamingową, która ma zburzyć granice między konsolą a komputerem.

    Czym właściwie ma być nowy Xbox?

    Według doniesień, nowa konsola ma być oparta na układzie AMD o kryptonimie „Magnus”, który ma zawierać rdzenie Zen 6/Zen 6c oraz grafikę RDNA 5. Szczegóły dotyczące systemu operacyjnego, interfejsu użytkownika czy możliwości przełączania się między trybami nie zostały oficjalnie potwierdzone przez Microsoft.

    Filary nowej platformy

    Ambitne plany mogą opierać się na kilku fundamentach. Po pierwsze, pełna wsteczna kompatybilność ze wszystkimi grami Xbox – od oryginalnej konsoli przez Xbox 360 i One, aż po Series X/S. Do tego dochodzą tytuły na PC.

    Po drugie, strategia „Xbox Everywhere”. Microsoft może chcieć oferować wybór sprzętu za pośrednictwem partnerów OEM. Mieliby oni dostarczać urządzenia w różnych przedziałach cenowych i wydajnościowych.

    Co więcej, planowane może być obsługiwanie wielu sklepów: natywnego Xbox Store, ale też innych platform. To radykalne otwarcie ekosystemu.

    Kiedy premiera i za ile?

    Szefowa AMD, Lisa Su, podczas omawiania wyników finansowych zasugerowała, że prace nad pół-niestandardowym układem SoC o kryptonimie „Magnus” idą dobrze i mają wesprzeć premierę w 2027 roku.

    Warto dodać, że wewnątrz Microsoftu ten harmonogram podobno budzi pewne zdziwienie. 2027 rok jest traktowany jako rok docelowy zgodnie z planem. Wcześniejsze spekulacje mogły wskazywać na inne terminy.

    Jeśli chodzi o cenę… tutaj jest ciekawa część. Doniesienia mówią, że flagowy model od Microsoftu może być urządzeniem premium. Jednocześnie strategia partnerska z OEM-ami ma zapewnić tańsze opcje dla graczy szukających przystępniejszych rozwiązań.

    Wyzwania i nowe funkcje

    Microsoft zdaje sobie sprawę z wyzwań. Kluczowe jest dopracowanie oprogramowania. Obecne handheldy z Windowsem, jak ROG Ally, pokazują problemy z optymalizacją pod kontrole i interfejs – elementy, które muszą zostać naprawione przed premierą.

    Firma może też pracować nad funkcjami opartymi na sztucznej inteligencji (NPU). Testy nowych funkcji mogą się rozpocząć na różnych urządzeniach.

    Ciekawe jest to, że Microsoft może nie porzucać pomysłu na własnego handhelda. Plany takiego urządzenia są podobno cały czas żywe i mogą zostać zrealizowane w przyszłości.

    Co to oznacza dla graczy?

    Strategia jest jasna: chodzi o ekosystem, a nie tylko pudełko pod telewizorem. Microsoft kładzie nacisk na cross-play, cross-save i cross-zakupy poprzez program Xbox Play Anywhere.

    Gry pierwszej party firmy będą nadal trafiać na Steam, PlayStation i prawdopodobnie Nintendo Switch 2. To kontynuacja obecnego kierunku.

    Dla deweloperów mają powstać łatwiejsze narzędzia do publikowania gier. Główne aktualizacje w tym zakresie mogą zostać zaprezentowane podczas przyszłych konferencji branżowych.

    Podsumowując… następny Xbox to nie tylko kolejny cykl sprzętowy. To próba redefinicji platformy gamingowej przez połączenie elastyczności PC-tów z wygodą konsoli. Czy im się uda? Odpowiedź poznamy najwcześniej za trzy lata.

    Źródła