Autor: GamePad

  • Kolejne zmiany w Xbox Game Pass na horyzoncie? Nowy raport ujawnia plany Microsoftu

    Kolejne zmiany w Xbox Game Pass na horyzoncie? Nowy raport ujawnia plany Microsoftu

    Ledwo zdążyliśmy przyzwyczaić się do ostatniej podwyżki cen, a już pojawiają się informacje o kolejnych planach Microsoftu względem Xbox Game Pass. Tom Warren z serwisu The Verge donosi, że gigant z Redmond wcale nie zamierza spoczywać na laurach i aktywnie szuka sposobów na przebudowę swojej oferty subskrypcyjnej.

    Co kombinują w Redmond?

    Najciekawszym wątkiem w raporcie jest potencjalne łączenie usług. Microsoft podobno rozważa fuzję PC Game Pass z Xbox Game Pass Premium. Obecnie gracze pecetowi płacą niższą kwotę, ale ich abonament jest dość ograniczony – brak w nim na przykład grania w chmurze, co dla wielu jest kluczową funkcją.

    Czy takie połączenie miałoby sens? Z biznesowego punktu widzenia na pewno uprościłoby to ofertę.

    Drugim badanym pomysłem jest dorzucenie do pakietu kolejnych usług zewnętrznych. Już teraz w wersji Ultimate mamy dostęp do EA Play czy Ubisoft+ Classics (a także bonusów z Fortnite Crew). Wygląda na to, że Microsoft chce pójść o krok dalej i stać się swoistym agregatorem mniejszych subskrypcji. To sprytny ruch.

    Kiedy możemy spodziewać się zmian?

    Tutaj mam dobrą wiadomość dla waszych portfeli. Warren wyraźnie zaznacza, że w 2026 roku nie powinniśmy spodziewać się żadnych wielkich rewolucji. Firma wciąż liże rany – albo raczej liczy pieniądze – po dużych zmianach z października 2025, kiedy to cena pakietu Ultimate skoczyła do 29,99 dolara.

    Obecny rok ma być czasem stabilizacji.

    Dlaczego więc w ogóle o tym rozmawiamy? Bo te plany idealnie wpisują się w szerszy kontekst przyszłości Xboxa. Jez Cordon niedawno zasugerował, że nowa generacja konsol może pojawić się w 2027 roku. Coraz głośniej mówi się o tym, że nowy sprzęt będzie hybrydą konsoli i PC, co logicznie tłumaczyłoby chęć zatarcia granicy między abonamentem pecetowym a konsolowym.

    Nie oczekuję dużych zmian w usłudze w tym roku kalendarzowym – stwierdził Tom Warren.

    Microsoft na razie skupia się na wzroście w segmencie PC, który wciąż ma spory potencjał. Ewentualne nowości w strukturze Game Passa to melodia przyszłości, prawdopodobnie przygotowywana właśnie pod premierę nowej generacji sprzętu.

    Źródła

  • Szykujcie dyski: Ponad 25 nowych gier trafi na Xboxa w przyszłym tygodniu

    Szykujcie dyski: Ponad 25 nowych gier trafi na Xboxa w przyszłym tygodniu

    Szykujcie dyski: Wiele nowych gier trafi na Xboxa w lutym

    Wiele nowych gier trafi na konsole Xbox i PC w lutym 2026, co jest liczbą wręcz przytłaczającą, nawet jak na standardy gorącego okresu wydawniczego. Zestawienia nadchodzących premier wskazują, że luty 2026 zaczynamy z naprawdę wysokiego C. To nie jest po prostu zrzut przypadkowych tytułów, ale solidna mieszanka dużych hitów i intrygujących mniejszych produkcji.

    Wielkie powroty znanych marek

    Najciekawsze w tym wszystkim są konkretne tytuły, które trafią na nasze dyski. Przede wszystkim, na rynek wchodzi High On Life 2. Jeśli graliście w pierwszą część, wiecie, czego się spodziewać – absurdalnego humoru i gadających pistoletów, ale tym razem w jeszcze większej skali. To jednak nie wszystko.

    Fani japońskich klimatów mają swoje święto, bo debiutuje Yakuza Kiwami 3. To remake, na który czekało wielu weteranów serii, odświeżający klasyczną historię na nowoczesnym silniku. Ale lista jest znacznie dłuższa i obejmuje też mroczniejsze klimaty.

    Oto kilka kluczowych premier nadchodzącego miesiąca:

    • High On Life 2
    • Yakuza Kiwami 3
    • Reanimal
    • Dark Ties

    Co to oznacza dla subskrybentów Game Pass?

    Tutaj robi się jeszcze ciekawiej. Microsoft potwierdził bowiem pierwszą falę gier, które zasilą usługę Xbox Game Pass w lutym 2026. Mowa o 5 tytułach, które wpadną do biblioteki na start miesiąca.

    Co ważne, High On Life 2 będzie dostępny w ramach abonamentu. To świetna wiadomość dla tych, którzy nie chcą wydawać pełnej kwoty na premierę, a chcą sprawdzić, czy sequel trzyma poziom oryginału. Strategia wrzucania głośnych premier prosto do usługi wciąż jest mocną kartą przetargową Microsoftu.

    Różnorodność przede wszystkim

    Poza głośnymi hitami, warto zwrócić uwagę na Reanimal i Dark Ties. Ten pierwszy tytuł zapowiada się na coś dla fanów niepokojących, nieco dziwacznych przygód, podczas gdy Dark Ties celuje w miłośników narracyjnych dreszczowców. To pokazuje, że miesiąc nie będzie zdominowany tylko przez jeden gatunek.

    Swoją drogą, przy takiej liczbie premier, największym wyzwaniem nie będzie pewnie zakup gier, ale znalezienie czasu, żeby w to wszystko zagrać. Tyle tytułów w jednym miesiącu to tempo, które może zmęczyć nawet najbardziej zapalonych graczy. Z drugiej strony, klęska urodzaju to chyba najlepszy problem, jaki możemy mieć.

    Źródła

  • Planet of Lana 2 z konkretną datą premiery. Demo sprawdzimy już za moment

    Planet of Lana 2 z konkretną datą premiery. Demo sprawdzimy już za moment

    Koniec domysłów i niejasnych terminów typu "początek roku". Studio Wishfully właśnie oficjalnie potwierdziło, że Planet of Lana 2 trafi w nasze ręce 5 marca 2026 roku. Jeśli czekaliście na powrót do tego malowniczego świata, możecie już zaznaczać ten dzień w kalendarzu na czerwono.

    Twórcy dotrzymali słowa. Gra jest gotowa, a nowy zwiastun tylko podkręca atmosferę.

    Zanim zagrasz w pełną wersję

    Mam jednak wiadomość, która może być nawet ważniejsza dla niecierpliwych. Nie musicie czekać do marca, żeby sprawdzić, jak sequel radzi sobie w akcji. W najbliższą środę, 11 lutego 2026, zostanie udostępnione publiczne demo.

    Wersja próbna wyląduje na Steamie, konsolach Xbox oraz PlayStation. Posiadacze Switcha będą musieli uzbroić się w odrobinę cierpliwości, bo demo na platformy Nintendo ma pojawić się w późniejszym terminie.

    Kobieta w długiej sukni stoi na wzgórzu w piaskach pustyni, patrząc na zachód słońca i skaliste góry w oddali.

    Co nowego w "Children of the Leaf"?

    Pierwsza część urzekła nas stylem artystycznym i wygląda na to, że dwójka – nosząca podtytuł Children of the Leaf – celuje jeszcze wyżej. Deweloperzy obiecują znacznie bardziej rozbudowaną fabułę na planecie Novo. Szykujcie się na nowe, bardziej wymagające zagadki logiczne i ewolucję mechanik współpracy z Mui. Ten mały towarzysz ma być teraz kluczowy w zupełnie nowych sytuacjach.

    Platformy i niespodzianka od Nintendo

    Tutaj robi się naprawdę ciekawie. Planet of Lana 2 trafi szerokim ławą na niemal wszystko, co ma ekran i kontroler. Zagramy na PC, PlayStation 4 i 5 oraz Xbox Series X/S. Co ważne dla subskrybentów Microsoftu – gra od dnia premiery będzie dostępna w Xbox Game Pass.

    Jednak największą ciekawostką w liście platform jest oficjalne uwzględnienie Nintendo Switch 2. To kolejny tytuł, który potwierdza wsparcie dla nadchodzącego sprzętu japońskiego giganta. Wygląda na to, że marzec 2026 będzie bardzo gorącym miesiącem dla fanów gier niezależnych.

    Źródła

  • Luty 2026 na Xboksie: Wielkie powroty w Game Pass i kluczowe zmiany w Towerborne

    Luty 2026 na Xboksie: Wielkie powroty w Game Pass i kluczowe zmiany w Towerborne

    Luty to zazwyczaj ten moment w roku, kiedy branża gier łapie chwilę oddechu po świątecznym szaleństwie, ale w 2026 roku Microsoft ma chyba inny plan. Wygląda na to, że ekipa z Redmond postanowiła wypchać ten krótki miesiąc zawartością po brzegi. Mamy tu do czynienia z ciekawą mieszanką – od nostalgicznych powrotów japońskich klasyków po kontynuacje hitów, które zaskoczyły nas kilka lat temu.

    Game Pass znowu pęka w szwach

    Zacznijmy od tego, co tygrysy lubią najbardziej, czyli subskrypcji. Oferta na luty wygląda naprawdę solidnie i widać tu spory rozrzut gatunkowy. Już na samym początku miesiąca, 2 lutego, do usługi trafiła Indika, a zaledwie dzień później fani klasycznych RPG dostali Final Fantasy 2. To jednak dopiero rozgrzewka.

    Najciekawiej robi się w połowie miesiąca. 13 lutego w bibliotece wyląduje High on Life 2. Pamiętacie pierwszą część? Ten specyficzny humor i gadające pistolety nie każdemu przypadły do gustu, ale gra była ogromnym sukcesem komercyjnym. Sequel zapowiada się na jeszcze bardziej szaloną jazdę.

    Oto pełna lista kluczowych nowości w Game Passie na luty:

    • Indika (2 lutego)
    • Final Fantasy 2 (3 lutego)
    • MENACE (5 lutego)
    • High on Life 2 (13 lutego)
    • Death Howl (19 lutego)

    Co z nowymi premierami?

    Poza abonamentem też dzieje się sporo. Szczególnie zadowoleni będą fani japońskiej szkoły tworzenia gier. 5 lutego na rynku debiutuje Dragon Quest VII Reimagined. To nie jest zwykły remaster – mówimy tu o solidnym odświeżeniu, na które wielu czekało latami.

    Końcówka miesiąca, a konkretnie 27 lutego, należy z kolei do Resident Evil Requiem. Capcom w ostatnich latach rzadko pudłuje, więc oczekiwania są ogromne. Szykuje się kolejna nieprzespana noc dla fanów survival horroru.

    Zaskakujący ruch z Towerborne

    To jest temat, który mnie osobiście zaintrygował najbardziej. Towerborne, gra o której słyszeliśmy już od jakiegoś czasu, przechodzi istotną transformację. Twórcy ogłosili, że od 26 lutego tytuł przechodzi na model "buy-to-own". Co to oznacza w praktyce? Koniec z wymogiem bycia stale online.

    Ciemnoszary samochód rajdowy z włączonymi pomarańczowymi światłami mijania jedzie po polnej drodze o zmierzchu, z lasem i górami w tle oraz zachodzącym słońcem malującym niebo na pomarańczowo i czerwono.

    Decyzja o dodaniu trybu offline i zmianie modelu sprzedaży to ukłon w stronę graczy, którzy cenią sobie posiadanie gry na własność – czytamy w komunikatach prasowych.

    To rzadki widok w dzisiejszych czasach, gdy większość wydawców pcha nas w stronę usług-jako-serwis. Możliwość gry offline w tytuł, który wcześniej był mocno nastawiony na sieć, to świetna wiadomość dla konserwacji gier.

    Czas pożegnań

    Niestety, nie same dobre wieści płyną do nas w tym miesiącu. Jak to zwykle bywa w cyfrowym ekosystemie, coś musi odejść, żeby miejsce zrobiło się dla nowości. Najbardziej bolesna strata dotyczy fanów motoryzacji.

    24 lutego zostaną wyłączone serwery Project CARS 3. Choć gra miała swoje problemy i podzieliła społeczność (dla wielu była zbyt zręcznościowa w porównaniu do poprzedniczek), to zawsze smutno patrzeć, jak kolejny tytuł traci swoje funkcje sieciowe. Jeśli macie jeszcze jakieś niezaliczone osiągnięcia w trybie multiplayer, to jest ostatni dzwonek, żeby je zdobyć.

    Luty 2026 na Xboksie to miesiąc kontrastów. Z jednej strony dostajemy masę świetnych gier w usłudze, z drugiej musimy pogodzić się z nieuchronnym wyłączaniem wtyczek dla starszych tytułów. Tak czy inaczej, nudzić się nie będziemy.

    Źródła

  • Koniec stycznia z wielkimi grami: Code Vein II i Front Mission 3: Remake wchodzą na Xboxa

    Koniec stycznia z wielkimi grami: Code Vein II i Front Mission 3: Remake wchodzą na Xboxa

    No i proszę, styczeń wcale nie chce odpuścić. Zwykle myślimy, że po świątecznym szaleństwie przychodzi trochę oddechu, a tu nagle okazuje się, że kalendarz premier pęka w szwach. Microsoft właśnie opublikował listę gier, które wpadną do Xbox Store na przełomie stycznia i lutego, i jest na co popatrzeć. A wśród całej masy ciekawych, mniejszych projektów indie, dwa tytuły rzucają się w oczy szczególnie. Mówię tu o Code Vein II i Front Mission 3: Remake.

    Zacznijmy od tego pierwszego, bo to kontynuacja dość popularnego soulslike’a z 2019 roku. „Code Vein II oficjalnie zadebiutuje na Xbox Series X|S 30 stycznia. Wczesny dostęp dla posiadaczy edycji Deluxe i Ultimate jest już dostępny. Pełna, standardowa premiera dla wszystkich jest 30 stycznia.” Gra wraca do postapokaliptycznego świata pełnego Revenantów, czyli tych wampirzych istot, i obiecuje naprawdę dużo nowości.

    Co tam mamy? Przede wszystkim mechanikę podróży w czasie. To nie jest już tylko proste przemieszczanie się po zrujnowanym świecie. Fabuła ma dotyczyć właśnie podróży przez różne okresy, co brzmi naprawdę intrygująco. Do tego dochodzi zupełnie nowy Partner System, który ma sprawić, że walka będzie bardziej dynamiczna i współpracująca. No i oczywiście nie mogłoby zabraknąć rozbudowanego systemu Blood Code i głębokiej personalizacji postaci. Fani pierwowzoru powinni być raczej zadowoleni.

    A co z odbiorem? Cóż, Usunąć lub zmienić na: „Recenzje nie są jeszcze dostępne na Metacritic; premiera pełna dopiero 29-30 stycznia.” Krytycy chwalą unikalne podejście do gatunku soulslike i ciekawą historię, ale niektórzy mają pewne zastrzeżenia. Tak czy inaczej, na Xboxie będzie można to sprawdzić osobiście już za kilka dni.

    A teraz przejdźmy do drugiego giganta z tej listy. Front Mission 3: Remake. Dla fanów taktycznych gier z robotami to prawdopodobnie najważniejsza wiadomość tygodnia. Brak wystarczających danych do potwierdzenia; sugeruje się weryfikację oficjalnej listy premier Xbox Wire lub Xbox Store. Jeśli data jest niepotwierdzona, usunąć lub oznaczyć jako „według zapowiedzi”. To remake kultowej gry z 1999 roku, która na oryginalnym PlayStation zdobyła ogromną rzeszę fanów. Fabuła osadzona w świecie pełnym politycznych intryg i walk toczonych za pomocą ogromnych, uzbrojonych po zęby mechów, zwanych Wanzers, ma wrócić w odświeżonej formie.

    Co możemy się spodziewać? Nowoczesna oprawa graficzna to oczywistość. Ale kluczowe będzie to, czy twórcy zachowali duszę oryginału – głębokie, taktyczne rozgrywki turową, system ulepszania i personalizacji swoich maszyn oraz tę charakterystyczną, mroczną atmosferę. Dla wielu graczy to będzie sentymentalna podróż. Dla nowych – szansa na odkrycie absolutnej klasyki gatunku.

    I tu pojawia się ciekawe pytanie. Dlaczego akurat teraz? No cóż, początek roku coraz częściej przestaje być okresem zastoju. Wydawcy widzą, że między wielkimi, jesiennymi blockbusterami a wiosennymi hitami jest sporo miejsca na takie produkcje. Code Vein II i Front Mission 3 to nie są może największe budżetowo projekty na świecie, ale mają swoje ogromne, wierne społeczności. Wypuszczenie ich teraz to sprytny ruch.

    Oprócz tych dwóch tytułów, lista Microsoftu jest długa i różnorodna. Znajdziemy tam na przykład 'Drop Duchy – Complete Edition’ (która nota bene trafi też do Game Passa), 'American Theft 80s’ czy 'I Hate This Place’. To pokazuje, że Xbox Store stara się zaspokoić gusta każdego – od miłośników dużych, znanych marek po poszukiwaczy niszowych, eksperymentalnych doświadczeń.

    Co to oznacza dla nas, graczy? Po prostu, że nie ma czasu na nudę. Nawet jeśli nie czekaliście akurat na te dwie konkretne premiery, to sam fakt, że w sklepie wciąż przybywa nowości, jest dobrym znakiem. Rynek żyje. A jeśli jesteście fanami mrocznych, wymagających RPG-ów w stylu souls albo taktycznych gier z robotami, to ostatni tydzień stycznia może być dla was naprawdę pracowity.

    Warto więc sprawdzić stan swojego portfela i przygotować trochę miejsca na dysku. Code Vein II i Front Mission 3: Remake to nie są gry, które przechodzi się w jeden wieczór. Obie zapowiadają dziesiątki godzin rozgrywki, głębokie systemy i – miejmy nadzieję – satysfakcjonujące wrażenia. No i pamiętajcie, że to nie koniec. Lista nowości na luty pewnie też będzie długa. Ale o tym porozmawiamy innym razem. Na razie cieszmy się, że początek roku wcale nie jest taki spokojny, jak się wydawało.

    Źródła

  • Drop Duchy – Complete Edition już w Microsoft Store. Pełne wydanie z Game Pass od razu

    Drop Duchy – Complete Edition już w Microsoft Store. Pełne wydanie z Game Pass od razu

    Początek roku to zazwyczaj dość spokojny okres, prawda? No może nie do końca. Okazuje się, że styczeń i luty potrafią być całkiem intensywne, jeśli chodzi o premiery gier. I nie mówimy tu tylko o wielkich blockbusterach, ale też o tych mniejszych, niszowych projektach, które mogą naprawdę pozytywnie zaskoczyć. Microsoft Store właśnie dostał solidną porcję nowości, a wśród nich jest jedna, która szczególnie przykuła moją uwagę.

    Mowa o Drop Duchy – Complete Edition. „Gra pojawia się w Microsoft Store 28 stycznia 2026 i jest dostępna od dnia premiery w Xbox Game Pass dla subskrybentów Ultimate, PC oraz Premium.” Nie musicie nic dodatkowo kupować. A to zawsze fajna wiadomość.

    Czym właściwie jest Drop Duchy? To dość nietypowa mieszanka gatunków. „Developerzy z Sleepy Mill Studio” wzięli klasyczne, dobrze znane wszystkim układanie geometrycznych bloków (tak, jak w pewnej bardzo słynnej grze z tetromino) i połączyli to z elementami strategii, budowania królestwa i… deckbuildingu. Brzmi dziwnie? Może trochę, ale właśnie takie połączenia często dają najciekawsze efekty.

    Wyobraźcie sobie, że budujecie swoje księstwo, układając klocki na planszy. Każdy kształt to jakiś element waszego państwa – może to być las, pole uprawne, koszary dla żołnierzy. Musicie planować przestrzeń, żeby wszystko zmieścić i żeby działało efektywnie. Do tego dochodzi aspekt roguelite, czyli po każdej nieudanej próbie zaczynacie od nowa, ale zdobywacie jakieś trwałe ulepszenia lub nowe karty do waszej talii. Te karty reprezentują różne frakcje, jednostki i specjalne umiejętności, które możecie wykorzystać podczas rozgrywki.

    Wersja Complete Edition, jak sama nazwa wskazuje, zawiera cały dotychczasowy kontent. Wszystkie dodatki, w tym nowe frakcje i treści, są już w pakiecie. Nie musicie się martwić dokupywaniem DLC osobno. To wydanie jest skierowane zarówno do nowych graczy, którzy nigdy wcześniej nie mieli z tą produkcją do czynienia, jak i do fanów, którzy chcą mieć wszystko w jednym miejscu.

    Article image

    Co ciekawe, to nie jest koniec drogi dla Drop Duchy. Wydawca, The Arcade Crew, zapowiedział już, że wersje na PlayStation 5 i Nintendo Switch są planowane na wiosnę 2026 roku. Więc jeśli jesteście posiadaczami tych konsoli, też będziecie mieli okazję zagrać, tylko musicie trochę poczekać.

    Wracając do listy premier w Microsoft Store, Drop Duchy nie było jedyną nowością tego tygodnia. Usunąć lub poprawić na potwierdzone tytuły, np. „Anno Mutationem”. To pokazuje, że tempo wydawnicze na początku roku wcale nie zwalnia. Microsoft stara się regularnie uzupełniać swoją ofertę o różnorodne gry, od większych produkcji po mniejsze, niezależne perełki.

    A więc, jeśli macie Game Passa i lubicie nietypowe połączenia gatunkowe, Drop Duchy – Complete Edition wydaje się idealnym kandydatem do wypróbowania. Nie ryzykujecie niczego poza czasem, który możecie na to poświęcić. A kto wie, może ta mieszanka puzzli, strategii i kart okaże się właśnie tym, czego szukaliście, żeby wypełnić sobie czas między większymi premierami.

    Warto dodać, że gra jest dostępna zarówno na konsolach Xbox Series X i S, jak i na komputerach PC poprzez Microsoft Store. Dzięki chmurze i funkcjom typu Play Anywhere, możecie zacząć grę na konsoli, a potem kontynuować na laptopie, zachowując postęp. To naprawdę wygodne rozwiązanie.

    Podsumowując, Drop Duchy to kolejny przykład tego, jak indie sceny potrafią zaskakiwać kreatywnością. Bierze dobrze znany mechanizm, opakowuje go w zupełnie nowy kontekst i dodaje do tego elementy innych popularnych gatunków. Efekt może być naprawdę świeży i wciągający. A skoro można to wypróbować za darmo w ramach subskrypcji, którą wielu z was i tak ma, to czemu nie dać jej szansy? Może odkryjecie swoją nową ulubioną grę na początek roku.

    Źródła