Kategoria: Sprzęt

  • Jensen Huang do krytyków DLSS 5: „Jesteście w całkowitym błędzie”. Technologia trafi też do gier na Xboksie

    Jensen Huang do krytyków DLSS 5: „Jesteście w całkowitym błędzie”. Technologia trafi też do gier na Xboksie

    Jensen Huang, prezes Nvidii, stanowczo odrzucił krytykę nowej wersji technologii DLSS 5. Podczas targów GTC 2026 zapewnił, że gracze mylą się, oceniając to rozwiązanie jako kolejny filtr AI, który niszczy artystyczną wizję twórców. Obawy te nie są jednak bezpodstawne, co pokazują przykłady z gier, takich jak Starfield.

    Kluczowe informacje

    • Jensen Huang podczas GTC 2026 stwierdził, że krytycy DLSS 5 są „w całkowitym błędzie”, broniąc nowego podejścia do renderowania.
    • DLSS 5 łączy tradycyjne renderowanie z generatywną AI, zachowując pełną kontrolę twórców nad geometrią i teksturami.
    • Starfield od Bethesdy to jedna z pierwszych gier z DLSS 5, a Todd Howard określił efekt jako „niesamowity”.
    • Technologia zadebiutuje we wrześniu 2026 roku, początkowo w NBA 2K27 na kartach GeForce RTX 50 i w GeForce NOW.
    • Xbox otrzyma DLSS 5, co stanowi ważny krok w dostępności technologii na konsolach.

    Na czym polega spór o DLSS 5?

    DLSS 5 to więcej niż tylko kolejny krok w skalowaniu rozdzielczości. Nvidia zaprezentowała technologię jako system, który wykorzystuje generatywną sztuczną inteligencję do modyfikowania oświetlenia, materiałów i innych elementów wizualnych na poziomie geometrii sceny.

    Pierwsze materiały pokazowe wywołały u graczy skojarzenia z tak zwanym „AI slopem”. Obraz w niektórych miejscach wyglądał nienaturalnie, z przesadzonym kontrastem i wygładzeniem, które zacierało oryginalny charakter produkcji. Niektórzy deweloperzy, w tym pracownik Respawn Entertainment, przyznali, że wolą pozostać przy pierwotnym zamyśle artystycznym, zamiast polegać na automatycznej obróbce.

    Huang ripostuje, że DLSS 5 to nie filtr nakładany po fakcie. „To nie jest post-processing, to nie jest przetwarzanie na poziomie pojedynczej klatki, to generatywna kontrola na poziomie geometrii” – tłumaczył w rozmowie z Tom's Hardware. Według niego twórcy dostają narzędzie, które mogą dostroić do stylu swojej gry, a nie gotową receptę na każdy tytuł.

    Starfield jako poligon doświadczalny

    Starfield jako poligon doświadczalny

    Dla posiadaczy Xboksa interesujący jest wątek Starfielda. Gra Bethesdy, należącej do Microsoftu, znalazła się na liście tytułów wspierających DLSS 5. Todd Howard stwierdził, że kiedy zobaczył technologię działającą w Starfield, efekt był „niesamowity” i naprawdę ożywiał świat przedstawiony.

    Dzięki optymalizacji DLSS 5 technologia trafi również do gier na Xboksie, co pozwoli konsolowym graczom cieszyć się zaawansowanym renderowaniem Nvidii. To ważny krok w stronę zatarcia różnic między platformami, pozwalający na wykorzystanie potencjału AI w tytułach AAA na sprzęcie Microsoftu.

    Co dalej z DLSS 5?

    Debiut technologii zaplanowano na 3 września 2026 roku. Pierwszym tytułem będzie NBA 2K27, a w ślad za nim mają pójść między innymi The Elder Scrolls IV: Oblivion Remastered, Assassin's Creed Shadows czy Hogwarts Legacy.

    Nvidia udostępni deweloperom pakiet SDK z opcjami regulacji intensywności efektów, korekcji kolorów i maskowania obszarów, gdzie AI nie powinno ingerować. Teoretycznie każdy zespół może zachować unikalny styl swojej produkcji. Jednak jak pokazały pierwsze reakcje, teoria nie zawsze idzie w parze z odbiorem graczy. Przekonamy się jesienią, gdy DLSS 5 trafi w ręce szerszej publiczności.


    Źródła

  • Najbardziej ambitny Xbox w historii: szczegóły konsoli Gen-10, która może zrewolucjonizować gaming

    Najbardziej ambitny Xbox w historii: szczegóły konsoli Gen-10, która może zrewolucjonizować gaming

    Podczas omawiania wyników finansowych AMD, prezeska Lisa Su zasugerowała, że prace nad pół-niestandardowym układem SoC o kryptonimie „Magnus” idą dobrze i mają wesprzeć premierę nowego Xboxa w 2027 roku. To nie będzie zwykła aktualizacja sprzętu. Microsoft ma w głowie coś znacznie większego: platformę gamingową, która ma zburzyć granice między konsolą a komputerem.

    Czym właściwie ma być nowy Xbox?

    Według doniesień, nowa konsola ma być oparta na układzie AMD o kryptonimie „Magnus”, który ma zawierać rdzenie Zen 6/Zen 6c oraz grafikę RDNA 5. Szczegóły dotyczące systemu operacyjnego, interfejsu użytkownika czy możliwości przełączania się między trybami nie zostały oficjalnie potwierdzone przez Microsoft.

    Filary nowej platformy

    Ambitne plany mogą opierać się na kilku fundamentach. Po pierwsze, pełna wsteczna kompatybilność ze wszystkimi grami Xbox – od oryginalnej konsoli przez Xbox 360 i One, aż po Series X/S. Do tego dochodzą tytuły na PC.

    Po drugie, strategia „Xbox Everywhere”. Microsoft może chcieć oferować wybór sprzętu za pośrednictwem partnerów OEM. Mieliby oni dostarczać urządzenia w różnych przedziałach cenowych i wydajnościowych.

    Co więcej, planowane może być obsługiwanie wielu sklepów: natywnego Xbox Store, ale też innych platform. To radykalne otwarcie ekosystemu.

    Kiedy premiera i za ile?

    Szefowa AMD, Lisa Su, podczas omawiania wyników finansowych zasugerowała, że prace nad pół-niestandardowym układem SoC o kryptonimie „Magnus” idą dobrze i mają wesprzeć premierę w 2027 roku.

    Warto dodać, że wewnątrz Microsoftu ten harmonogram podobno budzi pewne zdziwienie. 2027 rok jest traktowany jako rok docelowy zgodnie z planem. Wcześniejsze spekulacje mogły wskazywać na inne terminy.

    Jeśli chodzi o cenę… tutaj jest ciekawa część. Doniesienia mówią, że flagowy model od Microsoftu może być urządzeniem premium. Jednocześnie strategia partnerska z OEM-ami ma zapewnić tańsze opcje dla graczy szukających przystępniejszych rozwiązań.

    Wyzwania i nowe funkcje

    Microsoft zdaje sobie sprawę z wyzwań. Kluczowe jest dopracowanie oprogramowania. Obecne handheldy z Windowsem, jak ROG Ally, pokazują problemy z optymalizacją pod kontrole i interfejs – elementy, które muszą zostać naprawione przed premierą.

    Firma może też pracować nad funkcjami opartymi na sztucznej inteligencji (NPU). Testy nowych funkcji mogą się rozpocząć na różnych urządzeniach.

    Ciekawe jest to, że Microsoft może nie porzucać pomysłu na własnego handhelda. Plany takiego urządzenia są podobno cały czas żywe i mogą zostać zrealizowane w przyszłości.

    Co to oznacza dla graczy?

    Strategia jest jasna: chodzi o ekosystem, a nie tylko pudełko pod telewizorem. Microsoft kładzie nacisk na cross-play, cross-save i cross-zakupy poprzez program Xbox Play Anywhere.

    Gry pierwszej party firmy będą nadal trafiać na Steam, PlayStation i prawdopodobnie Nintendo Switch 2. To kontynuacja obecnego kierunku.

    Dla deweloperów mają powstać łatwiejsze narzędzia do publikowania gier. Główne aktualizacje w tym zakresie mogą zostać zaprezentowane podczas przyszłych konferencji branżowych.

    Podsumowując… następny Xbox to nie tylko kolejny cykl sprzętowy. To próba redefinicji platformy gamingowej przez połączenie elastyczności PC-tów z wygodą konsoli. Czy im się uda? Odpowiedź poznamy najwcześniej za trzy lata.

    Źródła