Grant Morrison miażdży twórców serialu HBO: „Dlaczego Zielona Latarnia nie jest zielona?”

Grant Morrison miażdży twórców serialu HBO: "Dlaczego Zielona Latarnia nie jest zielona?"

Grant Morrison, uznawany za jednego z najważniejszych scenarzystów komiksowych w historii DC, skrytykował Damona Lindelofa za jego podejście do serialu Zielona Latarnia produkcji HBO. Morrison wyraził swoje niezadowolenie z decyzji kreatywnych i wypowiedzi producenta wykonawczego, co szybko wzbudziło zainteresowanie wśród fanów.

Kluczowe fakty w skrócie

  • Grant Morrison oskarżył Damona Lindelofa o lekceważenie materiału źródłowego i alienowanie fanów Zielonej Latarni.
  • Lindelof wcześniej zażartował w podcaście, że „zielony” element postaci jest „głupi”, co wywołało kontrowersje.
  • Serial HBO zadebiutował 16 sierpnia 2026 roku pod tytułem Zielona Latarnia, co Morrison uznał za pozbawienie marki dramatyzmu.
  • Producent wykonawczy przeprosił za swoje słowa, przyznając, że był nieuważny i obiecując, że pozwoli serialowi przemówić za siebie.
  • Korpus Zielonych Latarni to międzygalaktyczna formacja, której moc opiera się na sile woli – zielony kolor pierścieni ma istotne znaczenie.

Cios od legendy komiksu

Morrison nie owijał w bawełnę. Na swoim Substacku napisał: "Wbrew komentarzom Damona Lindelofa, 'zielony' w 'Zielonej Latarni' nie jest głupi". Zadał pytanie, dlaczego zatrudniać kogoś, kto wstydzi się komiksów, które ma adaptować?

Twórca takich dzieł jak "All-Star Superman" czy "Batman: Arkham Asylum" skrytykował również tytuł serialu. "Zielone Latarnie to znacznie bardziej sugestywny i dramatyczny tytuł niż 'Zielona Latarnia'" – zauważył, dodając, że każdy, kto tego nie rozumie, powinien unikać opowieści o superbohaterach.

To mocne słowa ze strony kogoś, kto przez dekady kształtował uniwersum DC. Morrison zasugerował, że Hollywood ma problem z zatrudnianiem tych samych twórców, zamiast sięgać po osoby z prawdziwą pasją do materiału.

Żart, który uruchomił lawinę

Żart, który uruchomił lawinę

Cała sytuacja zaczęła się od żartu. Lindelof w podcaście nazwał "zielony" element postaci "głupim". Komentarz ten został podchwycony przez fanów, a następnie przez Morrisona, co doprowadziło do poważniejszego konfliktu dotyczącego szacunku do komiksowego dziedzictwa.

Producent wykonawczy "Zagubionych" i "Watchmen" szybko zareagował. Na Instagramie przyznał, że zezłościł Morrisona, co, jak ironicznie zauważył, oznacza, że wkurzył wielu szkockich i brytyjskich scenarzystów, których podziwiał w młodości. "Zrobiłem głupi żart w komediowym podcaście. Nie będę zasłaniał się kontekstem: żart był głupi, fandom nie jest" – napisał Lindelof.

Rzadko zdarza się, aby twórca tak szybko przyznał się do błędu. Lindelof podkreślił, że jako dziecko uważał Zieloną Latarnię za najfajniejszego superbohatera, ponieważ jego mocą jest wyobraźnia. "Zielony jest świetny" – dodał na koniec.

Co właściwie znaczy ta zieleń?

Co właściwie znaczy ta zieleń?

Warto przypomnieć, że nazwa Zielone Latarnie ma swoje źródło w Korpusie Zielonych Latarni – międzygalaktycznej organizacji stróżów prawa, których pierścienie zasilane są siłą woli. Zielony kolor nie jest przypadkowy; to kluczowy element mitologii tej postaci.

Odebranie serialowi członu "Zielone" to gest, który fani odczytują jako odcięcie się od komiksowych korzeni. Morrison zwrócił uwagę na coś, co wielu czuło, ale nie potrafiło tak celnie nazwać: jeśli twórca uważa kluczowy element marki za głupi, to może nie powinien jej dotykać.

Początek dłuższej dyskusji

Serial nawiązuje do dziedzictwa Korpusu. Lindelof przeprosił i obiecał, że pozwoli produkcji mówić za siebie. Emocje wokół Zielonej Latarni sięgnęły zenitu jeszcze przed premierą, a spór wywołał szerszą dyskusję.

Ten konflikt dotyka szerszego problemu: jak adaptować komiksy, nie tracąc ich duszy? Hollywood od lat balansuje między wiernością oryginałom a przerabianiem ich na modłę współczesnych trendów. Czasem wychodzi "Watchmen" Lindelofa – serial genialny, choć odbiegający od komiksu. Czasem fani dostają powody do niepokoju, zanim jeszcze zobaczą pierwszy odcinek.


Źródła

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *